

Maciej Berek złożył w środę podczas uroczystości w Sejmie ślubowanie sędziego Trybunału Konstytucyjnego z formułą, że robi to „wobec prezydenta”. Zapewnił, że wraz z pozostałymi sędziami TK zrobi wszystko, aby wartości, o których mówi rota ślubowania, ziszczały się każdego dnia w funkcjonowaniu Trybunału. Na razie nie został dopuszczony do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym - powiedział prezes TK Bogdan Święczkowski. Pod budynkiem doszło do starć protestujących m.in. Antoniego Macierewicza i Roberta Bąkiewicza z policją.
Po uroczystości, która odbyła się w gabinecie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i wizycie w biurach Kancelarii Prezydenta RP Berek przekazał, że złożył ślubowanie sędziego TK na piśmie, z notarialnie poświadczonym podpisem.
Maciej Berek został we wrześniu wybrany przez Sejm na sędziego TK. Jego kadencja powinna rozpocząć się 16 września, jednak prezydent Karol Nawrocki do tej pory nie zaprosił go do złożenia ślubowania.
W środę rano wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski poinformował, że Berek złoży tego dnia w Sejmie ślubowanie sędziego Trybunału. Stało się to podczas porannej krótkiej uroczystości w gabinecie marszałka Sejmu.
W jej trakcie Czarzasty wręczył Berkowi uchwałę Sejmu o wyborze na stanowisko sędziego TK. Później głos zabrał sędzia Berek, który podkreślił, że złożenie ślubowania jest prawnym obowiązkiem sędziego TK i warunkiem objęcia przez niego urzędu.
Następnie Berek złożył ślubowanie sędziego TK, zaznaczając uprzednio, że zwraca się do prezydenta. Karol Nawrocki nie był obecny na uroczystości.
Na podstawie art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 30 listopada 2016 roku o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego ja, Maciej Berek, składam wobec prezydenta ślubowanie. Ślubuję uroczyście przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego służyć wiernie narodowi, stać na straży konstytucji, a powierzone mi obowiązki wypełniać bezstronnie i z najwyższą starannością. Tak mi dopomóż Bóg — brzmiała formuła ślubowania złożonego przez Berka.
Po ślubowaniu Berek zapewnił w imieniu swoim i — jak mówił — wszystkich sędziów TK, a w szczególności tych obecnych na środowej uroczystości — że zrobią wszystko, żeby wartości, o których mówi rota ślubowania, „ziszczały się każdego dnia w funkcjonowaniu Trybunału Konstytucyjnego”.
Czarzasty: Mam satysfakcję, bo linia przyjęta przez Sejm okazuje się zgodna z prawem
Podczas konferencji prasowej po zakończeniu uroczystości w Sejmie marszałek Czarzasty przywołał opinię Komisji Weneckiej, która odnosiła się do kwestii ślubowania sędziów Trybunału. Powiedział, że „według tej wykładni prezydent ma bezzwłocznie przyjmować przysięgę od sędziów wybranych przez Sejm, nie przypisując sobie przy tym żadnych uprawnień do kontroli procedury wyborczej”.
Marszałek Sejmu ocenił, że w Polsce złamane zostały obie te zasady, bo prezydent Karol Nawrocki „nie przyjął po raz kolejny ślubowania bezpośrednio” oraz prezydencka kancelaria kierowała pisma, w których zarzucano Sejmowi uchybienia przy powołaniu Berka na sędziego TK. Te zarzuty — dodał — okazały się niesłuszne, a poza tym „te pytania w ogóle nie powinny paść”.
- Tak jak Sejm ma swoje uprawnienia, tak pan prezydent ma swoje uprawnienia — podkreślił Czarzasty, zaznaczając, że zgodnie z konstytucją obie te instytucje są od siebie niezależne.
- Mam satysfakcję w związku z tym, bo linia przyjęta przez Kancelarię Sejmu i przez Sejm okazuje się, tak jak zresztą widzieliśmy, zgodna z prawem — powiedział Czarzasty.
Na uroczystości w Sejmie obecnych było sześcioro sędziów TK wybranych w tej kadencji przez Sejm: Magdalena Bentkowska, Anna Korwin-Piotrowska, Marcin Dziurda, Maciej Taborowski, Krystian Markiewicz i Sławomir Patyra.
W uroczystości uczestniczyli również — poza marszałkiem Czarzastym — marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska oraz troje wicemarszałków Sejmu: Monika Wielichowska (KO), Dorota Niedziela (KO) i Piotr Zgorzelski (PSL).
Obecni byli również m.in. były prezes TK Bogdan Zdziennicki, przedstawiciele: prawniczych samorządów zawodowych, Naczelnej Rady Adwokackiej, Krajowej Rady Notarialnej oraz Krajowej Rady Radców Prawnych, a także notariusz.
Żurek: Berek wraz z innymi sędziami postawi TK na nogi i odbuduje tę instytucję dla obywateli
Żurek zapytany później w TVN 24 czego spodziewa się w kontekście sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym w związku ze złożeniem ślubowania przez Berka, podkreślił, że „po wszystkich wybranych sędziach przez demokratyczną większość, a także po kilku sędziach wybranych w czasach PiS” spodziewa się „odbudowy Trybunału dla obywateli”. - Myślę, że to jest dzisiaj najważniejsze — zaznaczył.
Szef MS powiedział, że Berek to „świetny prawnik o twardym kręgosłupie”, który wie, że „będzie realizował misję, takiej odbudowy instytucji, która jest dla nas bardzo ważna”.
- Ma naprawdę silną osobowość, ma bardzo dobrą znajomość prawa. Trybunał postawią na nogi wszyscy sędziowie. Takie jest przynajmniej moje założenie i ja wierzę w to, że to się stanie naprawdę w najbliższym czasie — powiedział szef MS.
Zaznaczył też, że teraz „jest kwestia tego, jakie dalsze czynności podejmą sędziowie, którzy już mają tzw. masę krytyczną”. - Ja mogę się domyślać, bo znam prawo, ale jakby nie chcę tego upubliczniać dlatego, że ja nie wiem, którą drogę wybiorą sędziowie — stwierdził.
Jak dodał, słyszał też „wypowiedzi niektórych sędziów (TK) wybranych za czasów PiS, którzy mówili, że prezydent powinien odebrać ślubowanie (od pozostałych sędziów — PAP) i widać, że ta ich postawa jest jednoznaczna”.
- Oni chcą odbudowy Trybunału(...), więc ja myślę, że ta masa krytyczna już jest, natomiast naprawdę my się musimy jeszcze uzbroić w cierpliwość — podkreślił minister.
Berek: Złożyłem na piśmie poświadczone notarialnie ślubowanie sędziego TK
Po wyjściu z Sejmu Berek skierował się do położonych w sąsiedztwie Sejmu biur kancelarii prezydenta. Po wyjściu powiedział dziennikarzom, że „złożył ślubowanie sędziego TK w formie prawnie dopuszczalnej i takiej, która faktycznie była możliwa do zrealizowania”.
- Moje ślubowanie jest adresowane, kierowane do Prezydenta RP, a jego zorganizowanie w przestrzeni Sejmu wynika z uprzejmości marszałka Sejmu, w sytuacji, w której od dnia mojego wyboru, w którym powinna się rozpocząć moja kadencja, jako sędziego TK upływają kolejne tygodnie, a ja nie otrzymałem żadnej odpowiedzi ze strony prezydenta na pismo, które zostało do niego skierowane — powiedział Berek.
Jak przekazał, „złożył na piśmie, z podpisem notarialnie poświadczonym, ślubowanie o takim tekście, którego ustawa od niego wymaga”. - Niezłożenie ślubowania przez sędziego TK, potraktowane jako odmowa jego złożenia, z mocy prawa oznacza zrzeczenie się urzędu — mówił.
Berek ocenił, że czas, który odczekał między datą wyboru a złożeniem ślubowania, „był właściwy i adekwatny do tego, żeby tę uroczystość można było przeprowadzić”. Zadeklarował, że on i inni sędziowie TK zrobią wszystko, by Trybunał zaczął realizować swoją funkcję.
Prezes TK: Maciej Berek nie został dopuszczony do orzekania
Prezes TK powiedział później osobom protestującym przed siedzibą Trybunału i dziennikarzom, że Berek nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania odpowiedzi od prezydenta Nawrockiego, że uznaje ona środowe ślubowanie „za złożone w jego obecności”. Święczkowski dodał, że pismo do prezydenta w tej sprawie skieruje jeszcze w środę.
Prezes TK zwrócił się do manifestujących o „nieeskalowanie, o obniżenie emocji” i nieblokowanie wejścia. Dodał, że „nic złego się w Trybunale nie dzieje” i że pięć osób, które „nie złożyły ślubowania” i nie są dopuszczone do orzekania, opuściło już Trybunał.
Święczkowski powiedział przy tym, że osoby, które nie złożyły ślubowania w obecności prezydenta „próbowały wtargąnć do części sędziowskiej” siedziby TK, ale on im to uniemożliwił.
Przepychanki protestujących z policją przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego
W tym czasie przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego trwały przepychanki zgromadzonych tam manifestantów m.in. z Ruchu Obrony Granic i klubów „Gazety Polskiej” z policją. Wśród protestujących byli m.in. Robert Bąkiewicz (lider „ROP”), redaktor naczelny TV Republika Tomasz Sakiewicz oraz posłowie PiS - w tym Antoni Macierewicz. Później pojawił się również prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
Protestujący próbowali blokować wejście do siedziby TK. Policja rozmontowała barierki, ustawione tam wcześniej przez manifestujących.
Po ślubowaniu Maciej Berek i inni sędziowie TK wybrani w tej kadencji przez Sejm przyjechali do gmachu Trybunału. Grupa protestujących usiłowała zablokować ich wjazd. Interweniowała policja, która odsunęła manifestujących od bramy wjazdowej.
Kiedy samochód z Berkiem i sędziami wjeżdżał na teren TK, manifestujący krzyczeli: „Uzurpator!” , „Targowica”, „Zamach stanu!”, odśpiewali „Rotę”, a następnie hymn państwowy.
Policjanci obecni przed Trybunałem Konstytucyjnym nie prowadzą żadnych działań wymierzonych w Trybunał ani w jego niezależność. Policja stoi na straży porządku prawnego i bezpieczeństwa publicznego - zaznaczyła w środę stołeczna policja.
🚨 Policja nie szturmuje Trybunału Konstytucyjnego. Stanowczo dementujemy nieprawdziwe informacje! Wiadomości prezentowane przez niektóre z redakcji informacyjnych, dotyczące sytuacji przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego, mogą wprowadzać odbiorców w błąd i zniekształcać obraz rzeczywistego przebiegu wydarzeń. Funkcjonariusze Policji obecni na miejscu nie prowadzą żadnych działań wymierzonych w Trybunał Konstytucyjny ani w jego niezależność. Policja stoi na straży porządku prawnego i bezpieczeństwa publicznego. Zadania te realizujemy każdego dnia, działając na podstawie i w granicach obowiązującego prawa, z poszanowaniem praw i wolności wszystkich osób. W rejonie siedziby Trybunału funkcjonariusze zabezpieczają odbywające się w tym miejscu zgromadzenie oraz dbają o porządek i bezpieczeństwo na przyległym terenie. W razie potrzeby podejmują również działania niezbędne do zapewnienia dostępu do siedziby Trybunału osobom uprawnionym do wejścia na jego teren. Wszystkie te czynności odbywają się jawnie, w obecności kamer telewizyjnych i dziennikarzy, a ich przebieg może być na bieżąco oceniany przez opinię publiczną. Pomimo spokojnej i profesjonalnej postawy policjantów, którzy zachowują opanowanie również w obliczu prowokacyjnych zachowań kierowanych pod ich adresem, w przekazie niektórych redakcji prasowych i telewizyjnych pojawiają się informacje o rzekomym „szturmie” funkcjonariuszy na Trybunał. Taki opis nie odpowiada charakterowi realizowanych przez Policję zadań i może prowadzić do błędnej interpretacji sytuacji przez odbiorców. Apelujemy o rzetelne przedstawianie wydarzeń i niewprowadzanie opinii publicznej w błąd. Ocena działań Policji powinna opierać się na faktach, a nie na przekazie, który może zniekształcać rzeczywisty przebieg wydarzeń. Policjanci wykonują swoje obowiązki zgodnie z prawem. Ich obecność w rejonie Trybunału służy zapewnieniu bezpieczeństwa i porządku publicznego, a nie ingerowaniu w niezależność tej instytucji.
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) October 14, 2026
„Policja nie szturmuje Trybunału Konstytucyjnego. Stanowczo dementujemy nieprawdziwe informacje! Wiadomości prezentowane przez niektóre z redakcji informacyjnych, dotyczące sytuacji przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego, mogą wprowadzać odbiorców w błąd i zniekształcać obraz rzeczywistego przebiegu wydarzeń” - napisała KSP na portalu X, odnosząc się do relacji niektórych mediów o tym, co w środę dzieje się wokół siedziby TK.
Podkreśliła, że policjanci obecni na miejscu nie prowadzą żadnych działań wymierzonych w Trybunał Konstytucyjny ani w jego niezależność.
„Wszystkie te czynności odbywają się jawnie, w obecności kamer telewizyjnych i dziennikarzy, a ich przebieg może być na bieżąco oceniany przez opinię publiczną. Pomimo spokojnej i profesjonalnej postawy policjantów, którzy zachowują opanowanie również w obliczu prowokacyjnych zachowań kierowanych pod ich adresem, w przekazie niektórych redakcji prasowych i telewizyjnych pojawiają się informacje o rzekomym „szturmie” funkcjonariuszy na Trybunał” - zaznaczyła KSP.
Uroczystość ślubowania bez Nawrockiego
We wtorek Komisja Wenecka opublikowała opinię, w której wskazała, że dopełnienie aktu ślubowania bez fizycznego udziału prezydenta jest możliwe „pod warunkiem zachowania jego istotnych elementów, w tym złożenia ślubowania w przepisanej formie, należytego zweryfikowania jego wykonania oraz skierowania i przekazania go prezydentowi”.
Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo (Komisja Wenecka), jest organem doradczym Rady Europy do spraw prawa konstytucyjnego. Zajmuje się oceną zgodności rozwiązań prawnych z zasadami demokracji, praworządności i praw człowieka. Jej opinie nie są wiążące, ale często wpływają na działania instytucji europejskich, w tym np. wyroki europejskich trybunałów.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, komentując opinię Komisji Weneckiej, mówił PAP, że nie ma ona żadnej mocy prawnej, a źródłami prawa w Polsce są konstytucja i ustawy.
Spór dotyczący odebrania ślubowania sędziów TK sięga początku kwietnia tego roku. W marcu Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów TK. Prezydent zaprosił dwoje spośród wybranych wtedy na sędziów TK – Magdalenę Bentkowską oraz Dariusza Szostka – i złożyli oni ślubowanie w jego obecności.
Cztery pozostałe osoby wybrane w marcu na sędziów TK — Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Taborowski — nie zostały zaproszone przez prezydenta. Według przedstawicieli Kancelarii Prezydenta podczas ich wyboru doszło do błędów.
Sędziowie ci złożyli 9 kwietnia w sejmowej Sali Kolumnowej ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”. Potem przekazali pisemne roty ślubowań na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta. Nie objęli jednak urzędów. Prezes TK Bogdan Święczkowski oświadczył, iż wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”.
W czerwcu Sejm wybrał Sławomira Patyrę na sędziego TK – po zaproszeniu przez prezydenta złożył on ślubowanie pod koniec lipca. Sędzia oświadczył jednak, że nie będzie uczestniczył w żadnych procedurach związanych z orzekaniem w TK do czasu, aż czworo wybranych w marcu przez Sejm sędziów zostanie dopuszczonych do orzekania.
4 września na sędziego TK wybrany został Berek — wcześniej minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Jest ósmą osobą wybraną przez Sejm obecnej kadencji na sędziego TK.
Kancelaria prezydenta, jeszcze przed wyborem Berka przez Sejm, podnosiła wątpliwości co do spełnienia przez niego wymogu formalnego w postaci dziesięcioletniego stażu radcy prawnego. Po wyborze Berka KPRP kierowała tej sprawie pisma do Kancelarii Sejmu.
Marszałek Czarzasty oświadczył wówczas, że „prezydent nie ma możliwości prawnej podważenia suwerennej decyzji Sejmu w zakresie wyboru członka Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ stanowiłoby to pogwałcenie podziału władzy i naruszałoby jej równowagę przewidzianą konstytucją”. Podkreślał też, że oczekuje, iż prezydent niezwłocznie odbierze ślubowanie Berka.
Sam Berek, jeszcze przed wybraniem go na sędziego TK, opublikował w mediach społecznościowych zaświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych, zgodnie z którym uchwałą z 2002 r. został wpisany na listę radców prawnych i od dnia ślubowania do chwili obecnej ma uprawnienia do wykonywania zawodu. W dokumencie wskazano też, że Berek zgłosił w ewidencji wykonywanie zawodu radcy prawnego w okresie od 1 stycznia 2006 r. do 31 lipca 2009 r. oraz od 1 sierpnia 2012 r. do chwili obecnej.
Berek podkreślał też, że „nie istnieje taka procedura, w której prezydent weryfikuje rozstrzygnięcie Sejmu i mówi, »jestem nieprzekonany, chciałbym jeszcze dodatkowych informacji«”.
We wrześniu Berek wysłał pismo do prezydenckiej kancelarii, zaznaczając, że ustawa o statusie sędziów TK nakłada na niego obowiązek złożenia ślubowania sędziego TK i zwrócił się „o niezwłoczne wskazanie miejsca i czasu umożliwienia mu złożenia ślubowania sędziego Trybunału Konstytucyjnego”.
Przedstawiciele KPRP powtarzali wielokrotnie, że prezydent odbierze ślubowanie od Berka, gdy ten potwierdzi, że spełnia wymogi formalne. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz mówił, że sam fakt wpisu na listę „radców prawnych w Okręgowej Radzie Radców Prawnych nie jest dowodem na to, że ktoś wypełniał obowiązki radcy prawnego, bo to jest tylko wpis potwierdzający, że ktoś ma ukończoną aplikację radcowską, ale nie wykonywał swojego zawodu jako radca prawny”.
Berek pytany, czy ostatecznie był „tylko na liście” radców prawnych, czy też „wykonywał” ten zawód podkreślał, że kwestia wykonywania zawodu radcy wymaga odrębnego zgłoszenia, a on sam ma 17 lat, w których wykazywał wykonywanie tego zawodu, „w formie, która wynika z ustawy o radcach prawnych”.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział we wtorek, że „państwo musi zrobić wszystko i zrobi”, żeby Trybunał Konstytucyjny „zaczął działać zgodnie z prawem” i że „każdy scenariusz, który będzie zgodny z prawem, musi być brany pod uwagę”. Dodał „w najbliższym czasie zobaczymy takie działania, które spowodują, że ten Trybunał zacznie funkcjonować”.
Prezydent: jeżeli Berek nie dokonał formalności ślubowania przed prezydentem, to z pewnością nie jest sędzią TK
Prezydent Karol Nawrocki powiedział, że „nie wie, przed kim” Maciej Berek „przysięgał, ale na pewno nie przed prezydentem RP”. A jeżeli nie dokonał tej oczywistej formalności, to z całą pewnością nie jest sędzią TK - stwierdził.
Podczas konferencji po spotkaniu z prezydentem Czarnogóry, prezydent Nawrocki został zapytany o to, że wybrany przez Sejm we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek, złożył w środę rano w Sejmie ślubowanie z formułą „wobec prezydenta”.
Prezydent stwierdził, że żadne ślubowanie w środę rano nie mogło się odbyć, gdyż on jako prezydent wypełnia obecnie inne obowiązki, związane z wizytą delegacji z Czarnogóry. - Jeśli doszło do jakiegoś aktu niezgodnego z polską konstytucją i polskim prawem, to odbywało się to poza mną - powiedział Nawrocki.
- Nie wiem, przed kim przysięgał minister Berek, ale na pewno nie przed prezydentem, a jeżeli nie dokonał tej formalności oczywistej dla studentów pierwszego roku (...) to z całą pewnością nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego - stwierdził prezydent.
Dodał, że w poprzednich latach ślubowania odbywały się na uroczystościach organizowanych przez prezydenta w Pałacu Prezydenckim.
Nawrocki powiedział, że w tej sytuacji, Trybunał Konstytucyjny będzie dalej działał „w takim składzie, jaki obecnie, formalnie i konstytucyjnie (...) funkcjonuje”.
Pytany o zorganizowany przed siedzibą Trybunału protest, prezydent powiedział, że „obrona TK na fundamentach prawnych i społecznych jest jak najbardziej zasadna”, a „konstytucja i system prawny Polski determinują, kto jest, a kto nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego”.
Po złożeniu ślubowania w Sejmie Berek przekazał rotę ślubowania na piśmie, z poświadczonym notarialnie podpisem, w Kancelarii Prezydenta, a potem — wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm — udał się do siedziby Trybunału, gdzie odbył rozmowę z jego prezesem.
Bogdan Świeczkowski powiedział później, że Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania opinii prezydenta w sprawie jego ślubowania.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, uzasadniając zorganizowanie uroczystości ślubowania w Sejmie, przywołał opublikowaną we wtorek opinię Komisji Weneckiej, w której oceniono, że dopełnienie aktu ślubowania bez fizycznego udziału prezydenta jest możliwe „pod warunkiem zachowania jego istotnych elementów, w tym złożenia ślubowania w przepisanej formie, należytego zweryfikowania jego wykonania oraz skierowania i przekazania go prezydentowi”.
Spór dotyczący odebrania ślubowania sędziów TK sięga początku kwietnia tego roku. W marcu Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów TK. Prezydent zaprosił dwoje spośród wybranych wtedy na sędziów TK – Magdalenę Bentkowską oraz Dariusza Szostka – i złożyli oni ślubowanie w jego obecności.
Cztery pozostałe osoby wybrane w marcu na sędziów TK - Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Taborowski - nie zostały zaproszone przez prezydenta. Według przedstawicieli Kancelarii Prezydenta podczas ich wyboru doszło do błędów.
Sędziowie ci złożyli 9 kwietnia w sejmowej Sali Kolumnowej ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”. Potem przekazali pisemne roty ślubowań na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta. Nie objęli jednak urzędów. Prezes TK Bogdan Święczkowski oświadczył, iż wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”.
W czerwcu Sejm wybrał Sławomira Patyrę na sędziego TK – po zaproszeniu przez prezydenta złożył on ślubowanie pod koniec lipca.
4 września na sędziego TK wybrany został Berek - wcześniej minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Jest ósmą osobą wybraną przez Sejm obecnej kadencji na sędziego TK. Jego kadencja powinna się rozpocząć się w połowie września. Do tej pory Kancelaria Prezydenta nie zaprosiła go do złożenia ślubowania; Berek kierował w tej sprawie pisma do prezydenta, które jednak - według jego słów - pozostały bez odpowiedzi.
Z kolei urzędnicy KPRP wskazywali, że wątpliwości budzi to, czy Berek spełnia stawiane sędziemu TK wymogi formalne, związane m.in. z odpowiednim stażem pracy w zawodzie radcy prawnego. KPRP skierowała w tej sprawie pismo do Kancelarii Sejmu o informację w tej sprawie. Sam Berek stwierdził, że nie istnieje procedura, w której prezydent miałby możliwość weryfikacji rozstrzygnięcia Sejmu ws. powołania sędziego TK.(PAP)
mml/ mok/
Żurek: Szef MS: poleciłem szefowi PK podjęcie czynności w związku z próbą sparaliżowania pracy TK
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował w środę po południu, że polecił prokuratorowi krajowemu Dariuszowi Kornelukowi „bezzwłoczne podjęcie czynności procesowych z urzędu i karną ocenę bezprawnych działań” związanych z próbą — jak zaznaczył — sparaliżowania pracy TK.
W środę rano w Sejmie wybrany we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek złożył ślubowanie z formułą „wobec prezydenta”. Następnie złożył rotę ślubowania na piśmie, z poświadczonym notarialnie podpisem, w Kancelarii Prezydenta RP.
Później Berek — wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm — udał się do siedziby Trybunału, gdzie odbył rozmowę z jego prezesem. Bogdan Świeczkowski poinformował później, że Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania opinii prezydenta w sprawie jego ślubowania.
W tym czasie przed siedzibą TK trwały przepychanki zgromadzonych tam manifestantów m.in. z Ruchu Obrony Granic i klubów „Gazety Polskiej” z policją. Protestujący próbowali m.in. blokować wejście do siedziby TK.
Minister Żurek odniósł się do tych wydarzeń w środę po południu we wpisie na X. „Dzisiejsza próba sparaliżowania pracy Trybunału Konstytucyjnego przez Roberta Bąkiewicza (lidera ROP - PAP) i jego ludzi spotka się ze zdecydowaną odpowiedzią” - zapowiedział prokurator generalny.
Dodał, że na mocy art. 13 Prawa o prokuraturze polecił prokuratorowi krajowemu Dariuszowi Kornelukowi „bezzwłoczne podjęcie czynności procesowych z urzędu i karną ocenę tych bezprawnych działań”.
Tusk: Prezydent abdykuje ze swoich obowiązków
Sędziowie TK zostali wybrani zgodnie z prawem, a prezydent Karol Nawrocki, odmawiając przyjęcia od nich ślubowania, abdykuje z obowiązków nałożonych na niego w konstytucji - powiedział premier Donald Tusk. Zapowiedział, że rząd będzie przywracał ład prawny „dostępnymi państwu metodami”.
Premier w opublikowanym w środę na platformie X nagraniu podkreślił, że od pierwszych dni jego rząd próbował „przywrócić taki prawny ład i praworządność w Polsce” i „krok po kroku” będzie to robił dalej.
Tusk podkreślił, że „wybrano zgodnie z prawem, zgodnie z konstytucją i z dobrym obyczajem kolejnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego”, a prezydent Karol Nawrocki „odmawia przyjęcia od nich ślubowania, zawiesza sam siebie, abdykuje z obowiązków, które nakłada na niego konstytucja”.
- Państwo polskie zbyt długo działa bez prawidłowo wybranego Trybunału Konstytucyjnego i dlatego z mocy prawa, ale także w poczuciu głębokiego takiego oczywistego interesu narodowego i interesu państwa, będziemy przywracać ład prawny i ład konstytucyjny. Dostępnymi państwu metodami — zaznaczył premier.
Podkreślił, że „nikt w Polsce — nawet prezydent, nie ma prawa, aby narażać interes obywateli, interes państwa na szwank i na ryzyko”.
Tusk odniósł się też do wydarzeń przed siedzibą TK, gdzie w środę doszło do przepychanek zgromadzonych tam manifestantów m.in. z Ruchu Obrony Granic i klubów „Gazety Polskiej” z policją, a protestujący próbowali m.in. blokować wejście do siedziby TK.
Premier zapewnił, że policja, prokuratura i pozostałe służby będą działać spokojnie i konsekwentnie, aby przywrócić porządek. - Podejmą kroki, aby przywrócić spokój i aby praworządność znowu stała się naszą polską codziennością. A nowo wybrani sędziowie będą mogli liczyć na ochronę ze strony państwa i będą mogli przystąpić niedługo do regularnej pracy w TK — dodał.
Żurek: Sędzia Berek był szarpany
Szef MS Waldemar Żurek przyznał, że dotarły do niego informacje, iż sędzia Maciej Berek miał być szarpany w TK. Minister chce, żeby sprawdziła to prokuratura. Żurek był pytany na konferencji o relacje, że „doszło do przepychanek” między Berkiem a prezesem TK Bogdanem Święczkowskim.
- To pokazuje, jeśli te twierdzenia potwierdziłyby się, że Święczkowski traci nie tylko sojuszników wewnątrz Trybunału, ale też traci nerwy. Ja bym do niego apelował, żeby nie pogarszał swojej sytuacji - zaznaczył Żurek na środowej konferencji prasowej.
Rano tego dnia wybrany we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek złożył w Sejmie ślubowanie z formułą „wobec prezydenta”. Prezydent nie był obecny na uroczystości. Następnie Berek złożył rotę ślubowania na piśmie, z poświadczonym notarialnie podpisem, w Kancelarii Prezydenta RP.
Później Berek — wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm — udał się do siedziby Trybunału, gdzie odbył rozmowę z jego prezesem. Bogdan Świeczkowski poinformował później, że Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania opinii prezydenta w sprawie jego ślubowania.
Podczas konferencji prasowej Żurek został zapytany, czy dotarły do niego relacje sędziów TK, że w Trybunale „doszło do przepychanek” między Berkiem a Święczkowskim.
- Rzeczywiście dotarły do mnie takie informacje, które wskazują na to, że nie tylko przepychanki, ale pan Berek był szarpany. Chciałbym, aby prokuratura od razu to sprawdziła i tutaj będzie niezbędne przeprowadzenie rozszerzonego postępowania dowodowego, żeby to udokumentować stosownie do tego, jak to naprawdę było - odpowiedział Żurek.
Prezes TK mówił wcześniej przed TK, że Berek nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania odpowiedzi od prezydenta Karola Nawrockiego, że uznaje on środowe ślubowanie „za złożone w jego obecności”. Święczkowski powiedział przy tym, że osoby, które nie złożyły ślubowania w obecności prezydenta „próbowały wtargnąć do części sędziowskiej” siedziby TK, ale on im to - jak relacjonował - uniemożliwił.
Kaczyński: „Atak siłą” można uznać za próbę zamachu stanu
Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił w środę przed siedzibą TK, że „atak siłą” na Trybunał to element czegoś, co można uznać za próbę zamachu stanu. Zadeklarował, że po dojściu do władzy jego ugrupowanie wyciągnie konsekwencje wobec każdego, „kto choćby małym palcem się do tego wszystkiego przyczynił”.
W środę rano podczas uroczystości w Sejmie wybrany we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek złożył ślubowanie z formułą „wobec prezydenta”. Prezydent Karol Nawrocki nie był obecny na tej uroczystości.
Następnie Berek złożył rotę ślubowania na piśmie, z poświadczonym notarialnie podpisem, w Kancelarii Prezydenta RP, a potem — wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm — udał się do siedziby Trybunału, gdzie odbył rozmowę z jego prezesem. Bogdan Świeczkowski poinformował później, że Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania opinii prezydenta w sprawie jego ślubowania.
W tym czasie przed siedzibą TK trwały przepychanki zgromadzonych tam manifestantów m.in. z Ruchu Obrony Granic i klubów „Gazety Polskiej” z policją. Protestujący próbowali m.in. blokować wejście do siedziby Trybunału.
Wśród protestujących znajdowali się Robert Bąkiewicz (lider „ROG”), redaktor naczelny TV Republika Tomasz Sakiewicz oraz posłowie PiS — w tym Antoni Macierewicz. Później pojawił się również prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który zabrał głos przed zgromadzonymi.
Lider PiS ocenił, że obrona TK jest uzasadniona, a demonstrujący mają prawo tam być.
- To, co w tej chwili jest czynione, jest poza jakimkolwiek porządkiem konstytucyjnym, prawnym i są to po prostu działania o charakterze przestępczym — ocenił Kaczyński. Dodał, że „niezależnie od tego, jaki kto nosi mundur, to jeżeli się w to angażuje, dopuszcza się przestępstwa”.
Kaczyński powiedział, że demonstracja przed TK jest legalna i nie ma żadnych podstaw do jej delegalizacji. Dodał, że „atak siłą na Trybunał Konstytucyjny to jest element czegoś, co można, przynajmniej w szerszym tego słowa, uznać za próbę doprowadzenia do zmiany ustroju siłą, a więc zamachu stanu”.
- Głęboko wierzę, że nie minie rok, może troszkę więcej, a odpowiednie działania wymiaru sprawiedliwości będą już podjęte — mówił Kaczyński. Dodał, że nie chodzi o postawienie rządzących przed Trybunałem Stanu, a przed sprawiedliwym sądem.
- Oni nie chcą prawa, nie chcą sprawiedliwości. Dla nich ich wola jest prawem — to jest system dyktatorski, absolutystyczny. To jest po prostu barbarzyńska dzicz — mówił Kaczyński.
Prezes PiS ocenił, że w 2023 r., podczas wyborów parlamentarnych,„bardzo wielu Polaków popełniło wielki błąd”.
- Trzeba jeszcze raz jasno powiedzieć (...) wszystkim politykom opozycji: „byle nie Tusk” - podkreślił Kaczyński. Słowom lidera PiS zawtórował zgromadzony przed TK tłum, skandując słowa: „byle nie Tusk!”.
Szef MS: Sędziów będą ochraniać funkcjonariusze SOP
Zwolennicy prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego zachowują się w sposób, który może zagrażać życiu i zdrowiu niektórych sędziów. Funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa będą chronić te osoby – przekazał w środę minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Podczas konferencji prasowej minister Żurek był pytany przez dziennikarzy m.in. o obecność funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa w Trybunale Konstytucyjnym i o to, czy zapadła decyzja, aby funkcjonariusze SOP ochraniali sędziego Macieja Berka.
- Zwolennicy pana (Bogdana - PAP) Święczkowskiego, utrzymywania tego folwarku zachowują się niestety w sposób, który może zagrażać życiu i zdrowiu niektórych sędziów – powiedział Żurek.
Zaznaczył, że decyzja w sprawie ochrony należy do ministra spraw wewnętrznych i Służby Ochrony Państwa, która analizuje zagrożenie danej osoby, która sprawuje ważną funkcję publiczną.
- Taka decyzja została podjęta. Nie wiem, czy ona ma charakter czasowy. Wydaje mi się, że ona ma charakter stały. Wtedy, kiedy to zagrożenie by minęło, to pewnie ci funkcjonariusze odstąpią od sprawowania takiej służby. To jest rzecz na dzisiaj przesądzona, że (…) będą chronić te osoby - powiedział. (PAP)
Prokuratura zbada zachowanie Roberta Bąkiewicza
Warszawska prokuratura okręgowa wszczęła w środę postępowanie w sprawie zachowania Roberta Bąkiewicza wobec policjantów przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego. Postępowanie zostało wszczęte z urzędu.
„W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zarejestrowano w środę z urzędu materiały i wszczęto czynności sprawdzające w zakresie zmuszania przemocą i groźbą bezprawną funkcjonariuszy Policji do zaniechania prawnych czynności służbowych pod TK przez Roberta Bąkiewicza i inne osoby” - poinformował rzecznik tej prokuratury prok. Piotr Antoni Skiba.
W środę przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego trwały przepychanki zgromadzonych tam manifestantów m.in. z Ruchu Obrony Granic i klubów „Gazety Polskiej” z policją. Wśród protestujących byli m.in. Robert Bąkiewicz (lider „ROP”), redaktor naczelny TV Republika Tomasz Sakiewicz oraz posłowie PiS - w tym Antoni Macierewicz. Później pojawił się również prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
Protestujący próbowali blokować wejście do siedziby TK, tak aby nie mógł wjechać wybrany we wrześniu przez Sejm na sędziego TK Maciej Berek, który w środę złożył ślubowanie z formułą „wobec prezydenta”. Nie obyło się bez szarpaniny i przepychanek.
Prezes TK utraci immunitet?
Prokurator krajowy Dariusz Korneluk ocenił w środę, że sytuacja w TK uległa znacznej zmianie. - Liczę, że jeżeli pojawią się wnioski o uchylenie immunitetu prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, będą w sposób właściwy rozpoznane, w szczególności z udziałem właściwie powołanych sędziów - powiedział.
W środę rano w Sejmie wybrany we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek złożył ślubowanie z formułą „wobec prezydenta”. Następnie złożył rotę ślubowania na piśmie, z poświadczonym notarialnie podpisem, w Kancelarii Prezydenta RP.
Później Berek — wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm — udał się do siedziby Trybunału, gdzie odbył rozmowę z jego prezesem Bogdanem Świeczkowskim. Prezes TK poinformował później, że Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania opinii prezydenta w sprawie jego ślubowania.
W środę - jeszcze przed złożeniem ślubowania przez Berka - prokurator krajowy Dariusz Korneluk był pytany na antenie radiowej Trójki m.in. o to, kiedy prokuratura wystąpi z wnioskiem o uchylenie immunitetu prezesa TK w związku z toczącym się śledztwem ws. przekroczenia uprawnień i łamania praw pracowniczych sędziów Trybunału.
Prok. Korneluk przypomniał w odpowiedzi, że jest kilka postępowań, w których rola „pana Bogdana Święczkowskiego jest od strony prawnokarnej rozpatrywana i analizowana”.
Szef PK wskazał, że powołany przez prokuratora generalnego, a działający w Prokuraturze Krajowej zespół bada postawę Święczkowskiego względem sędziów, a w szczególności kwestię „łamania praw pracowniczych z art. 218 Kodeksu karnego, czyli niedopuszczenia sędziów do orzekania”. Przypomniał, że w tym postępowaniu zarzuty usłyszało dwoje pracowników Trybunału, tj. dyrektor Kancelarii TK oraz komendantowi Straży Trybunalskiej.
- Są przesłuchiwani świadkowie, jest kontynuowana sprawa, jeżeli będzie już analiza dokończona co do odpowiedzialności jeszcze innych osób, zostaniecie państwo powiadomieni, a stosowne zarzuty będą postawione — mówił prok. Korneluk.
































































