REKLAMA
WAŻNE

PGE wyda ponad 6 mld zł na dwie nowe elektrownie. „Most między węglem a atomem”

Tomasz Goss-Strzelecki2026-03-04 13:08, akt.2026-03-04 13:58zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl
publikacja
2026-03-04 13:08
aktualizacja
2026-03-04 13:58

Polska Grupa Energetyczna rusza z budową dwóch nowych bloków gazowych na Śląsku i na północnym zachodzie Polski, które będą zapewniać dostawy energii w okresach szczytowego zapotrzebowania oraz spadków produkcji z odnawialnych źródeł. Wartość umowy to ponad 6 miliardów złotych.

PGE wyda ponad 6 mld zł na dwie nowe elektrownie. „Most między węglem a atomem”
PGE wyda ponad 6 mld zł na dwie nowe elektrownie. „Most między węglem a atomem”
fot. Tomasz Goss-Strzelecki / / Bankier.pl

Umowa na budowę nowych bloków została podpisana oficjalnie w środę na terenie elektrowni w Rybniku pomiędzy PGE a wykonawcami – Polimeksem Mostostalem, który jest liderem konsorcjum, oraz spółkami z grupy Siemens Energy.

Most między węglem a atomem

Nowe jednostki to kolejne bloki zasilane gazem realizowane przez PGE. – Wiemy, że OZE to przyszłość, wiemy, że atom to przyszłość, ale gaz to most, którym musimy przejść między węglem a energetyką zeroemisyjną. W 2030 r. nasze moce gazowe osiągną 3,5 GW – stwierdził Dariusz Lubera, prezes PGE i gospodarz wydarzenia. Akcentował fakt, że realizacją zajmie się konsorcjum, na czele którego stoi polska firma – Polimex Mostostal. Dodał, że w perspektywie kolejnych lat, wraz z realizacją strategii grupy, z budżetu PGE do polskich dostawców w ramach tzw. local content trafi 150 mld zł.

– To jest potwierdzenie strategicznego kierunku, w którym podąża polska energetyka. Ta decyzja ma wpływ na bezpieczeństwo energetyczne kraju, za które odpowiadamy – stwierdził minister energii Miłosz Motyka. Wyraził przekonanie, że dzięki inwestycjom takim jak te podejmowane przez PGE Polska będzie pokazywana jako przykład udanej transformacji energetycznej.

– Mówimy o projektach o łącznej mocy blisko 1200 MW. Są to inwestycje kluczowe dla stabilności dostaw energii. Dziś zamykamy etap przetargowy i zaczynamy etap realizacji, do którego jesteśmy doskonale przygotowani – stwierdził Jakub Stypuła, prezes Polimeksu Mostostalu.

Większa jednostka w Rybniku jest w budowie, a w Gryfinie już działa

Łączna wartość umowy przekracza 6 mld zł. Jak informowano kilka miesięcy temu, ceny brutto za realizację inwestycji wyniosły odpowiednio w Rybniku (woj. śląskie) 1,46 mld zł oraz 480,7 mln euro, a w Gryfinie (woj. zachodniopomorskie) 1,48 mld zł oraz 469,1 mln euro.

Przełoży się to na powstanie dwóch jednostek gazowych dysponujących mocą 588 MW każda. Są to wysoce elastyczne bloki OCGT (w tzw. otwartym cyklu) zaprojektowane do szybkiego startu i pracy w okresach najwyższego zapotrzebowania na energię. Zgodnie z harmonogramem oddanie obiektów do użytku zaplanowano na 2029 rok. Oba projekty uzyskały stabilne 15-letnie kontrakty w grudniowej aukcji rynku mocy.

W Rybniku trwają już zaawansowane prace nad blokiem gazowo-parowym o mocy 882 MW, który ma zostać uruchomiony na początku 2027 roku. To największa i najbardziej efektywna jednostka w kraju (ponad 60% sprawności), która zapewni prąd blisko 2 mln gospodarstw domowych. Dodanie do niej blisko 600 megawatów mocy z nowej instalacji szczytowej oznacza, że w miejscu sukcesywnie wygaszanych, wysłużonych bloków węglowych powstaje jeden z największych w kraju hubów gazowych o łącznej mocy 1,5 GW. Obie inwestycje to „być albo nie być” dla rybnickiej elektrowni.

Podobne zmiany zachodzą w elektrowni w Elektrowni Dolna Odra w Gryfinie. W 2024 roku PGE oddała tam do eksploatacji dwie jednostki CCGT o łącznej mocy 1366 MW, pokrywające około 5% potrzeb energetycznych kraju.

Polska Grupa Energetyczna w przyjętej w ubiegłym roku strategii do 2035 roku założyła, że w energetykę gazową w latach 2025-2035 zainwestuje 37 mld zł, osiągając w tym segmencie 10 GW mocy. Z tej puli większość mocy, 6 GW, ma przypaść na jednostki w technologii OCGT, czyli elektrownie szczytowe.

Destabilizacja na Bliskim Wschodzie to nie zagrożenie

Co jakiś czas pojawiają się pytania, czy plany związane z energetyką gazową mogą ulec zmianie w kontekście napięć geopolitycznych, w tym wojny w Zatoce Perskiej. PGE nie przewiduje jednak, żeby obecny kryzys na Bliskim Wschodzie mógł prowadzić do zagrożenia dostaw błękitnego paliwa do Polski.

– Dostawy gazu do Polski to nie jeden kierunek, jesteśmy bardzo zdywersyfikowani, a dostawy z rejonu Bliskiego Wschodu nie przekraczają 10 proc. Nie przypuszczam, żeby było jakieś zagrożenie, jeśli chodzi o dostawy. Natomiast ceny w takich sytuacjach mają tendencję do fluktuacji. Było już kilka takich zawirowań, które później wracały do stabilnego poziomu – ocenił prezes PGE Dariusz Lubera, pytany przez dziennikarzy o potencjalny wpływ konfliktu na rynek gazu.

Jak przekazał Lubera, który kieruje największą firmą energetyczną w Polsce od niespełna dwóch miesięcy, obecne inwestycje realizowane są w oparciu o strategię z czerwca ubiegłego roku, jednak zarząd jest w trakcie jej przeglądu, by uwzględnić nowe uwarunkowania rynkowe. Efekty tych analiz i ewentualne rewizje planów mają być znane w połowie tego roku. – Jeśli zdecydujemy o rewizji strategii, poinformujemy o tym rynek – dodał.

Jednostki gazowe stają się fundamentem

Na polskim rynku energetycznym jednostki gazowe stają się fundamentem w okresie przejściowym. System energetyczny mierzy się z gwałtownym przyrostem niestabilnych mocy z farm wiatrowych i fotowoltaiki przy jednoczesnym, wymuszonym przez wiek i koszty emisji CO2 wyłączaniu starych elektrowni węglowych. W oczekiwaniu na uruchomienie pierwszych reaktorów jądrowych w latach 30. to właśnie nowe moce oparte na błękitnym paliwie pełnią kluczową rolę. Mają gwarantować, by w polskim przemyśle nie zabrakło energii w momentach, gdy w systemie drastycznie spada produkcja ze źródeł odnawialnych.

Takie jednostki poza PGE już mają lub są w trakcie ich realizacji także trzy pozostałe duże grupy energetyczne – Energa (z Grupy Orlen), Tauron i Enea.

Źródło:
Tomasz Goss-Strzelecki
Tomasz Goss-Strzelecki
zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Od stycznia 2025 r. zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl. Wcześniej przez ponad dwie dekady związany z Gazetą Giełdy i Inwestorów „Parkiet”, gdzie przeszedł ścieżkę od dziennikarza w dziale zagranicznym do stanowiska zastępcy redaktora naczelnego, odpowiedzialnego m.in. za sekcję finansowo-gospodarczą oraz treści na portalu parkiet.com. Posiada licencję maklera papierów wartościowych.

Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (12)

dodaj komentarz
lolkoniecziutka
Skoro, obie el. gazowe ma wybudować Polimex Mostostal, a dostawcą zespołów turbinowych (to jest ten "local content" w uśmiechniętej praktyce) ma być... Siemens Energy, to już mnie nie dziwi budowa bloków gazowych w Polsce i ten szeroki lobbing jakie to one są wspaniałe.
salad77
a gaz skąd i po ile będzie?
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
Już za 4 lata już za 4 lata polska będzie... Jak by zbudowali chociaż polowe tego co zapowiadali... XD

Cuż szkodzi obiecać.
zoomek
"bloków gazowych"
Mamy węgiel ale przecież lepiej gaz z importu i to droższy bo przecież dlaczego tańszy ruski? C'nie?
Polin bogate to zapłaci.
estepan
Ten węgiel jest tak absurdalnie drogi w wydobyciu, że owszem, lepiej gaz z importu.

Plus, turbiny gazowe łatwo włączyć i wyłączyć. Odpalony piec węglowy to trochę gorsza sprawa jako źródło bilansujące.
majkel0707
...ręce opadają .
Identyczny plan na energię mieli Niemcy.
Elektrownie gazowe uzupełnieniem źródeł odnawialnych.
Problem w tym że gazu nie mają....więc na gwałt odpalali stare elektrownie ...a już pogodzili się z atomem . ..
A u nas barany będą budować elektrownie gazowe.... w rejonie gdzie węgla w bród.
mknowak
Niemcy już kombinują z wodorem....
428ustka
a co na to nasz maly dowodca slonce narodu
polonu
kopalnie zamkną a gazem Amerykańskim będą palić pod kotłami w Rybniku i Laziskach już się szykujemy na tani prąd ale będą zadymy piękne no na cud .

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki