W czwartym odcinku cyklu „Gospodarcze Espresso” eksperci rozmawiali o szansach i wyzwaniach związanych z technologiczną transformacją, przed którymi stoi polska gospodarka i społeczeństwo, a także o przyszłości innowacyjnych rozwiązań, m.in. o zastosowaniach sztucznej inteligencji.


Cykl rozmów pt. „Gospodarcze Espresso” popularyzuje wiedzę ekonomiczną oraz wyjaśnia odbiorcom zjawiska gospodarcze i społeczne zachodzące we współczesnym świecie. Organizatorami inicjatywy są: Towarzystwo Ekonomistów Polskich, Międzynarodowy Instytut Społeczeństwa Obywatelskiego i Santander Bank Polska, a partnerem medialnym – „Puls Biznesu”.
W debacie zatytułowanej „Technologiczne magnolie w polskiej gospodarce” wzięli udział:
- Dominika Bettman, dyrektor generalna Microsoft Polska;
- Andrzej Halesiak, ekonomista, członek Towarzystwa Ekonomistów Polskich;
- dr hab. Iwona Karasek-Wojciechowicz, partner w kancelarii Karasek & Wejman, Katedra Prawa Cywilnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, członkini Towarzystwa Ekonomistów Polskich;
- Adam Ocharski, lider Obszaru Business Intelligence w Santander Bank Polska;
- dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ekonomistka, wykładowczyni Wydziału Nauk Ekonomicznych UW, członkini Towarzystwa Ekonomistów Polskich.
Spotkanie poprowadził Łukasz Korycki, zastępca redaktora naczelnego „Pulsu Biznesu”.
Innowacyjność w Polsce
Czy innowacyjność polskiej gospodarki jest wystarczająca w stosunku do tempa i ambicji rozwojowych naszego kraju?
– Popatrzmy na europejski ranking innowacyjności. Na 27 krajów unijnych jesteśmy na 4. miejscu od końca. Za nami znajdują się takie kraje jak Litwa, Bułgaria i Rumunia. Jest to w jakiejś części odpowiedź na to, czy udaje nam się realizować projekty dotyczące innowacji i wdrażania nowych technologii – powiedziała dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.
Jakie są przyczyny tak niskiej pozycji Polski w tego typu rankingach?
– Firmy nie czują potrzeby, by iść w kierunku innowacyjności. Ciągle są w stanie osiągać dobre wyniki finansowe przy wykorzystywaniu kosztowego modelu konkurowania. Innowacyjność to odejście od konkurencji kosztowej i próba znalezienia pozycji rynkowej poprzez dywersyfikację i wyróżnienie się na rynku. Dopóki polskim firmom udaje się uzyskiwać satysfakcjonujące zyski z niską bazą kosztową, nie będą one czuły tej presji – zauważył Andrzej Halesiak.
Na jakie obszary w naszym codziennym życiu wpływają innowacyjne technologie?
– Nastąpiła zupełna zmiana naszych wzorców zakupowych. Pojawiły się rozwiązania wspierające kupowanie w internecie, np. możliwość uzyskania kredytu w sieci. Idą za tym również rozwiązania technologiczne dotyczące obszaru usług, np. zdalne umawianie się na wizytę u fryzjera czy kosmetyczki, recepty przychodzące SMS-em lub mailowo. Nowe technologie przenikają dziś do każdej sfery naszego życia – powiedział Andrzej Halesiak.
– Zaciera się nam granica, gdzie zaczyna się bank, a gdzie dostawca, np. urządzeń czy usług. Myślę, że prędzej czy później powinno to zostać uregulowane lub w jakiś sposób wyjaśnione. Natomiast banki na pewno będą starały się zapewniać klientom jak najbezpieczniejszy i jak najwygodniejszy dostęp do swoich usług – dodał Adam Ocharski.
Eksperci zauważyli, że istnieje również druga strona medalu związana z negatywnymi skutkami rozwoju nowoczesnych technologii.
– Pamiętajmy, że technologia tworzy też nowe problemy, szczególnie w sferze psychologicznej. Zauważamy nowe formy wyobcowania społecznego, depresję, uzależnienia, np. od hazardu, których źródłem jest internet. Drugi obszar to kwestia przesytu informacjami. Nie jesteśmy w stanie absorbować tak dużej ilości danych, jakimi jesteśmy zarzucani każdego dnia — zauważył Andrzej Halesiak.
Bezpieczeństwo musi być priorytetem dla sektora bankowego.
– Banki nie mogą zrezygnować i nigdy nie zrezygnują z priorytetu, jakim jest bezpieczeństwo. Są one instytucjami zaufania publicznego. W momencie, w którym by to zaufanie straciły, ich funkcjonowanie praktycznie nie ma sensu. Cokolwiek byśmy mówili o bankach, trzymamy w nich pieniądze i nasze aktywa finansowe – argumentował Adam Ocharski.
Nowe technologie stwarzają także wyzwania natury etycznej.
– W przypadku samochodów autonomicznych już dawno zostało postawione pytanie – jak taki pojazd powinien zachować się w sytuacji, gdy np. dziecko wtargnie na czerwonym świetle na drogę. Czy samochód powinien dalej jechać, potrącając de facto dziecko, czy jednak spróbować wykonać manewr, narażając tym samym zdrowie i życie pasażerów? Jest to dylemat etyczny i pytanie, które stawia technologia, ale jestem przekonana, że również technologia może na nie odpowiedzieć. W tym konkretnym przykładzie systemy autonomiczne kierujące samochodami być może będą korzystały nie tylko z danych, jakie są teraz dostępne dla kierowcy, ale również z informacji np. z kamer zawieszonych nad jezdnią – powiedziała dr hab. Iwona Karasek-Wojciechowicz.
Wpływ pandemii na rozwój technologii i przedsiębiorstw
Pandemia COVID-19 była akceleratorem rozwoju cyfryzacji.
– Czas pandemii, konieczność korzystania w znacznie większym stopniu z cyfryzacji doprowadziły do tego, że wbrew pozorom okres bardzo silnego osłabienia gospodarki wpłynął pozytywnie na innowacyjność. Firmy zostały zmuszone do tego, by zacząć inwestować przede wszystkim w cyfryzację – powiedziała dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.
– Pandemia przyspieszyła bardzo mocno istotne procesy automatyzacji i robotyzacji. Okazało się, że maszyny są dużo mniej wrażliwe na takie zjawiska jak pandemia. Równocześnie niski koszt i dostępność kapitału, a także presja poszukiwania nowych rozwiązań technologicznych wywołały ogromną falę rozwoju takich rozwiązań jak algorytmy, roboty i programy automatyzujące. Będzie to miało daleko idące konsekwencje w przyszłości. Ludziom będzie coraz trudniej konkurować z robotami w wielu obszarach – dodał Andrzej Halesiak.
Innowacje to nie wszystko. Ważni są również ludzie umiejący korzystać z nowoczesnych rozwiązań.
– Transformacja cyfrowa rozkręciła się z dnia na dzień przez pandemię i pędzi dalej. Wymaga od liderów kompletnie nowego podejścia do przywództwa. Jest to spowodowane przede wszystkim złożonością zjawiska, jakim jest transformacja cyfrowa, a więc tym, że dotyka ona wszelkich aspektów życia. Nie dotyczy ona tylko wprowadzenia kolejnych narzędzi cyfrowych do pracy biurowej czy procesów produkcyjnych. Oprócz tych aspektów technicznych obejmuje przede wszystkim zmianę podejścia do ich wykorzystania. Aby skutecznie i efektywnie prowadzić przedsiębiorstwo, trzeba mieć nie tylko sprawnie działające narzędzia, ale także ludzi, zespoły i pracowników zorganizowanych, chętnych i otwartych, umiejących z tych narzędzi korzystać – zaznaczyła Dominika Bettman.
COVID-19 pokazał kluczową rolę nowych rozwiązań. Przykładem jest ich wykorzystanie w bankowości.
– Pandemia pokazała, że inwestycje w bankowość elektroniczną i mobilną były właściwym ruchem. Takie decyzje podjęliśmy oczywiście na długo przed pandemią, bo tego typu zmiany zajmują dużo czasu. Cofnąłbym się do momentu, kiedy gwałtownie zaczął rozwijać się internet, a także urządzenia elektroniczne, a konkretnie smartfony. Pojawił się wówczas nowy kanał kontaktu z klientem, który był dla niego dużo wygodniejszy, począwszy od prostych rzeczy – jak sprawdzenie salda czy zrobienie przelewu – skończywszy na skomplikowanych procesach jak finansowanie – powiedział Adam Ocharski.
Dynamicznie rozwijający się rynek sprzedaży internetowej także korzysta z innowacyjnych technologii.
– Wraz z rozwojem rynku e-commerce klienci chcą mieć wszystko szybciej, pewniej i wygodniej. Banki musiały sprostać tego typu wymaganiom. Dzięki temu widzimy również rozwój sztucznej inteligencji i zaawansowanych analiz danych. Coraz częściej rozmawiamy np. z chat-botem albo asystentem głosowym, który zastępuje człowieka – dodał Adam Ocharski.
Czy transformacja cyfrowa sprzyja pracownikom?
COVID-19 niezwykle mocno wpłynął na przedsiębiorstwa, zmuszając firmy do przejścia na zdalny lub hybrydowy model pracy.
– Pandemia pokazała, że takie elementy jak obecność fizyczna, kontrolowanie czasu pracy, przebywanie razem w pomieszczeniach biurowych czy fabrycznych przestały być miernikiem efektywności i skutecznego działania. Trzeba zadać na nowo pytanie – co to znaczy skutecznie pracować i dobrze zarządzać firmą – powiedziała Dominika Bettman.
Nie wszystkie osoby, które pracują lub pracowały zdalnie, są jednak zadowolone z takiego modelu pracy.
– Trzeba pamiętać, że nie każdą pracę da się zdalnie wykonywać. Zarówno przedsiębiorcy, jak i pracownicy mówią bardzo wyraźnie, że powinna być to praca o charakterze hybrydowym, czyli połączenie obowiązków wykonywanych zdalnie z obecnością w firmie, spotkaniami, możliwością wymiany myśli, przekazania koncepcji. Tego nie da się w pełni efektywnie załatwić przez kontakt internetowy – zauważyła dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.
Rozwój i edukacja pracowników mogą odgrywać kluczową rolę w najbliższych latach.
– Firmy muszą zrozumieć, że po ich stronie leży tzw. upskilling – czyli podnoszenie kompetencji i umiejętności pracowników. Nie opłaca się wymieniać pracowników. Lepiej funkcjonują rozwiązania powodujące, że pracownicy znajdujący się już w naszych strukturach mają większe szanse na podniesienie swoich kwalifikacji – powiedziała dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.
Jakie zawody będą najbardziej opłacalne dla pracowników w najbliższych latach?
– Wielkie koncerny technologiczne i biznes dyktują w pewien sposób warunki. Na pewno wszelkie zawody związane z nowymi technologiami – informatyką, programowaniem, sztuczną inteligencją czy innymi nowymi technologiami informacyjnymi i komunikacyjnymi – są niewątpliwie zawodami przyszłości. Nie należy jednak kojarzyć ich tylko z naukami technicznymi, ale również ze społecznymi, jak socjologia czy psychologia – zauważyła Dominika Bettman.
Wyzwania transformacji technologicznej
Czy prawo nadąża za rozwojem technologicznym?
– Różnym technologiom przyporządkowane są różne regulacje. Niektóre z nich są już mocno zaawansowane, inne są dopiero na etapie projektów. Ogólnie można wskazać takie regiony i sektory, gdzie prawo jest pewnego rodzaju spowalniaczem rozwoju technologii. Przedsiębiorców szczególnie boli to, że prawo zwykle nie nadąża za innowacją – powiedziała dr hab. Iwona Karasek-Wojciechowicz.
Czasem niezbędne są działania będące odwrotnością tej sytuacji, w których prawo musi zapobiegać negatywnym skutkom nowych technologii.
– Są takie sfery, w których prawo z zasady przewiduje swobodę działalności, a jego reakcja pojawia się dopiero wówczas, gdy dana technologia jest wykorzystywana w taki sposób, że przynosi w dużej skali szkody społeczne czy inne negatywne konsekwencje. Przykładem jest będący obecnie w procesie legislacyjnym Parlamentu Europejskiego „Digital Service Act”, czyli rozporządzenie o usługach cyfrowych. Ma ono regulować m.in. kwestie usuwania tzw. deepfake’ów czy dezinformacji, na co do tej pory prawo nie reagowało – powiedziała dr hab. Iwona Karasek-Wojciechowicz.
Przyszłość procesów transformacyjnych zależy głównie od naszych liderów.
– Dalszy postęp transformacji cyfrowej będzie możliwy tylko wtedy, gdy liderzy staną na wysokości zadania. Kluczowe jest, by umieli prowadzić zespoły pracujące wirtualnie, zdalnie. Gdy zmniejszymy kontrolę, gdy uwierzymy i zrozumiemy jako liderzy, że zaufanie, o którym tak wiele się mówi, jest podstawą we wchodzeniu w wyzwania transformacji cyfrowej – podsumowała Dominika Bettman.
– Nastąpiła zupełna zmiana naszych wzorców zakupowych. Pojawiły się rozwiązania wspierające kupowanie w internecie, np. możliwość uzyskania kredytu w sieci. Idą za tym również rozwiązania technologiczne dotyczące obszaru usług, np. zdalne umawianie się na wizytę u fryzjera czy kosmetyczki, recepty przychodzące SMS-em lub mailowo. Nowe technologie przenikają dziś do każdej sfery naszego życia – powiedział Andrzej Halesiak.
Partnerem publikacji jest Santander Bank Polska.























































