Jeżeli politycy uznają, że dla jakichś wyższych wartości należy coś resetować, to proszę bardzo - mówił w piątek szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek. Jego zdaniem jednak jest to „bardzo niebezpieczny precedens”, bo „za chwilę, co cztery lata, ci którzy przegrają wybory”, będą krzyczeć „chcemy resetu”.


W czwartek wicepremier, szef MON i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że jego ugrupowanie przygotowało projekt ustawy o zmianie Konstytucji RP, by „doprowadzić do spokoju, pokoju społecznego, praworządności i odnowienia wiarygodności Trybunału Konstytucyjnego”.
Propozycja PSL zakłada m.in. wygaszenie kadencji obecnych sędziów TK, wniosek z kandydatami na sędziów składany za zgodą prezydenta, a następnie jednorazowe wyłonienie nowego 15 - osobowego składu TK większością 3/5 głosów przez Zgromadzenie Narodowe, przy czym po pięciu sędziów wybrano by na 3, 6 i 9 lat. Do złożenia projektu ustawy o zmianie konstytucji potrzebne jest zebranie podpisów co najmniej 92 posłów.
Przedstawiciele Polski 2050, Rozwoju Plus i Konfederacji chcą rozmawiać na temat propozycji PSL. Poparcie wykluczył reprezentant Lewicy Tomasz Trela, sceptyczni są też politycy KO i Centrum. Z kolei według członka PiS Pawła Szrota nie ma o czym rozmawiać dopóki „uzurpatorzy okupują” Trybunał Konstytucyjny.
Własny projekt „resetu konstytucyjnego” złożyli też na początku października posłowie Rozwoju Plus. Zaproponowali: przeniesienie obecnych sędziów TK w stan spoczynku, redukcje składu Trybunału do 12 sędziów wybieranych większością 3/5 głosów na maksymalnie 12-letnie kadencje oraz prawo prezydenta do rozwiązania Sejmu w razie klinczu ws. wyboru sędziów TK.
Minister sprawiedliwości został w piątek w Sygnałach Dnia Polskiego Radia zapytany, czy ostatnie zdarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego nie zakończą się pewnego rodzaju „resetem” w ustroju RP.
Żurek odparł, że nie należy do żadnej partii i „nie może odpowiadać za polityków”. Dodał jednak, że jeśli ci uznają, że „dla jakichś wyższych wartości należy coś resetować, to proszę bardzo”. - Tylko ja uważam, że to jest bardzo niebezpieczny precedens, bo tak - jak mówię - będziemy mieli za chwilę co cztery lata (sytuację, że) ci, którzy przegrają wybory (...), będą krzyczeć „chcemy resetu”, „chcemy resetu, bo jak nie to rewolucja” – ocenił Żurek.
Zwrócił uwagę na obecnie panującą polaryzację. – Jak będziemy zaczynać dyskusję nie od przywracaniu porządku prawnego, tylko o „resecie”, to będziemy mieli tak: jakaś opcja nakradnie, narobi malwersacji i po czterech latach przegra w wyborach albo po ośmiu i powie, „a teraz robimy reset konstytucyjny, czyli my jesteśmy bezkarni” – stwierdził szef MS.
Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego zaostrzył się w piątek 30 października, gdy przedstawiciele grupy wybranej w tej kadencji Sejmu na sędziów TK przekazali informację, że sędzia Anna Korwin-Piotrowska - jako najstarszy stażem sędzia - została kierującą Trybunałem i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Przed siedzibą TK nasilił się wówczas protest; pojawił się tam Święczkowski, który oświadczył, że jako prezes Trybunału jest jedynym administratorem budynku TK, a „wszelkie decyzje podejmowane przez uzurpatorów są bezprawne od początku do końca”.
W związku z tymi zdarzeniami prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i w piątek późnym wieczorem wrócił do Warszawy; w nocy przyjechał do siedziby TK. W sobotę, 31 października nad ranem wydał oświadczenie mówiące m.in., że „doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”.
Również 31 października premier Donald Tusk oświadczył m.in., że Sejm obecnej kadencji wybrał nowych sędziów TK, ale prezydent nie odebrał od części z nich ślubowania, prezes Święczkowski uniemożliwiał im podjęcie pracy, a kiedy po wielu tygodniach czekania postanowili podjąć obowiązki „zostali zaatakowani”. Wyraził pewność, że TK zacznie działać tak, jak powinien, niezależnie, samorządnie i zgodnie z konstytucją.
We wtorek w Trybunale odbyło się zwołane przez sędzię Korwin-Piotrowską zgromadzenie ogólne sędziów TK - wzięło w nim udział ośmioro wybranych na sędziów TK w obecnej kadencji Sejmu. Przyjęta została uchwały dot. przyszłorocznego budżetu TK. W czwartek rano marszałek Sejmu poinformował o skierowaniu tej uchwały do komisji finansów, zajmującej się projektem budżetu na przyszły rok. (PAP)
nl/ ugw/































































