REKLAMA

POLITICOTechnologia tortur w rękach służb? Seria i Rosja testowały broń soniczną na psach

2026-01-18 19:52
publikacja
2026-01-18 19:52

Serbski wywiad BIA we współpracy z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa (FSB) testował broń soniczną na psach - poinformował w czwartek portal Politico, powołując się na dokumenty rządu i wywiadu Serbii.

Technologia tortur w rękach służb? Seria i Rosja testowały broń soniczną na psach
Technologia tortur w rękach służb? Seria i Rosja testowały broń soniczną na psach
fot. Krasula / / Shutterstock

Serbskie władze przeprowadziły eksperymenty z tzw. armatami dźwiękowymi dwa tygodnie po tym, gdy antyrządowa demonstracja w Belgradzie została zakłócona przez silny i nagły dźwięk, który uczestnicy protestu uznali za broń soniczną.

15 marca 2025 r., podczas jednej z największych demonstracji w historii Serbii, na głównym bulwarze Belgradu rozległ się nagły, ogłuszający hałas, co zmusiło protestujących do rozproszenia się. Demonstranci przybywający na izby przyjęć w Belgradzie zgłaszali nudności, wymioty, bóle głowy i zawroty głowy.

Władze odrzuciły oskarżenia o użycie broni sonicznej, a prezydent Serbii Aleksandar Vuczić zapowiedział, że „zostanie przeprowadzone śledztwo, a następnie wszyscy odpowiedzialni za tak brutalne kłamstwa zostaną pociągnięci do odpowiedzialności”.

Testy na psach

W dwa tygodnie po proteście serbscy i rosyjscy funkcjonariusze zebrali grupę psów na poligonie serbskiej agencji wywiadowczej, aby ocenić „wpływ emiterów na obiekty biologiczne”. Na obiekty testowe wybrano psy ze względu na „ich wysoką wrażliwość na efekty akustyczne” - wynika z dokumentów serbskiego wywiadu i rządu, na które powołało się Politico.

Celem testów była ocena, czy objawy opisane przez protestujących były zgodne z efektami działania armat dźwiękowych.

Zwierzęta zostały potraktowane dwoma modelami urządzeń dźwiękowych dalekiego zasięgu, wyprodukowanymi przez jedną z amerykańskich firm; miały one zasięg 200, 150, 100, 50 i 25 metrów - wynika z dokumentów. Karty katalogowe modeli wskazują, że mogą one emitować dźwięki o natężeniu do 150 decybeli, co odpowiada natężeniu startującego silnika odrzutowego.

Politico - cytując dokumenty - napisało, że testy przeprowadzono bez uprzedniego zezwolenia na przeprowadzenie takich eksperymentów.

Danilo Ciurczić, serbski prawnik, ocenił, że psy były „poddawane eksperymentom lub znęcaniu się”, zgodnie z definicją zawartą w serbskiej ustawie o dobrostanie zwierząt.

Wyjaśnił, że serbskie prawo wymaga wcześniejszej rejestracji eksperymentów na zwierzętach i uzyskania zgody właściwych organów oraz wyraźnie zabrania przeprowadzania testów na zwierzętach w ramach „testowania broni i sprzętu wojskowego”.

W raporcie z eksperymentów na psach FSB podkreśliła: „Podczas transmisji sygnałów podstawowych i testowych obiekty biologiczne (psy) nie odczuwały dyskomfortu; psy zostały zbadane trzy dni po testach i nie zaobserwowano żadnych zmian w ich stanie”. (PAP)

jbw/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (5)

dodaj komentarz
nierzad
czy podobnych metod nie stosowano w Abu Gharib,Klewkach i Guantanamo?
nierzad
mało tego,ruskie onuce znecały sie nad Łajką i Striełką,wysyłając je w kosmos
samsza
Te kudłate rozmowy telepatyczne z mniejszymi braćmi wreszcie się przydały.
Można to będzie wykorzystać w sądzie?
peluquero
podniecamy się czymś co istnieje już co najmniej 30 lat? :)

Powiązane: Wydatki na zbrojenia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki