Przywódcy 27 państw członkowskich UE na szczycie w piątek w Brukseli wyrazili jednomyślnie ubolewanie z powodu decyzji administracji USA o czasowym zniesieniu sankcji na rosyjski olej napędowy. Potępili też ataki na statki handlowe na Morzu Czarnym.


„Rada Europejska wyraża ubolewanie w związku z decyzją Stanów Zjednoczonych o czasowym zniesieniu sankcji na rosyjski olej napędowy" - taki zapis znalazł się we wnioskach ze szczytu, które w piątek przyjęli szefowie państw i rządów UE. Porozumienie w sprawie eksportu rosyjskiego paliwa dieslowskiego ogłosił 9 października prezydent USA Donald Trump.
W piątek w Brukseli z liderami 27 państw spotkał się prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Przedmiotem rozmowy były również jego napięte relacje z prezydentem Trumpem. Po spotkaniu powiedział dziennikarzom, że nie chce konfliktu z Trumpem, ale musi bronić interesów Ukrainy.
Liderzy podkreślili też, że ataki na żeglugę cywilną oraz statki handlowe, w tym jednostki pływające pod banderami państw członkowskich UE, takie jak niedawne ataki w wyłącznych strefach ekonomicznych Bułgarii i Rumunii na Morzu Czarnym, są niedopuszczalne i stanowią poważne naruszenie prawa międzynarodowego.
Ogłosili, że UE pozostaje zdeterminowana, by dalej zwiększać presję na Rosję. Opowiedzieli się za dalszymi działaniami mającymi na celu ograniczenie rosyjskich dochodów z energii, skuteczne uszczelnienie systemu sankcji i przeciwdziałanie ich obchodzeniu, a także ograniczenie działalności tzw. floty cieni poprzez podważenie jej modelu biznesowego.

Uznali, że udział Rosji w wydarzeniach sportowych i kulturalnych na świecie nie powinien być normalizowany, w szczególności poprzez eksponowanie symboli narodowych.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ ap/




























































