REKLAMA
Weekend z Bankier.pl

Sezon na pracę tymczasową rozpoczęty. Te branże szukają pracowników

Alan Bartman2022-05-27 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2022-05-27 06:00
Sezon na pracę tymczasową rozpoczęty. Te branże szukają pracowników
Sezon na pracę tymczasową rozpoczęty. Te branże szukają pracowników
fot. Thinkstock / / Bankier.pl

Po dwuletnim przestoju pracodawcy ponownie zgłaszają duże zapotrzebowanie na pracowników sezonowych. Zatrudnienia można szukać nie tylko w branży gastronomicznej czy rolniczej, ale też w sektorze budowlanym i logistyce. Popyt jest na tyle duży, że trudno będzie znaleźć na rynku tylu pracowników. Ale czy przełoży się to na oferowane im wynagrodzenia?

Okres na poszukiwania osób chętnych na pracę tymczasową oraz sezonową w tym roku rozpoczął się szybciej niż zwykle. Jak wynika z danych przekazanych redakcji Bankier.pl przez grupę OLX, liczba ofert na portalu dotycząca prac sezonowych w pierwszym kwartale 2022 r. była większa o średnio 38 proc. w porównaniu do analogicznego okresu w 2021 r. Analizując poszczególne miesiące widać, że pracodawcy za pośrednictwem platformy szukali w samym kwietniu br. o 22,6 proc. więcej pracowników niż rok wcześniej. Największy wzrost zanotowany w styczniu 2022 r., kiedy to ogłoszeń o pracę tymczasową było więcej o 55,1 proc. w relacji rok do roku.

– Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na to, że zapotrzebowanie na pracowników sezonowych w 2022 roku zaczęło się znacznie wcześniej niż w poprzednich, pandemicznych latach. Widać to zwłaszcza po zachowaniu pracodawców z branż najbardziej zależnych od obostrzeń administracyjnych, takich jak gastronomia. Już w styczniu ofert pracy z tej branży było ponad trzykrotnie więcej. Poziom popytu na pracowników takich jak kelner, barista, kucharz, czy pomoc kuchenna utrzymuje się na poziomie dwu lub trzykrotnie wyższym od dłuższego czasu, a rekruterzy mierzą się ze sporym wyzwaniem, bo kandydatów na te stanowiska brakuje – wyjaśnia biuro prasowe OLX Praca.

Przebudzenie HoReCy

Po dwóch latach trudności, wynikających z obostrzeń wprowadzonych w związku z walką z pandemią COVID-19, drugi oddech łapią hotelarze i restauratorzy. To właśnie przedsiębiorcy z obu branż za pośrednictwem portalu OLX niemal podwoili liczby ogłoszeń, skierowanych do nowych pracowników, w porównaniu do ubiegłego roku.

W przypadku branży gastronomicznej w okresie styczeń-maj 2022 r. mowa o liczbie ponad 50 tys. ogłoszeń, co przełożyło się na wzrost o 92,3 proc. w relacji rdr. Natomiast sektor hotelarski w tym samym czasie opublikował 6,3 tys. ogłoszeń, co jest wynikiem wyższym od pierwszych pięciu miesięcy 2021 r. o blisko 95 proc.

Praca czeka niemal w każdej branży

Jak wskazują w rozmowach z Bankier.pl eksperci z poszczególnych agencji pracy, zatrudnienie czeka nie tylko w restauracjach i hotelach, które nastawiają się na obsługę turystów. Zwiększony popyt na pracowników czeka też w firmach związanych z budownictwem, logistyką czy rolnictwem i to nie tylko tych zatrudniających na co dzień niewielu pracowników. Jak tłumaczy Mateusz Żydek, rzecznik prasowy Randstad, z przeprowadzonego na zlecenie firmy badania wynika, że w okresie letnim swoje kadry poszerzą również duże przedsiębiorstwa.

– Największe plany w zakresie zatrudnienia pracowników sezonowych mają firmy zatrudniające powyżej 250 pracowników – takie plany ma co drugie duże przedsiębiorstwo. W tych planach dominują dwa sektory – budowlany i logistyczno-transportowy, a dokładnie 41 procent firm z obu branż zapowiedziało chęć rekrutacji – wyjaśnia w rozmowie z Bankier.pl Mateusz Żydek.

Na takie decyzje wpływ ma nie tylko sezonowość na poszczególne produkty czy usługi. Cześć firm stara się również zabezpieczyć przed przestojami, które mogłoby wyniknąć przy okazji urlopów swoich pracowników. Z tego też powodu oferty na pracę tymczasową mogą zdarzyć się, chociażby w przemyśle oraz handlu, choć w mniejszym stopniu, niż w pozostałych sektorach.

Zarobki

Stanowiska, które czekają na pracowników sezonowych w większości przypadków nie wymagają dodatkowych kwalifikacji. Wyjątkiem może być jedynie branża gastronomiczna, której zależy również na wykwalifikowanych kucharzach i doświadczonych kelnerach. Jednak jak zauważa Bogdan Grabczyk, menadżer i ekspert rynku pracy w firmie Manpower, dodatkowe umiejętności mogą się wiązać z dodatkowymi pieniędzmi.

Popyt na pracowników wpłynął też na wzrost wynagrodzeń, choć nie tak diametralnie, jak mogłoby się to wydawać. Zdaniem Mateusza Żydka w mniejszych miejscowościach średnie stawki wahają się nadal w okolicach minimalnego krajowej, wynoszącej w tym roku 3010 zł brutto na etat lub 19,70 zł brutto na godzinę. Wzrost pensji zauważalny będzie w dużych ośrodkach miejskich i tam, gdzie brakuje rąk do pracy. Zdaniem eksperta w takich miejscach pracownicy będą mogli liczyć na od 10 do 20 proc. wyższe wynagrodzenia niż przed rokiem.

Jednak im dłużej sezon będzie trwać i im bardziej pracodawcom będzie doskwierać brak rąk do pracy, tym pensje będą ulegać zmianie. Głównie na korzyść pracowników. Szczególnie, że poza wzrostem minimalnego wynagrodzenia, które nastąpiło na początku br., są też inne czynniki wymuszające na przedsiębiorstwach wzrost stawek.

– Jak wskazują wyniki badań XVI Barometru Rynku Pracy, wzrosty wynagrodzeń wynikają w pierwszej kolejności z podniesienia płacy minimalnej, rosnącej inflacji oraz wyższych niż przed rokiem oczekiwań pracowników – tłumaczy w rozmowie z Bankier.pl Tomasz Tarabuła, dyrektor regionalny w Gi Group, po czym dodaje – wynagrodzenia w porównaniu do ubiegłego roku są wyższe i zaczynają się od 20 złotych brutto na godzinę. Na przykład w branżach turystycznej i gastronomicznej miesięczne zarobki wynoszą do pięciu tysięcy złotych brutto, co wynika z głównie z liczby godzin, które można wypracować w tym okresie.

A może na saksy?

Zniesienie obostrzeń pandemicznych ożywiło nie tylko branżę hotelarską i gastronomiczną. Agencje pracy i platformy z ogłoszeniami ponownie otrzymują oferty dla pracowników skłonnych wyjechać z naszego kraju za granicę. Jak wynika z danych platformy OLX, już w lutym br. przybyło o 57 proc. więcej ogłoszeń na pracę poza Polską niż w analogicznym okresie w 2021 r. W marcu oraz kwietniu liczba takich ofert zwiększała się średnio od 20 proc. w relacji mdm.

Jak zauważa Bogdan Grabczyk, praca czekająca za granicą jest taka sama, jaką oferują polscy pracodawcy. W pozostałych krajach w poszukiwaniach również przodują branże budowlana, rolnicza czy logistyczna.

– Polacy zachęcani są do podjęcia pracy za granicą na różnych stanowiskach – od prac magazynowych, poprzez pracę w gospodarstwach rolnych, na produkcji przemysłowej kończąc. Tak duża reprezentacja ofert zagranicznych może wiązać się niską dostępnością pracowników zza naszej wschodniej granicy, szczególnie obywateli Ukrainy, Białorusi i Rosji – podsumowuje ekspert.

Źródło:
Alan Bartman
Alan Bartman
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Wrocławskim. Zajmuje się domowymi finansami i rynkiem pracy. Tel: 539 733 979

Tematy
Zyskaj aż 360 zł premii z kontem Millennium 360°

Zyskaj aż 360 zł premii z kontem Millennium 360°

Komentarze (10)

dodaj komentarz
polonu
a czym dojedzie do tej roboty ,rower kromka chleba i smalec
bha
Na pewno dadzą im dawcy pracy szczególnie na ich sumiennej, rzetelnej, fachowej i wydajnej pracy ,,godnie zarobić i zbić na niej,, wielkie kokosy''????? Cóż jak zawsze od wielu już lat. .
zoomek
Nie byłbym taki pewien bo w końcu można ogłosić powrót srovida, najazd małpiej ospy i pozamykać baristów w domach a nie barach. Lasy też można zamknąć zamiast wycinać.
Jest tyle szczepionek do wciśnięcia i dziesiątki miliardow dolarów do zrobienia na tym, po trupach - typowe dla psychopatów. Nie widzę przeciwskazań do zmasowanego
Nie byłbym taki pewien bo w końcu można ogłosić powrót srovida, najazd małpiej ospy i pozamykać baristów w domach a nie barach. Lasy też można zamknąć zamiast wycinać.
Jest tyle szczepionek do wciśnięcia i dziesiątki miliardow dolarów do zrobienia na tym, po trupach - typowe dla psychopatów. Nie widzę przeciwskazań do zmasowanego ataku wirusa na budowach. To też da się zamknąć. No chyba że betoniarz zbrojarz przyjmie 6 dawek (i nie zejdzie na NOPa) to wtedy wyjdzie na prostą i będzie mógł dalej tyrać.
szprotkafinansjery
Ratunek dla kredyciarzy
ehud
Zatrudnienia w handlu, gastronomii, rolnictwie, sądownictwie czy na budowach odbywa się tym rozmodlonym skansenie niemal zawsze bez jakiejkolwiek umowy.
ehud
Składka na ZUS oraz NFZ jest tak oderwana od rzeczywistości, że to jedyne rozsądne rozwiązanie. Zatrudniony w ten sposób rejestruje się w budzie i oficjalnie ma status niezatrudnionego, co zapewnia mu darmowa opiekę medyczną oraz prawo ubiegania się o zasiłki w MOPS - w większości mniejszych ośrodków miejskich to standard.
ehud
Oczywiście zamiast sądownictwie winno być sadownictwie :)
ehud
Oczywiście zamiast budzie winno być bidzie :)

Buda to znany polityk.
zoomek odpowiada ehud
Większość sadowników i plantatoròw chyba całkiem by padła po opłacaniu składek dla pracowników sezonowych. Te kokosy to mity ewentualnie tyko część dostaje sensowne pieniadze za owoce. Ludzie nie mają bladego pojęcia jaki to trudny rynek. Fabryka bez dachu - urocze.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki