REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Szybka ścieżka Ukrainy do Unii. Sikorski: Będzie członkiem na początku następnej dekady

2025-11-15 10:00
publikacja
2025-11-15 10:00

Ukraina zostanie członkiem Unii Europejskiej na początku następnej dekady – ocenił w podkaście „The Rest Is Politics” wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. W jego przekonaniu Rosja nie wytrzyma kolejnych trzech lat wojny.

Szybka ścieżka Ukrainy do Unii. Sikorski: Będzie członkiem na początku następnej dekady
Szybka ścieżka Ukrainy do Unii. Sikorski: Będzie członkiem na początku następnej dekady
fot. AA/ABACA / / FORUM

- Co prawda Węgry blokują postęp w tej sprawie, ale Ukraina ma już status kandydata – dodał polityk w opublikowanej w tym tygodniu rozmowie.

Według Sikorskiego, przywódca Rosja Władimir Putin nie wytrzyma kolejnych trzech lat wojny z Ukrainą, która będzie wspierana przez Zachód. Pomóc mają w tym m.in. środki pozyskane z zamrożonych rosyjskich aktywów.

- Ukraina produkuje obecnie około połowy dronów i pocisków u siebie. Putin nie osiągnął tego, czego chciał; myśleliśmy, że ma drugą armię świata, a od 10 lat wciąż walczy w Donbasie. Nie nazwałbym tego zwycięstwem – zauważył minister.

Jak podkreślił, Europa musi mieć własne zdolności obronne, nie polegać w każdym nagłym wypadku na USA. - Powinniśmy być w stanie poradzić sobie z jakimś watażką w Libii, czy na Bałkanach – ocenił Sikorski.

- Relacje Polski z Rosją mają 500 lat, byliśmy rosyjską kolonią. Rosjanie napadli nas razem z nazistowskimi Niemcami w 1939 r. i narzucili komunizm na 45 lat – przypomniał Sikorski.

- Prędzej będziemy jeść trawę niż staniemy się ponownie rosyjską kolonią – dodał.

Na uwagę prowadzącego, że Sikorski spekulował o obecności Rosji w NATO, polski polityk podkreślił: – Ja mówiłem, że w naszym interesie byłoby, aby Rosja wypełniła kryteria NATO, co oznacza demokrację i naprawę relacji z sąsiednimi państwami.

- Jeśli Rosja wypełniłaby te warunki, byłaby innym krajem – ocenił Sikorski. - Ludzie ciągle przypominają mi, że próbowaliśmy znormalizować wówczas nasze relacje z Rosją, ale uważałem, że warto było spróbować – dodał.

Pytany o swoje spotkania z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem powiedział, że w jego przekonaniu Ławrow był rzeczywistym ministrem spraw zagranicznych do czasu aneksji Krymu, tj. miał wpływ na politykę. Od tego momentu jest już tylko „rzecznikiem” Kremla.

W jego ocenie „ziarna brexitu” zostały zasiane (w Wielkiej Brytanii) w latach 80. Jak podkreślił, brytyjskie społeczeństwo było wprowadzane w błąd przez polityków i media co do rzeczywistego funkcjonowania UE.

- Jeżeli ktoś w latach 80. powiedziałby mi, że przyjdzie taki moment, kiedy Polska będzie w UE, a Wielka Brytania będzie poza nią, oraz że w Wielkiej Brytanii będzie miała miejsce poważna debata polityczna o tym, czy Polska wyprzedzi ją gospodarczo, powiedziałbym, że to czysta fantazja; a mimo to właśnie to widzimy – zauważył Sikorski.

Pytany o sytuację na Bliskim Wschodzie, minister przypomniał, że Polska popiera rozwiązanie dwupaństwowe - w Warszawie jest ambasador Palestyny, a polski rząd krytykował „nadużycia siły i łamanie prawa humanitarnego” przez Izrael.

Sikorski przypomniał jednocześnie, że wielu – krytykując Izrael – zapomina o tym, co doprowadziło do wojny w Strefie Gazy, czyli o ataku Hamasu.

- Nasz Karol jest (brytyjskim królem) Karolem III z prawem weta – powiedział minister, tłumacząc system konstytucyjny w Polsce, a także spór między rządem Donalda Tuska a prezydentem Karolem Nawrockim.

- Przejąłem resort z ponad 50 proc. ambasadorami, którzy nie są dyplomatami, są ambasadorami partyjnymi. Staram się obecnie uczynić polską służbę zagraniczną ponownie profesjonalną – powiedział Sikorski.

W swobodnej rozmowie z prowadzącymi prodkast Alastairem Campbellem i Rorym Stewartem szef polskiej dyplomacji wspominał również m.in. czasy komunizmu i lata 90. w Polsce, studia w Oksfordzie oraz obecność w latach 80. w Afganistanie w roli korespondenta brytyjskich mediów. (PAP)

mrf/ jm/

Źródło:PAP
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (36)

dodaj komentarz
od_redakcji
Oficjalnie nie ma potwierdzonego związku Sikorskiego z aferą podkarpacką. Hmmm....
od_redakcji
Ten typ jest zdolny podzielić terytorium Polski z Ukrainą. Najwyższy czas to zatrzymać. Czasu nie zostało dużo
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
od_redakcji odpowiada (usunięty)
To wrzody na zdrowej tkance narodu.
tomitomi
i jest bardzo niebezpieczny dla Polski .
od_redakcji
Co ich tak ciągnie do tej Ukrainy?
Wygląda, jakby Bruksela uznała, że skoro Unia sypie się na szwach, to najlepiej… doszyć do niej jeszcze jeden kawałek materiału. I to takiego, który od dwóch dekad jest targany wojną, oligarchami i kredytami z MFW. Idealny kandydat — stabilność gwarantowana na papierze, bo w realu to jeszcze
Co ich tak ciągnie do tej Ukrainy?
Wygląda, jakby Bruksela uznała, że skoro Unia sypie się na szwach, to najlepiej… doszyć do niej jeszcze jeden kawałek materiału. I to takiego, który od dwóch dekad jest targany wojną, oligarchami i kredytami z MFW. Idealny kandydat — stabilność gwarantowana na papierze, bo w realu to jeszcze długo wersja „beta”.

Sikorski już widzi Ukrainę w UE na początku następnej dekady. Oczywiście! Do tego czasu z obecnej Unii zostanie może połowa gwiazdek na tej nie-państwowej fladze, a Węgry będą mogły w końcu przestać się męczyć z wetami i spokojnie powiedzieć: „A nie mówiliśmy?”.

A sam Sikorski? Też pewnie będzie jeszcze opowiadał swoją ulubioną mantrę o 500 latach relacji z Rosją i o tym, że „Europa musi być silna i niezależna”, podczas gdy pół Europy produkuje memy o cenach prądu, a druga połowa udaje, że „zima będzie łagodna”.

Najlepsze jest jednak to parcie na szybkie włączenie Ukrainy do Unii.
Jakby ktoś w Brukseli zrobił zakład:
– „Słuchajcie, za ile lat rozsypie się UE?”
– „Hmm… 10?”
– „To dawaj, wciśnijmy Ukrainę jeszcze przed końcem, żeby na papierze wyglądało, że rośniemy!”

A czy UE wtedy w ogóle będzie istnieć razem z Sikorskim?
No cóż — jeśli Unia nadal będzie działać w trybie „optymistycznej fantazji politycznej”, to pewnie tak. Ale jeśli rzeczywistość dogoni te wszystkie podcastowe wizje i „szybkie ścieżki”, to Sikorski będzie o Ukrainie w UE opowiadał dokładnie tam, gdzie dziś opowiada o normalizacji z Ławrowem — we wspomnieniach.
to_i_owo
Oby nie

Z drugiej strony ja go rozumem

Jako przedstawiciel lewicy liczy że ukraińskie zwyczaje finansowe przeniosą się do EUropy a tu wiadomo że jest bezpiecznie, bo PE chętnie zdejmuje immunitet z Brauna ale już w lewicowych łapówkarzy to nie
mesten
W porównaniu z rządami pisiów to Ukraina to jest całkiem normalne państwo. Do przypomnienia, w Polsce sam PREMIER sprzedał państwowe działki kościołowi, po czym odkupił te działki i sprzedała miliony. To są przekręty PREMIERA czyli najwyższej władzy w panstwie.

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki