REKLAMA

Trump jako rewolwerowiec? "Prezydent nie wymyślił sobie pretekstu do ataku na Iran"

2026-03-10 20:23, akt.2026-03-10 20:36
publikacja
2026-03-10 20:23
aktualizacja
2026-03-10 20:36

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oświadczyła we wtorek, że prezydent nie wymyślił sobie przyczyny do ataku na Iran, a jego decyzja była oparta o „odczucie ugruntowane w faktach”.

Trump jako rewolwerowiec? "Prezydent nie wymyślił sobie pretekstu do ataku na Iran"
Trump jako rewolwerowiec? "Prezydent nie wymyślił sobie pretekstu do ataku na Iran"
fot. Carlos Barria / /  Reuters / Forum

Leavitt została zapytana podczas wtorkowego briefingu prasowego w Białym Domu o poniedziałkowe twierdzenia prezydenta Donalda Trumpa, że Iran zaatakowałby siły USA i Izraela w ciągu trzech dni, jeśli on nie zaatakowałby pierwszy.

- To było odczucie prezydenta oparte na faktach; faktach przekazanych mu przez jego czołowych negocjatorów, którzy w dobrej wierze rozmawiali z reżimem irańskim - powiedziała Leavitt. - Reżim irański kłamał, oszukiwał Stany Zjednoczone Ameryki, ewidentnie próbując kontynuować swój program nuklearny, aby stworzyć bombę, która oczywiście ponownie zagroziłaby Stanom Zjednoczonym Ameryki. Ich arsenał rakiet balistycznych szybko i agresywnie powiększał się z miesiąca na miesiąc - dodała.

Kiedy pytający dociekał, czy prezydent to sobie wymyślił, Leavitt odparła, że „prezydent niczego nie wymyśla”.

Strategia „uprzedzić rewolwerowca”. Argumentacja Białego Domu

Tłumacząc decyzję o rozpoczęciu wojny z Iranem, Trump oferował kilka zmieniających się uzasadnień. W poniedziałek porównał się do rewolwerowca, który podczas pojedynku pierwszy wyciągnął pistolet i strzelił. Przekonywał też, że Iran miał zamiar zaatakować nie tylko Izrael i USA, lecz również uderzyć w „cały Bliski Wschód” i „przejąć” cały region. W niektórych wypowiedziach utrzymywał, że Iran zamierzał zaatakować w ciągu siedmiu dni, a w innych - w ciągu trzech.

Wcześniej sekretarz stanu USA Marco Rubio sugerował, że USA były zmuszone zaatakować, bo uderzenie takie planował Izrael, wobec czego siły USA w regionie byłyby narażone na irański odwet.

Cele wojenne, czyli co oznacza „kapitulacja”?

Pytana o to, kiedy wojna się zakończy, rzeczniczka prezydenta zapowiedziała, że nastąpi to szybko, ale zaznaczyła, że będzie to zależeć od uznania Trumpa, że osiągnął swoje cele.

- Prezydent podyktuje zakończenie tych operacji, gdy uzna, że Iran nie stanowi już realnego zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych Ameryki - powiedziała Leavitt. Zaznaczyła, że wspominana przez prezydenta „bezwarunkowa kapitulacja” nie musi oznaczać formalnego poddania się reżimu.

- Iran może mówić, ile chce, a jego słowa będą puste, gdy całkowicie unicestwimy jego flotę, co właśnie robimy, gdy wyeliminujemy zagrożenie ze strony jego zdolności do produkcji pocisków balistycznych, gdy będziemy mogli ostatecznie i stanowczo zagwarantować, że nie będzie mógł już stworzyć bomby atomowej, która zagroziłaby Stanom Zjednoczonym, naszym sojusznikom i naszym wojskom w regionie, a właśnie do tego dąży prezydent Trump - oznajmiła.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (5)

dodaj komentarz
pstrzezek
Pani Pieskov uzasadni nawet największą brednie, najbardziej oczywiste kłamstwo czy absurdalne stwierdzenie. Od tego ma płacone
trolley
ale jest jeden plus tego wszystkiego - tak jak Putin zakończył koronawirusa w jeden dzień tak Trump zakończył panowanie lewactwa w tydzień :)
dasbot
Koleś się nie liczy (i jego bimbo też). Szef kolesia właśnie „ćwierknął”, zwracając się do narodu irańskiego (btw szkoda, że nie napisał, co wciąga) – "Ajatollahowie i ich akolici uciekają, ale ci tchórze nie mają gdzie się schować. W nadchodzących dniach, stworzymy warunki dla Was, abyście przejęli kontrolę nad Waszym przeznaczeniem.Koleś się nie liczy (i jego bimbo też). Szef kolesia właśnie „ćwierknął”, zwracając się do narodu irańskiego (btw szkoda, że nie napisał, co wciąga) – "Ajatollahowie i ich akolici uciekają, ale ci tchórze nie mają gdzie się schować. W nadchodzących dniach, stworzymy warunki dla Was, abyście przejęli kontrolę nad Waszym przeznaczeniem. Kiedy nadejdzie właściwy moment, który bardzo szybko nadchodzi, przekażemy Wam płomień. Bądźcie gotowi, aby go przejąć”. Tonący (już bez sproszkowanego brata) brzydko się chwyta. Dobieram popcorn…………Clown world.
klimaciarz
powtarzam - NAJWIĘKSZĄ ICH BRONIĄ JEST KŁAMSTWO
polonu
teraz kombinuje tak tu się wycofać czy w Rosji zechcą z nim teraz gadać wątpię może tak ale to już inna sytuacja . Iran to nie Wenezuela choć jeszcze nie wiadomo do końca jak tam sprawy się potoczą na razie kolaboranci są u władzy ale co dalej .

Powiązane: Operacja Epicka Furia - atak USA i Izraela na Iran

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki