REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Wall Street w górę. Inwestorzy nie martwią się wojną z Iranem?

2026-03-04 22:12
publikacja
2026-03-04 22:12

Środowa sesja na Wall Street zakończyła się wzrostami, a inwestorzy mniej przejmują się konfliktem z Iranem i jego konsekwencjami dla surowców i globalnej gospodarki. Pojawiły się jednak obawy, że wojna na Bliskim Wschodzie może odsunąć w czasie obniżkę stóp procentowych w USA

Wall Street w górę. Inwestorzy nie martwią się wojną z Iranem?
Wall Street w górę. Inwestorzy nie martwią się wojną z Iranem?
fot. Christian Reister / imageBROKER / / FORUM

Dow Jones Industrial na zamknięciu wzrósł o 0,49 proc. i wyniósł 48.739,41 pkt. S&P 500 na koniec dnia wzrósł o 0,78 proc. i wyniósł 6.869,50 pkt. Nasdaq Composite zwyżkował o 1,29 proc. do 22.807,48 pkt. Indeks spółek o średniej kapitalizacji Russell 2000 rośnie o 1,18 proc. i wynosi 2.639,06 pkt. Indeks VIX spadł o 10,14 proc. do 21,18 pkt.


W środę opublikowano kilka mocnych danych ekonomicznych, które poprawiły nastroje inwestorów. ADP poinformowało, że firmy z sektora prywatnego utworzyły w lutym więcej miejsc pracy niż oczekiwano. Co więcej, amerykański sektor usług nieprodukcyjnych odnotował w zeszłym miesiącu wzrost wyższy niż oczekiwano, przy jednoczesnym zmniejszeniu presji inflacyjnej.

- Obawy o słabnący rynek pracy, który co najmniej może przerodzić się w pogarszający się, są obecnie w pewnym sensie podważane. Gospodarka amerykańska stoi na solidnym gruncie – powiedział Anthony Saglimbene, główny strateg rynkowy Ameriprise.

Reklama

- Jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie stanie się bardziej niestabilna, zobaczymy poważniejsze skutki uboczne na rynkach światowych, cenach aktywów, a być może i perspektywach gospodarczych – wskazał, dodając, że „jest za wcześnie, aby dokonywać takich ocen”.

Tymczasem, ogłoszone pod koniec zeszłego miesiąca globalne cło Trumpa w wysokości 15 proc. zostanie wdrożone w tym tygodniu. Zapowiedział to sekretarz skarbu Scott Bessent. Uważa on jednak, że stawki celne w USA „w ciągu pięciu miesięcy” powrócą do poziomów sprzed decyzji Sądu Najwyższego o unieważnieniu polityki celnej prezydenta.

Siły Izraela i USA przeprowadziły w nocy z wtorku na środę kolejną falę ataków na Iran oraz Liban. W odwecie Teheran zaatakował państwa Zatoki Perskiej, w tym Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar oraz rafinerię w Arabii Saudyjskiej.

Groźba Teheranu, dotycząca ataku na statki płynące przez strategiczną cieśninę Ormuz, podniosła koszty transportu, a obawy dotyczą cen ropy naftowej, które mogą osiągnąć niepokojący poziom 100 USD za baryłkę. Kilka krajów Bliskiego Wschodu również tymczasowo wstrzymało produkcję ropy naftowej i gazu.

Zapowiedzi prezydenta Trumpa dotyczące eskorty amerykańskiej marynarki wojennej dla tankowców przez cieśninę Ormuz oraz ubezpieczeń od ryzyka przyniosły pewną ulgę na rynku. Prezes Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku John Williams powiedział we wtorek, że gospodarka USA okazała się odporna na szoki cenowe na rynku energii.

- Obecnie skupiamy się na śledzeniu nagłówków wiadomości, a wczorajsze doniesienia zmieniały nastroje rynkowe z godziny na godzinę. Z perspektywy rynku, głównym problemem jest brak oznak deeskalacji którejkolwiek ze stron, a wręcz przeciwnie, wygląda na to, że sytuacja wciąż się zaostrza – napisał Jim Reid z Deutsche Bank w środowym raporcie.

Akcje poszły w górę po tym, jak „New York Times” poinformował, że irańscy agenci wywiadu pośrednio skontaktowali się z CIA dzień po atakach, jednak urzędnicy amerykańscy nadal sceptycznie podchodzą do kwestii gotowości administracji Trumpa lub Iranu do deeskalacji w najbliższej przyszłości.

- To nagłówek, który wszyscy chcą zobaczyć, ponieważ myśl, że wojna potrwa cztery lub pięć tygodni, przynajmniej według szacunków amerykańskich, nie sprzyja rynkom. Jednak trzeba być bardzo ostrożnym, żeby w to wierzyć – powiedział Chris Beauchamp, główny analityk rynkowy w IG.

- Zwiększenie nastrojów związanych z ryzykiem po publikacji raportu „New York Timesa” wydaje się niepewne, biorąc pod uwagę, że inwestorzy mają wiele powodów do ostrożności. W samym raporcie czytamy, że urzędnicy amerykańscy są sceptyczni, a wspomniane działania miały miejsce kilka dni temu. Takie wątpliwości są widoczne w umiarkowanym spadku cen ropy naftowej – powiedział strateg Bloomberga, Conor Cooper. Analitycy podają, że rynki obawiają się ponownego wzrostu presji inflacyjnej.

- Dla USA jest to ewidentny impuls inflacji, dlatego rynek ponownie ocenia, czy Fed będzie w stanie w tym roku dokonać jakichkolwiek obniżek stóp procentowych – powiedział Andrew Lilley, główny strateg ds. stóp procentowych w Barrenjoey.

- Stajemy się coraz bardziej świadomi, że przedłużający się konflikt może zahamować globalny wzrost gospodarczy i ponownie wywołać presję inflacyjną – powiedział Joseph Tanious, główny strateg inwestycyjny w Northern Trust Asset Management.

Siły Izraela i USA przeprowadziły w nocy z wtorku na środę kolejną falę ataków na Iran oraz Liban. W odwecie Teheran zaatakował państwa Zatoki Perskiej, w tym Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar oraz rafinerię w Arabii Saudyjskiej.

Groźba Teheranu, dotycząca ataku na statki płynące przez strategiczną cieśninę Ormuz, podniosła koszty transportu, a obawy dotyczą cen ropy naftowej, które mogą osiągnąć niepokojący poziom 100 USD za baryłkę. Kilka krajów Bliskiego Wschodu również tymczasowo wstrzymało produkcję ropy naftowej i gazu.

Przedstawiciele Fedu oceniają, że konflikt skomplikuje perspektywy dla polityki pieniężnej Rezerwy Federalnej, a prezes Goldman Sachs David Solomon ocenił, że rynki finansowe mogą potrzebować trochę czasu, aby w pełni zrozumieć długoterminowe reperkusje wojny.

Inwestorzy przesunęli oczekiwania na obniżkę stóp procentowych o 25 pb. na wrzesień z lipca, uwzględniając potencjalne koszty związane z energią i taryfami celnymi w USA, które grożą zwiększeniem presji inflacyjnej.

Wskaźnik ISM aktywności w usługach w USA w lutym wyniósł 56,1 pkt. wobec 53,8 pkt. w poprzednim miesiącu. Analitycy spodziewali się indeksu na poziomie 53,5 pkt.

Indeks PMI, określający koniunkturę w amerykańskim sektorze usługowym przygotowywany przez S&P Global, wyniósł w lutym 51,7 pkt. wobec 52,7 pkt. w poprzednim miesiącu - podano w II wyliczeniu. Wstępnie szacowano tę wartość na 52,3 pkt.

Indeks PMI composite w USA, przygotowywany przez S&P Global, wyniósł w lutym 51,9 pkt. wobec 53,0 pkt. w poprzednim miesiącu - podano w II wyliczeniu. Wstępnie szacowano tę wartość na 52,3 pkt.

Zapasy ropy naftowej w USA w ubiegłym tygodniu wzrosły o 3,48 mln baryłek, czyli o 0,8 proc., do 439,28 mln baryłek. Zapasy benzyny spadły w tym czasie o 1,7 mln baryłek, czyli o 0,67 proc., do 253,13 mln baryłek. Rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, wzrosły o 429 tys. baryłek, czyli o 0,36 proc., do 120,78 mln baryłek.

Na rynku ropy kontrakty na WTI na kwiecień zwyżkują o 0,90 proc. do 75,22 za baryłkę, a majowe futures na Brent rosną o 0,34 proc. do 81,70 USD/b. (PAP Biznes)

pr/

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:PAP Biznes
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (5)

dodaj komentarz
159120br
Przy swoim biurku siedzi dumny Natanyahu a z tyłu na ścianie wisi portret Trumpa, a pod spodem napis: "Pracownik Miesiąca".
bha
A kiedy się tak bardzo martwią ? Raczej żyją już od lat i dekad w swoim Świecie Wyniko Dywidendo Mamono Zyskowym.
monuz
czemu inwestorzy mają się martwić wygrywaną wojną?, wkrótce Iran będzie ratlerkiem na pasku Trumpa jak Wenezuela
bha
To nie ta mentalność i inna Religia

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki