W pierwszym półroczu tego roku polski eksport zwiększył się o 6,5%, a import o 5,6% w ujęciu rocznym. W danych o handlu wyraźnie widać efekt kryzysu na Ukrainie.


Od stycznia do końca czerwca wartość eksportu w cenach bieżących wyniosła 334,705 mld zł, natomiast importu 335,465 mld zł – podał dziś Główny Urząd Statystyczny.
W porównaniu do ubiegłego roku eksport i import wyrażone w dolarach wzrosły o odpowiednio 10 i 9,1%, natomiast wyrażone w euro o 5,4% i 4,5% względem analogicznego okresu ubiegłego roku.
Ujemne saldo ukształtowało się na poziomie 760 mln zł – dla porównania rok temu było to 3,343 mld zł.
Udział krajów rozwiniętych w polskim eksporcie wyniósł 83,6% (UE 76,5%), a w imporcie 65,1% (UE 58,4%) wobec odpowiednio 82,2% (UE 75,2%) i 66,3% (UE 58,5%) w pierwszym półroczu 2013 r.
Z danych opublikowanych dziś przez GUS wynika, że udział Niemiec w eksporcie zwiększył się w ujęciu rocznym o 0,8 pp. i dobił do 25,9%. Nasi zachodni sąsiedzi niezmiennie odpowiadają za 21,6% polskiego importu.
Inwestorze, daj się poznać i wygraj iPada Mini
Udział Rosji obniżył się również o 0,8 pp., tyle, że zarówno w eksporcie (do 4,4%), jak i imporcie (do 11,5%. Nominalna wartość eksportu do Rosji wyniosła nominalnie 14,707 mld zł (-9,8%), natomiast wartość importu spadła o 1,4% i sięgnęła 38,637 mld zł. Dane dotyczą okresu od stycznia do czerwca, a więc jeszcze sprzed wprowadzenia surowych sankcji na żywność z krajów UE. Od lutego embargiem objęta była jednak np. wieprzowina.
Eksport na Ukrainę wyniósł 6,174 mld zł i był niższy aż o 25% niż rok temu. Z kolei import wzrósł o 18,5% i dobił do 3,911 mld zł. Udział Ukrainy w eksporcie obniżył się o 0,8 pp. do 1,8%, natomiast w imporcie był wyższy o 0,2 pp. i stanowił 1,2%. W pierwszym półroczu tego roku Ukraina zajmowała 15. miejsce na liście najważniejszych partnerów Polski w eksporcie oraz 21. w imporcie. Dla porównania przed rokiem nasz wschodni sąsiad zajmował odpowiednio 9. I 21 lokatę.
/mz



























































