REKLAMA
Inwestycje bez granic

TIM rośnie jak na drożdżach

2000-07-28 00:00
publikacja
2000-07-28 00:00

TIM rośnie jak na drożdżach



Akcje TIM-u należą w ostatnich tygodniach do zdecydowanych liderów wzrostów. Spółka w trzecim kwartale zamierza przeprowadzić emisję dla akcjonariuszy, którą sama opłaci. Jednocześnie jej prezes Krzysztof Folta (na fot.) zapowiada, w wypowiedzi dla agencji Reuters, iż w ciągu dwóch, trzech lat firma planuje pozyskać zagranicznego inwestora strategicznego, co, jego zdaniem, w branży handlu wyrobami elektrycznymi prędzej czy później i tak jest nieuniknione.
TIM zyskał już 181%
Akcjonariusze czekają na darmowe akcje
Już 181% zyskał TIM od czasu ogłoszenia projektu przeprowadzenia emisji walorów serii D. Spółka sama opłaci podniesienie kapitału akcyjnego, podarowując tym samym 4 nowe walory za 1 akcję serii od A do C. Po ustaleniu praw do nowych walorów, kurs może spaść nawet o ok. 84%.
Projekt podniesienia kapitału o 19,2 mln zł (do 24,2 mln zł) zgłoszono 4 maja 2000 roku. Dziewięć dni później został on przegłosowany i już przez te kilka sesji kurs walorów wrocławskiej spółki wzrósł od 5 zł do 6,2 zł. Oferta, 19,2 mln akcji o wartości nominalnej i cenie emisyjnej równej 1 zł, zostanie przeprowadzona z prawem poboru dla dotychczasowych udziałowców, którego termin ustalenia przypada 4 września. Faktycznie - ze względu na okres rozliczania transakcji - prawo do nowych akcji będą mieć ci inwestorzy, którzy kupią akcje najpóźniej do 30 sierpnia br. Po tym też dniu widełki zostaną rozszerzone o teoretyczną wartość prawa poboru, która przy obecnej cenie giełdowej (14,05 zł) wynosi 10,4 zł, a więc aż 74% wartości rynkowej jednej akcji. Oznacza to, że na sesji 31 sierpnia (zakładając, iż cena się nie zmieni) widełki ograniczające spadek ceny wynosić będą - 84,3%. Podwyższenie kapitału wrocławska spółka planuje pokryć środkami z kapitału zapasowego, podobnie jak i ewentualny 20-proc. podatek od przesunięcia kapitału wewnątrz firmy, który w najbardziej pesymistycznej wersji może wynieść aż 4,8 mln zł. Pieniądze, które trafią do fiskusa (jest to o 0,4 mln zł więcej niż wyniósł zysk netto TIM-u w 1999 roku), nie muszą być jednak stracone. Jak zapowiedział prezes Krzysztof Folta (jednocześnie największy udziałowiec firmy - 19,1% kapitału i głosów), spółka najpierw na wszelki wypadek zapłaci podatek, by później postarać się o jego zwrot. - Dysponujemy opiniami prawników, którzy powalczą o odzyskanie tych pieniędzy - mówi Krzysztof Folta. Zdaniem prezesa, emisja walorów serii D ma dwa cele. - Przede wszystkim chcemy poprawić płynność naszych akcji, gdyż obecnie w tzw. wolnym obrocie znajduje się około 800-900 tys. akcji. Dzięki ofercie free float wzrośnie do ponad 4 mln sztuk. Ponadto zwiększy nam się kapitał akcyjny, co umożliwi w przyszłości przejście z rynku równoległego na podstawowy - mówi K. Folta. Spółka obecnie nie planuje pozyskiwać kapitału z rynku, gdyż jak zapewnia prezes, pieniądze będące w jej posiadaniu wystarczą do finansowania bieżącej działalności i inwestycji.
A.M.


Źródło:
Tematy
Konto firmowe to nie tylko opłata za rachunek. Te koszty też mają znaczenie
Konto firmowe to nie tylko opłata za rachunek. Te koszty też mają znaczenie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki