REKLAMA

Sezon dywidendowych żniw

Krzysztof Kolany2019-04-10 05:20główny analityk Bankier.pl
publikacja
2019-04-10 05:20
Sezon dywidendowych żniw
Sezon dywidendowych żniw
fot. Andrzej Sidor / / FORUM

W inwestowaniu wszystko jest na odwrót. Kupuje się plotki, a sprzedaje fakty. Zła wiadomość często bywa dobrą wiadomością. A dywidendowe plony zbiera się wiosną. Podpowiadamy, jak najlepiej wykorzystać sezon dywidendowych żniw.

W polskich warunkach giełdowe spółki raportują roczne wyniki zwykle na przełomie marca i kwietnia. Wraz ze sprawozdaniami finansowymi nierzadko pojawiają się deklaracje zarządów względem proponowanej dywidendy z zeszłorocznego zysku. Rzecz jasna, jeśli takowy w ogóle był i jeśli spółka ma w zwyczaju dzielić się zyskiem z akcjonariuszami.

Spółek dywidendowych z roku na rok nam przybywa – zyskiem za 2017 rok podzielił się niemal co drugi emitent, którego akcje wchodzą w skład WIG-u. Mamy zatem ponad dwustu „podejrzanych” o wypłacenie dywidendy za 2018 rok. Jak zatem oddzielić dywidendowe plewy od cennych ziaren?

Nie daj się złapać na dywidendowe haczyki

Zestawienie proponowanych dywidend wypłacalnych z zysku za 2018 rok (a więc jeszcze niewypłaconych, czyli dywidend przyszłych) publikujemy dla Państwa na stronie Bankier.pl. Aktualizowana raz w tygodniu tabela zawiera zestawienie spółek, których władze zadeklarowały wypłacenie dywidendy za ubiegły rok wraz z proponowaną nominalną wielkością wypłaty i implikowaną stopą dywidendy.

Jednakże czasem  w nadzwyczajnie wysokich stopach dywidendy może tkwić haczyk. Jedną z możliwości jest sytuacja, gdy spółka decyduje się wypłacić dywidendę z kapitału zapasowego. Czyli (w mocnym uproszczeniu) z zakumulowanych zysków z lat ubiegłych. Taka dywidenda jest zwykle ponadprzeciętnie wysoka w stosunku do kapitalizacji spółki i zwykle nie jest możliwa do powtórzenia w kolejnych latach. Warto to wziąć pod uwagę, zanim zakupimy akcje spółki skuszeni wysoką dywidendą. Przykładowo, zarząd Votum zarekomendował wypłacenie 19 groszy dywidendy na akcję, ale jest to wypłata z kapitału rezerwowego utworzonego z zysku osiągniętego w 2017 r. Innym przykładem jest Atende, gdzie zeszłoroczna dywidenda została wypłacona zarówno z zysku za 2017 r. jak i z kapitału zapasowego.

Zdarza się też, że spółka wypłaca bardzo wysoką dywidendę z bardzo wysokiego zysku podbitego zdarzeniami jednorazowymi – np. po zyskownej sprzedaży aktywów. Taka sytuacja miała miejsce w 2015 roku w spółce Echo Investment, która po sprzedaży nieruchomości wypłaciła ponad 1,5 miliarda złotych dywidendy, co stanowiło niemal połowę wartości rynkowej spółki. Rzecz jasna w kolejnych latach dywidendy były znacznie mniejsze.

Warto też sprawdzić, czy spółka nie wypłaciła już zaliczki na poczet tegorocznej dywidendy. W takiej sytuacji wypłacona już zaliczka pomniejszy kwotę dywidendy „właściwej”. Przykładowo, XtB w grudniu 2018 wypłacił akcjonariuszom 0,35 zł zaliczki na poczet przewidywanej dywidendy, a kwietniu dorzucił do tego kolejne 17 groszy na akcję. W takiej sytuacji, jeśli nie miałeś wcześniej akcji spółki, załapiesz się tylko na dywidendowe „ochłapy” i faktycznie zrealizowana stopa dywidendy będzie znacząco niższa od podawanej oficjalnie. Nie jest to żaden przekręt – wszystko jest tu zgodnie z prawem i można taką praktykę potraktować jako „nagrodę” dla długoterminowych akcjonariuszy.

Zdarza się też, że podawane w serwisach informacyjnych bardzo wysokie stopy dywidendy dotyczą danych historycznych - bazują na bieżących notowaniach akcji i wypłaconej już dywidendzie. Dotyczy to np. spółek, które jeszcze w 2017 roku miały spore zyski, ale z różnych powodów popadły w finansowe tarapaty i z pewnością nie wypłacą tyle, co w roku ubiegłym. O ile w ogóle zdecydują się na wypłacenie dywidendy. W takich przypadkach należy zachować szczególną ostrożność i najpierw zapoznać się z najnowszymi wynikami finansowymi spółki.

Jak otrzymać dywidendę?

Po publikacji wyników za czwarty kwartał znamy wielkość zysku netto spółki (czyli księgowo rzecz biorąc źródło dywidendy), historyczne stopy wypłaty dywidendy (czyli jaką część zysku spółka wypłacała akcjonariuszom), politykę dywidendową (jeśli takowa istnieje) oraz czasami także rekomendację zarządu względem wielkości wypłaty z ubiegłorocznego zysku.

Możemy zatem pokusić się o dość wiarygodną prognozę nadchodzącej dywidendy. A ponieważ znamy także bieżący kurs akcji, to bez problemu możemy oszacować oczekiwaną stopę dywidendy. Czyli relację wartości dywidendy na akcję do rynkowej ceny akcji. Ten parametr określa rentowność naszej inwestycji. Warto pamiętać, że stopa dywidendy nieustannie zmienia się wraz z ceną akcji. Gdy kurs akcji spada, to przy stałej dywidendzie (oczekiwanej lub historycznej) stopa dywidendy rośnie. Gdy akcje drożeją, to (ceteris paribus), stopa dywidendy maleje.

Nie można jednak zapomnieć, że decyzje o wypłaceniu dywidendy leżą w gestii Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy. Zarząd może coś zaproponować albo zarekomendować, ale formalnie (i często też faktycznie) to WZA zatwierdza wysokość i terminy wypłaty dywidendy. Zgodnie z przepisami ustawowymi uchwała o podziale zysku musi zostać podjęta najpóźniej 6 miesięcy po zakończeniu roku obrotowego. W polskich warunkach odbywa się to na ogół w okresie od kwietnia do czerwca. WZA może podwyższyć, obniżyć lub zaakceptować propozycję zarządu. Może też – co jednak zdarza się zdecydowanie rzadziej – zdecydować o braku dywidendy pomimo pozytywnej rekomendacji zarządu.

W uchwałach WZA oprócz wysokości dywidendy muszą zaleźć się dwie daty: dzień dywidendy i dzień wypłaty dywidendy. Dzień ustalenia prawa do dywidendy (dzień dywidendy) to dzień, w którym należy mieć akcje na rachunku, aby zyskać prawo do dywidendy za poprzedni rok obrotowy. W praktyce, aby uzyskać prawo do dywidendy, należy kupić akcje najpóźniej na dwie sesje przed dniem dywidendy. Wynika to z księgowania transakcji przez KDPW w cyklu T+2.

Natomiast dzień wypłaty dywidendy to dzień, w którym gotówka znajdzie się na rachunkach maklerskich inwestorów. Z reguły występuje on kilka tygodni po dniu dywidendy. Nie trzeba posiadać akcji w dniu wypłaty dywidendy, aby otrzymać dywidendę. Wystarczy mieć je w dniu dywidendy. W realiach GPW spółki zwykle deklarują wypłatę dywidend za poprzedni rok w okolicach maja i czerwca, a wypłaty następują do końca września.

Wypłata dywidendy może następować w jednej (zwykle) bądź kilku ratach. Ten drugi sposób preferuje np. Żywiec, który od lat wypłaca dywidendę w dwóch równych ratach. Pierwszą zwykle wiosną, a drugą jesienią. W Polsce spółki płacą z reguły dywidendę roczną. Natomiast w USA popularne są dywidendy wypłacane co kwartał.

Ważne: dywidenda jest wypłacana wszystkim akcjonariuszom, którzy posiadają akcje spółki w dniu przyjętym jako dzień ustalenia prawa do dywidendy. W polskich warunkach odbywa się to automatycznie i nie wymaga jakichkolwiek działań ze strony inwestora – pieniądze po prostu wpływają na Twój rachunek w domu maklerskim. Co więcej, podlega ona automatycznemu opodatkowaniu podatkiem od zysków kapitałowych (tzw. podatkiem Belki) wynoszącym obecnie 19%.

Wiosną na dywidendy polują inwestorzy ostrożni lub początkujący. Bardziej skorzy do ryzyka i dysponujący większym doświadczeniem (i czasem!) zasadzają się na dywidendowego zwierza jesienią. Czyli po opublikowaniu raportów za trzeci kwartał. Wtedy uwzględniając prognozowane wyniki spółki za czwarty kwartał przy danej polityce dywidendowej lub bazując na historycznych stopach wypłaty dywidendy (czyli wskaźnika mówiącego, jaka część zysku netto trafiała do akcjonariuszy) można pokusić się o oszacowanie dywidendy, którą spółka może wypłacić latem następnego roku. Warto też pamiętać, że polowanie na jednorazowe wysokie dywidendy nie zawsze jest najlepszą strategią inwestycyjną. Bardziej rozsądny wydaje się dobór do portfela takich spółek, które szczodrze – ale przede wszystkim regularnie – dzielą się wypracowanymi zyskami.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (4)

dodaj komentarz
raficus
Do search: Twoja hołota z PO nie dawała nic tylko kradła. Żal Ci dupę ściska ze ludzie wola PiS niż Tuskobande ale nikt i nic nie zmieni Twojego zdania bo masz wyprany mózg lewacką propagandą.
search
Po co wal ludzie dywidenda jak jest 500+, wystarczy kupic kilka krow i batalion swin i mozna zyc jak paczek w masle
toperz69
typowa wypowiedz kogoś kto nie ma zielonego pojęcia o czym mówi
mkx
Dobry artykuł. Proszę jednak uściślić:
"podlega ona automatycznemu opodatkowaniu podatkiem od zysków kapitałowych (tzw. podatkiem Belki) wynoszącym obecnie 19%." - w przypadku firm notowanych na GPW z zagraniczną rezydencją podatkową, nie ma automatyzmu, nie dostaniemy PIT-8C a podatek będzie pobrany u źródła,
Dobry artykuł. Proszę jednak uściślić:
"podlega ona automatycznemu opodatkowaniu podatkiem od zysków kapitałowych (tzw. podatkiem Belki) wynoszącym obecnie 19%." - w przypadku firm notowanych na GPW z zagraniczną rezydencją podatkową, nie ma automatyzmu, nie dostaniemy PIT-8C a podatek będzie pobrany u źródła, co trzeba rozliczyć samodzielnie w PIT36-37... itd... jeszcze przepisy o unikaniu podwójnego opodatkowania..

Powiązane: Tylko u nas

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki