W pierwszych minutach po rozpoczęciu wspólnego ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran wolumen przelewów wychodzących z największej giełdy kryptowalut w kraju wzrósł o 700% - poinformowała firma analityczna Elliptic. Platforma może stanowić drogę ucieczki kapitału z odciętej od globalnego systemu finansowego Republiki Islamskiej.


Odpływ cyfrowych aktywów z największej irańskiej giełdy kryptowalut - Nobitex - wzrósł w ciągu kilku minut od pierwszego amerykańsko-izraelskiego uderzenia na Iran. Wolumen transakcji wychodzących z platformy skoczył natychmiast o 700% i zwiększył się w kolejnych dniach - wynika z analizy przedstawionej przez Elliptic.
Nobitex umożliwia wymianę irańskich riali na cyfrowe waluty oraz przesłanie ich na zewnętrzne portfele kryptowalut. Od początku roku obserwowano inne skokowe wzrosty odpływu cyfrowych aktywów z tej giełdy. Największe miało miejsce 9 stycznia, bezpośrednio po wybuchu antyrządowych demonstracji i odcięciu mieszkańców kraju od internetu, co pokazuje, że pewna kategoria użytkowników platformy mogła być wyłączona z tych ograniczeń.
Dwie pozostałe skoki wypłat z platformy zbiegały się w czasie z ogłaszaniem kolejnym amerykańskich sankcji wymierzonych w Iran. "Odpływy te odzwierciedlają wypływ kapitału poza irański system bankowy za pośrednictwem aktywów cyfrowych" - konkluduje Elliptic.
Jak Iran korzysta z kryptowalut
Nobitex umożliwia wymianę irańskich riali na kryptowaluty i przesłanie ich na dowolny zewnętrzny portfel. Baza użytkowników platformy liczy 11 mln kont i 2025 roku przetworzyła ona transakcje o wartości 7,2 mld USD.
Elliptic podkreślił w swoim raporcie, że Nobitex jest ściśle związany z działalnością finansową Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. W styczniu tego roku platformę wykorzystywał również Bank Centralny Iranu, który przy jej użyciu próbował wspierać riala, kupując dolarowe stablecoiny o wartości ponad 500 mln USD.
Przez swoje powiązania z irańskimi władzami Nobitex stał się w czerwcu 2024 roku celem pro-izraelskiej grupy hakerów, która włamała się na platformę i ukradła 90 mln USD w kryptowalutach.
Bitcoiny kopały meczety, kopią Irańczycy
Chociaż formalnie na wydobywanie bitcoinów w Iranie należy pozyskać licencję od państwa, w kraju kwitnie szara strefa. Dotowana energia elektryczna, z której korzysta niemal całe irańskie społeczeństwo oraz spora część przemysłu, kosztuje odbiorców 0,4 centa za kWh (jednocześnie kraj zmaga się często z przerwami w dostawach energii).
Przy tak niskiej cenie prądu, koszt wydobycia jednego bitcoina w Iranie to 1350 USD za jednostkę - ponad 60 razy mniej niż w Stanach Zjednoczonych i prawie 30 razy taniej niż w Rosji. W przeszłości zdarzało się, że nielegalne kopalnie kryptowalut w Iranie znajdowano nawet w pomieszczeniach meczetów.
W Republice Islamskiej generowane jest szacunkowo od 2% do 5% globalnego hashrate'u bitcoina. Czołowe firmy zajmujące się tą działalnością to Eadvizer, Vira Miner, Ramzarznegaran i Persisbazar. Jak ocenia firma analityczna Chainalysis, irański ekosystem kryptowalut osiągnął w 2025 roku wartość 7,78 mld USD.









































