REKLAMA

Sezonowe hamowanie mieszkaniówki, ale budów więcej niż w poprzednich latach

Marcin Kaźmierczak2021-12-21 12:50redaktor Bankier.pl
publikacja
2021-12-21 12:50
Sezonowe hamowanie mieszkaniówki, ale budów więcej niż w poprzednich latach
Sezonowe hamowanie mieszkaniówki, ale budów więcej niż w poprzednich latach
fot. Krzysztof Zuczkowski /

Na placach budów mieszkań powoli daje się we znaki zimowe spowolnienie. W listopadzie w Polsce rozpoczęto budowę najmniejszej liczby mieszkań od lutego – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Pracy jest jednak więcej niż w poprzednich latach.

Spowolnienia nie widać natomiast w przypadku mieszkań oddawanych do użytku. Tych było w listopadzie ponad 24 tys. – najwięcej od grudnia 2020 r.

Mieszkania oddane do użytku

Dwie trzecie mieszkań (16 197) oddanych do użytku w listopadzie zostało wybudowane przez deweloperów. Był to wynik o blisko 19 proc. wyższy od osiągniętego przed rokiem. Biorąc pod uwagę jednak okres od początku roku do końca listopada, deweloperzy oddali mniej mieszkań (125,6 tys. i -2 proc. r/r) niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

fot. Bankier.pl / 

Zarówno listopad, jak i pierwsze jedenaście miesięcy 2021 r. na plusie zapisali inwestorzy indywidualni, którzy oddali do użytku o blisko 17 proc. więcej domów niż w listopadzie 2020 r. Biorąc pod uwagę okres od początku roku do końca listopada nowych domów powstało o blisko 19 proc. więcej niż przed rokiem.

Rozpoczęte budowy mieszkań i domów

Na placach budów widać jednak zimowe spowolnienie. W listopadzie zarówno deweloperzy, jak i inwestorzy indywidualni rozpoczęli budowę 21 200 nowych lokali mieszkalnych, co było wynikiem o 6 proc. niższym od zanotowanego w październiku i najniższym od lutego 2021 r.

10 sprawdzonych sposobów, jak polepszyć zdolność kredytową

Poradnik

10 sprawdzonych sposobów, jak polepszyć zdolność kredytową

Pobierz poradnik bezpłatnie lub kup za 10 zł.
Masz pytanie? Napisz na [email protected]

Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Jeśli chcesz fakturę, to wypełnij dalszą część formularza:
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Podaj kod w formacie xx-xxx!
Pole wypełnione niepoprawnie!

Spowolnienie widoczne było w szczególności wśród inwestorów indywidualnych, którzy rozpoczęli budowę 7457 domów jednorodzinnych (-20 proc. m/m). Wynik osiągnięty przez deweloperów był zbliżony do zanotowanego w październiku (12 902 i +0,4 proc. m/m).

fot. Bankier.pl / 

Łącznie nowych budów było jednak o 7 proc. więcej niż przed rokiem i 12 proc. więcej niż w listopadzie 2019 r.

Wzrost w relacji rocznej i dwuletniej to głównie zasługa większego ruchu na budowach prowadzonych przez inwestorów indywidualnych, w przypadku których wzrost wyniósł odpowiednio 14,6 proc. i 33,9 proc. Deweloperzy zarówno w relacji rocznej, jak i dwuletniej zaliczyli nieznaczną obniżkę odpowiednio o 1 i 0,5 proc.

Od początku roku do końca listopada w Polsce rozpoczęto budowę 260 061 lokali mieszkalnych, co było wynikiem wyższym o 25,8 proc. w relacji do analogicznego okresu 2020 r. Będzie to więc najlepszy dla mieszkaniówki rok od 1989 r. Deweloperzy rozpoczęli w tym czasie budowę 153 690 mieszkań (+29,8 proc. r/r), z kolei inwestorzy indywidualni ruszyli z budową 101 377 domów (+19 proc. r/r).

Jak wynika z szacunków Głównego Urzędu Statystycznego, pod koniec listopada w budowie pozostawało 880,3 tys. mieszkań – o 5,5 proc. więcej niż przed rokiem.

Wydane pozwolenia na budowę

Spadek w relacji miesięcznej zanotowano także w przypadku liczby wydanych pozwoleń uprawniających do budowy mieszkań i domów. W listopadzie polskie urzędy wydały 23 904 takie zgody – o 16,8 proc. mniej niż w październiku, przy czym listopad przynosił dwucyfrowy spadek także w poprzednich latach.

fot. Bankier.pl / 

Jednocześnie wydanych pozwoleń było o 8 proc. więcej niż w listopadzie 2020 r. i o 23 proc. więcej niż przed dwoma laty.

Zarówno w przypadku deweloperów, jak i inwestorów indywidualnych obniżka w relacji miesięcznej wyniosła 16 proc. Pozwoleń na budowę było jednak więcej niż w poprzednich latach. Względem listopada 2020 r. inwestorzy indywidualni otrzymali o blisko 18 proc. więcej pozwoleń, z kolei w przypadku deweloperów wzrost wyniósł 1,4 proc. r/r.

Od początku roku polskie urzędy wydały pozwolenia uprawniające do budowy 307 864 lokali mieszkalnych – o 27,5 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2020 r.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Twoje Finanse - Biznes w Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim.

Tematy
Kredyt gotówkowy bez porównania opłacalny.

Kredyt gotówkowy bez porównania opłacalny.

Teraz z kodem PROSTY masz 0% prowizji za udzielenie kredytu gotówkowego (RRSO 12,68%).

Komentarze (25)

dodaj komentarz
demeryt_69
Sezonowe hamowanie? A rano PiSali o przebudzeniu mocy w budownictwie - matrix!

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Produkcja-budowlano-montazowa-listopad-2021-8247152.html

jsunday
– Rynek mieszkaniowy nabiera przyspieszenia. W pierwszych sześciu miesiącach 2022 r. spodziewamy się dużego wzrostu liczby planowanych i rozpoczynanych projektów - z poziomu niemal 900 inwestycji w analogicznym okresie 2021 r. do prawie 1300 jednostek. Ze względu na rosnące koszty budowy część z nich z pewnością przejdzie ponowną – Rynek mieszkaniowy nabiera przyspieszenia. W pierwszych sześciu miesiącach 2022 r. spodziewamy się dużego wzrostu liczby planowanych i rozpoczynanych projektów - z poziomu niemal 900 inwestycji w analogicznym okresie 2021 r. do prawie 1300 jednostek. Ze względu na rosnące koszty budowy część z nich z pewnością przejdzie ponowną kalkulację. Niestety, należy się też spodziewać spadku popytu spowodowanego wzrostem stóp procentowych. Może to spowodować wstrzymanie realizacji niektórych inwestycji – ocenia Michał Oksiński, redaktor portalu Kompasinwestycji.pl


– Przypomina to trochę sytuację z 2007 r., gdy deweloperzy ruszyli z kopyta z inwestycjami. Jednak z powodu zbyt wysokich cen, kupujący przestali szturmować biura sprzedaży deweloperów w największych aglomeracjach. W dodatku wzrosło oprocentowanie kredytów, więc wiele firm zaczęło mieć problemy ze sprzedażą bardzo drogich mieszkań. W oczekiwaniu na dalszy rozwój wypadków deweloperzy często wstrzymywali się z wprowadzaniem do sprzedaży części budowanych mieszkań – dodaje Marek Wielgo z GetHome.pl.

Przyznaje, że w tym czasie nikt nie spodziewał się kryzysu finansowego, który wybuchł pod koniec 2008 r. i doprowadził do znacznej przeceny mieszkań. Obecnie na kryzys się nie zanosi, więc na spadek cen w największych miastach raczej nie ma co liczyć. Tym bardziej, że trudno sobie wyobrazić spadek cen atrakcyjnych działek oraz kosztów budowy.

– W ostatnich latach niewiele rzeczy w Polsce drożało tak bardzo jak grunty. Tymczasem o sytuacji na rynku gruntów pisze się i mówi u nas niewiele. A przecież ma on duże znaczenie dla kupujących mieszkania. To ile za nie zapłacą deweloperowi, zależy bowiem w coraz większym stopniu od cen działek – komentuje ekspert GetHome.pl. Przytacza szacunki firmy doradczej Walter Herz, według których, ceny działek przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową w Warszawie kształtują się w przedziale od 1,5 tys. zł do nawet 7 tys. zł do metra kwadratowego powierzchni użytkowej mieszkania.

– Rzecz jasna nie można wykluczyć spadku średnich cen mieszkań. Stanie się tak, jeśli w ofercie firm deweloperskich wyraźnie wzrośnie udział mieszkań z ceną niższą od średniej – podkreśla Marek Wielgo.

Według niego, spadek średnich cen jest najbardziej prawdopodobny w tych miastach, w których przekroczyły one pułap 10 tys. zł za m kw., czyli w Warszawie, Krakowie, Gdańsku i Wrocławiu. Wiele wskazuje bowiem na to, że jest to poziom, który coraz mniej kupujących będzie w stanie zaakceptować. Widać to po wynikach sprzedaży w tych miastach. W dodatku w najbliższych miesiącach możliwości kupujących skurczą się wskutek wzrostu oprocentowania kredytów hipotecznych


https://mojafirma.infor.pl/nieruchomosci/nieruchomosci/5376429,Jak-bedzie-wygladal-rynek-nieruchomosci-mieszkaniowych-w-2022-Co-z-cenami-mieszkan.html
demeryt_69
Cytowanie Wielgo, to wielgi obciach!

qwertas
Marek Wielgo ten od „taniej nie będzie” z 2007-2008… ten ekspert z GazWybu
crank
tanio to już bylo za 2 lata ceny bedą o 30% wyzsze bo płaca minimalba bedzie 4tys brutto w 2000r była ok 750zl brutto
6x wyzsza placa minimalna przez 24 lata to i wyzsze ceny wszystkiego. Nie wiem czego sie ludzie łudzom ze im soadną ceny? chyba sufit na głowę w pokoju u mamusi z żoną albo na wynajmowanym.
co jak co ake lepiej
tanio to już bylo za 2 lata ceny bedą o 30% wyzsze bo płaca minimalba bedzie 4tys brutto w 2000r była ok 750zl brutto
6x wyzsza placa minimalna przez 24 lata to i wyzsze ceny wszystkiego. Nie wiem czego sie ludzie łudzom ze im soadną ceny? chyba sufit na głowę w pokoju u mamusi z żoną albo na wynajmowanym.
co jak co ake lepiej wziąć krrdyt i spłacać swoje niż cudze. zaraz ludziom pociąg odjedzie i ceny bedą po 15k z metra. coich ciuch mozna nie zdazyć na peron
trolley
Krótka piłka. Ile wtopiłeś kredyciarzu? Hehe
ravauw
rok 2000 to nie jest dobry rok do porowanania, wtedy nie bylo praktycznie podazy, mieszkania byly w cenie vw passata a chetnych nie bylo, warto sie przyjrzec co sie wydarzylo na rynku w 2007-2008 roku, jaka byla inflacja, stopy procentowe itd Wtedy bezrobocie bylo dwucyfrowe i korelacja z bezrobociem jest najwyzsza. Sam kupowalem rok 2000 to nie jest dobry rok do porowanania, wtedy nie bylo praktycznie podazy, mieszkania byly w cenie vw passata a chetnych nie bylo, warto sie przyjrzec co sie wydarzylo na rynku w 2007-2008 roku, jaka byla inflacja, stopy procentowe itd Wtedy bezrobocie bylo dwucyfrowe i korelacja z bezrobociem jest najwyzsza. Sam kupowalem jedna nieruchomosc w 2008 roku, swoja owczesna wartosc odzyskalo w 2017....potrzebowalo 9 lat.. znajomi co kupowali w 2007 deweloperke za 280+100k pierwszy remont, pozniej drugi remont w pandemii sprzedali za 420-430k... niby wartosc wzrosla, no ale...
crank
za rok o tej porze mieszkania beda drozsze o kolejne 10% bo inflacja tyle wyniesie czyli faktucznie realnie zostaną w tej samej kwocie siły nabywczej pieniądza. mieszkanie warye 600k teraz bedzie warte 660l ale te 660k bedzie mozna kupić tyle co dziś za 600k wiec ta sama cena
ajsa
Nie wiem czy o 10%, nie wiem czy o 5%, nie wiem czy w ogóle będą droższe niż obecnie, ale tańsze raczej nie będą. A już na pewno nie będą tańsze o 20% czy temu podobne marzenia ściętych głów.
jpelerj
Dlaczego ograniczasz się wyłącznie do PLN? Ciekawe, jak przy opisanych przez ciebie warunkach zachowają się USD czy EUR - w scenariuszu tureckim wygląda to tak, że cena w lirach rośnie, a w USD - spada. Jak ktoś zaparkował na walutach, to może mieć żniwa nawet w opisanej przez ciebie sytuacji.

Powiązane: Budowa domu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki