Najbardziej palące pytanie brzmi: w jaki sposób Cypr ma się teraz rozwijać gospodarczo? Skutkiem porozumienia z Brukselą będzie bowiem rozmontowanie solidnej gałęzi cypryjskiej gospodarki, czyli usług finansowych dla obcokrajowców. Wydobywanie śródziemnomorskiego gazu to ciągle niepewny projekt, a i turystyka może ucierpieć, gdy Rosjanie stwierdzą, że Cypr jest mniej przyjazny dla ich pieniędzy. Drugie pytanie brzmi: czy deputowani w Nikozji będą popierali kolejne reformy prezydenta Anastasiadesa, który nie ma większości w parlamencie? I wreszcie - kiedy zaczną normalnie działać sparaliżowane banki? Pytanie, czy eurostrefa zyskała wiarygodność na twardych negocjacjach z Cyprem także pozostaje bez odpowiedzi - konkluduje komentator tygodnika "The Economist".
Informacyjna Agencja Radiowa /IAR/, Rafał Motriuk/OK
Źródło:IAR























































