REKLAMA
PALIWA

DEMOGRAFIAPolska znika. W 2080 roku będzie nas o 10 milionów mniej, a statystyczny Polak skończy 56 lat

2026-01-02 11:04
publikacja
2026-01-02 11:04

Do 2080 roku populacja Polski skurczy się aż o 10 milionów osób, spadając do poziomu 27,2 mln – wynika z najnowszej prognozy Ministerstwa Finansów przygotowanej dla ZUS. Resort ostrzega, że procesy te są „co najmniej niepokojące” dla systemu emerytalnego. Największym wyzwaniem będzie drastyczny, ponad 40-procentowy spadek liczby osób w wieku produkcyjnym przy jednoczesnym gwałtownym starzeniu się społeczeństwa.

Polska znika. W 2080 roku będzie nas o 10 milionów mniej, a statystyczny Polak skończy 56 lat
Polska znika. W 2080 roku będzie nas o 10 milionów mniej, a statystyczny Polak skończy 56 lat
fot. Damian Lugowski / / Shutterstock

"Procesy demograficzne, poprzez swój silny, bezpośredni wpływ na liczby emerytów i ubezpieczonych, oddziałują istotnie na sytuację finansową funduszu emerytalnego. Wyniki prognozy demograficznej należy w tym kontekście uznać za co najmniej niepokojące" - napisano.

Zniknie 10 mln Polaków

Zgodnie z prognozą demograficzną liczebność całej populacji Polski spada z 37,4 mln w 2025 r. do 31,7 mln w 2060 r. i do 27,2 mln w 2080 r.

Oznacza to, że populacja Polski w 2080 r. będzie mniejsza niż obecnie o 10,1 mln, tzn. o 27,1 proc. Prognoza demograficzna zakłada wzrost współczynnika dzietności z 1,11 w 2025 r. do 1,26 w 2080 r. - napisano.

Liczba osób w wieku przedprodukcyjnym (0-17 lat) maleje do 2040 r. W latach 2041-2050 liczba ta utrzymuje się na podobnym poziomie (4,6-4,7 mln osób), po czym spada, osiągając w 2080 r. poziom o 3,2 mln mniejszy niż w 2025 r.

Dramatyczny ubytek rąk do pracy

Populacja w wieku produkcyjnym (mężczyźni w wieku 18-64 lata i kobiety w wieku 18-59 lat) cały czas maleje, osiągając w 2060 r. poziom o 6,4 mln osób niższy niż w 2025 r., a w 2080 r. już o 9,2 mln niższy niż w 2025 r., tzn. o 42,3 proc. mniej niż w 2025 r.

Populacja osób w wieku poprodukcyjnym (mężczyźni w wieku 65 lat i więcej oraz kobiety w wieku 60 lat i więcej) rośnie do 2057 r., osiągając poziom 12,3 mln, tzn. o 3,3 mln osób wyższy niż w 2025 r. (wzrost o 36,7 proc.).

Od 2058 r. populacja osób w wieku poprodukcyjnym spada i osiąga 11,3 mln w 2080 r.

Starzejąca się Polska nie zatopi ZUS-u? Wpływy i wydatki do 2080 roku

Mimo niekorzystnych zmian demograficznych polski system emerytalny zachowa stabilność aż do 2080 roku – wynika z najnowszej, długoterminowej prognozy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Największym wyzwaniem będzie rok 2060, kiedy liczba emerytów w Polsce sięgnie rekordowych 10,6 mln osób.

Szczyt liczby emerytów w 2057 roku?

"Spadek populacji w wieku poprodukcyjnym po 2057 r. związany jest z jednej strony z wymieraniem wyżu demograficznego lat osiemdziesiątych XX wieku, a z drugiej strony z wchodzeniem w wiek poprodukcyjny osób z niżu demograficznego przełomu XX i XXI wieku" - napisano.

Istotnie zmieniają się także udziały ekonomicznych grup wieku w całej populacji. Udział populacji w wieku przedprodukcyjnym spada z 17,6 proc. w 2025 r. do 13,0 proc. w 2040 r., po czym rośnie do 2050 r. (14,0 proc.), by ponownie spaść do minimalnego poziomu 12,1 proc. w 2069 r. W 2080 r. udział populacji w wieku przedprodukcyjnym wynosi 12,5 proc.

Udział ludności w wieku produkcyjnym rośnie z 58,2 proc. w 2025 r. do 58,7 proc. w 2030 r., po czym maleje do 48,3 proc. w 2059 r. Od 2060 r. do 2067 r. ponownie następuje wzrost tego udziału do poziomu 48,8 proc. Następnie udział populacji w wieku produkcyjnym maleje i w 2080 r. osiąga minimalny poziom 46,1 proc.. Udział populacji w wieku poprodukcyjnym cały czas rośnie z 24,1 proc. w 2025 r. do 41,5 proc. w 2080 r.

Siwiejące społeczeństwo

Autorzy prognozy piszą, że starzenie się społeczeństwa Polski oznacza, że Polacy będą średnio coraz starsi.

Mediana wieku (wyznaczająca granicę wieku, którą połowa populacji już przekroczyła, a druga połowa jeszcze nie osiągnęła) rośnie osiągając w 2040 r. 50,2 lat oraz w 2077 r. 56,3 lat, tzn. poziom wyższy niż w 2025 r. odpowiednio o 6,5 roku i 12,5 roku. Od roku 2078 mediana wieku maleje i osiąga w 2080 r. poziom 56,1 lat. (PAP Biznes)

map/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (37)

dodaj komentarz
bangladesznadwisla
To kto będzie machał szabelką?
nierzad
Polska rozkwita,ludzie żyją beztrosko,sa zdrowi,szczesliwi,z optymizmem patrzą w przyszłośc,podwórka rozbrzmiewają wesołym gwarem dzieci.Czy to sie dzieje teraz,w kraju rządzonym przez styropiany i pod nadzorem unii eup.?Nie,tak sie żyło w PRLu
.Pamietam to doskonale,wiec nikt mi nie wmówi,że sie nie znam.
januszbizensu
Hodowla niewolników się nie powiodła? Jak nam przykro, dowalcie jeszcze z 20 podatków bo obecne to przecież za mało. VAT od chleba, PCC od używanych rzeczy, PIT od pracy, CIT od budowy miejsc pracy, składki zdrowotne, społeczne, opłaty od psa, telewizora i powietrza. Wszystko spisane na 500.000 stron papieru jak żyć a dług do spłacanie Hodowla niewolników się nie powiodła? Jak nam przykro, dowalcie jeszcze z 20 podatków bo obecne to przecież za mało. VAT od chleba, PCC od używanych rzeczy, PIT od pracy, CIT od budowy miejsc pracy, składki zdrowotne, społeczne, opłaty od psa, telewizora i powietrza. Wszystko spisane na 500.000 stron papieru jak żyć a dług do spłacanie dla nienarodzonych pokoleń tylko rośnie. Same sukcesy inżynierii społeczno-ekonomicznej.
jas2
Na złość mamie, niech mi uszy zmarzną.
Przecież to pokolenie bezdzietnych będzie przymierało głodem na stare lata.
januszbizensu odpowiada jas2
Dzietność spadła poniżej 2 już w latach 90-tych człowieku, czyli ludzie rodzeni w latach 60 już wtedy mieli mniej dzieci niż jest potrzebne do zastępowalności. Bo zasoby naturalne tego społeczeństwa to dawno temu przepalono w kominku. A ten kto ma więcej obecnie dzieci to najczęściej dokładnie kosztem tych co ich nie mają albo nie Dzietność spadła poniżej 2 już w latach 90-tych człowieku, czyli ludzie rodzeni w latach 60 już wtedy mieli mniej dzieci niż jest potrzebne do zastępowalności. Bo zasoby naturalne tego społeczeństwa to dawno temu przepalono w kominku. A ten kto ma więcej obecnie dzieci to najczęściej dokładnie kosztem tych co ich nie mają albo nie mieli wcale. Socjalizm zawsze kiedyś skończy się upadkiem cywilizacji i teraz będzie nie inaczej.
ifeelveryblah
Nie będzie bo takiego kraju jak Polska już nie będzie.
stain
Swoje 2+2 zrobiłem, więc pozwolę sobie na komentarz. Przeszedłem 2-letnią ścieżkę zdrowia (pełną, z apelacją) w bandyckich sądach, gdzie bezwzględnym priorytetem są alimenty dla matki-polki, interes dziecka jest bez mrugnięcia okiem do poświęcenia jeśli koliduje z tym priorytetem, a ojciec jest tylko ludzkim odpadem do ekonomicznego Swoje 2+2 zrobiłem, więc pozwolę sobie na komentarz. Przeszedłem 2-letnią ścieżkę zdrowia (pełną, z apelacją) w bandyckich sądach, gdzie bezwzględnym priorytetem są alimenty dla matki-polki, interes dziecka jest bez mrugnięcia okiem do poświęcenia jeśli koliduje z tym priorytetem, a ojciec jest tylko ludzkim odpadem do ekonomicznego wykorzystania. Opieka naprzemienna tylko jeśli matka-polka się zgodzi, no ale to stoi w sprzeczności z potrzebą wyłudzenia alimentów, więc szansa zerowa, chyba że za cenę zgody na płacenie reketu za prawo do wychowywania dzieci..
Niestety, będę musiał ostrzec syna, że tak to wygląda i że płodzenie dzieci jest czynnością wysokiego ryzyka.
jas2
Też mam 2+2 czyli 4 dzieci. O emeryturę się nie martwię.
stefanw
Czemu nikt nie zauważył, że MF, które nie potrafi nic zaprognozować 3 lata do przodu bierze się za prognozę 55 lat do przodu?

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki