Rozszerzenie sankcji na przekroczenia prędkości o ponad 50 km/h także poza terenem zabudowanym to krok w stronę większego bezpieczeństwa - ocenił w rozmowie z PAP dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego prof. Marcin Ślęzak. Jego zdaniem przepis ten powinien objąć wszystkie drogie publiczne.


We wtorek weszły w życie przepisy pozwalające na zatrzymywanie prawa jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym. Regulacja umożliwiła również otrzymanie prawa jazdy kat. B przez osoby, które osiągnęły wiek 17 lat. Tacy młodzi kierowcy będą mogli jeździć z doświadczonym kierowcą – opiekunem. Jest to efekt opracowanej przez resort infrastruktury nowelizacji Prawa o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw.
Do zmian w prawie odniósł się szef Instytutu Transportu Samochodowego (ITS) prof. Marcin Ślęzak. - Rozszerzenie sankcji na przekroczenia prędkości o ponad 50 km/h także poza terenem zabudowanym na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych, to dobry krok w kierunku rozszerzenia obszaru obowiązywania skutecznego środka dyscyplinującego kierowców w zakresie przestrzegania dopuszczalnej prędkości - ocenił Ślęzak.
Dodał, że zgodnie z wypowiedzią wiceszefa resortu infrastruktury Stanisława Bukowca, na drogach tego typu dochodzi do wielu wypadków śmiertelnych, a wypadki czołowe przy tak dużych prędkościach kończą się zazwyczaj tragicznie. - Docelowo oczekiwałbym, że przepis ten obejmie wszystkie drogi publiczne, bez wyłączeń, a jego skuteczne egzekwowanie przyniesie oczekiwany skutek w zakresie dalszej poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego - powiedział.
Przeczytaj także
Limity prędkości w obszarze zabudowanym przekracza aż 79 proc. kierowców
Jak zaznaczyła Maria Dąbrowska-Loranc z Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS, wyniki badań europejskich projektów Baseline (2022 rok) i Trendline (2024 rok), realizowanych przez Instytut Transportu Samochodowego, wskazują, że wciąż połowa polskich kierowców przekracza limity prędkości poza obszarem zabudowanym, „toteż pomysł rozszerzenia przepisów dotyczących zatrzymywania prawa jazdy za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h, również poza obszarem zabudowanym, wydaje się zasadny”.
- Propozycję rozszerzania przepisów potwierdzają badania ITS, które wykazały także, że po wprowadzeniu w 2015 roku przepisu zatrzymania prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym zmalała liczba kierowców przekraczających tak drastycznie prędkość. Nie mniej najnowsze badania projektu Trendline pokazują, że limity prędkości w obszarze zabudowanym przekracza aż 79 proc. kierowców - podkreśliła.
Jej zdaniem nie można ignorować faktu, że nadmierna prędkość jest jednym z kluczowych czynników prowadzących do wypadków oraz stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia uczestników ruchu. - Istotne znaczenie ma również efektywność egzekwowania przepisów, która zależy od skutecznego nadzoru i pewności kary. Jeżeli kierowcy będą świadomi, że przekroczenie prędkości wiąże się z wysokim prawdopodobieństwem wykrycia, nałożenia dotkliwej kary finansowej i utratą prawa jazdy, wówczas będą bardziej skłonni do przestrzegania przepisów, co z pewnością wpłynie na poprawę bezpieczeństwa na drogach - powiedziała.
"Prawko" już w wieku 17 lat
Pytana o zmianę dotyczącą wieku, od którego możliwe będzie otrzymanie prawa jazdy kat. B podkreśliła, że „nie ulega wątpliwości, że pozytywnym aspektem jest zaczynanie nauki jak najwcześniej”.
- Mamy świadomość, że zaproponowana zmiana przepisów dotycząca możliwości rozpoczęcia nauki jazdy w wieku 17 lat budzi wiele emocji. Z jednej strony, istnieje argument, że młodzi ludzie są coraz bardziej dojrzali i odpowiedzialni, z drugiej zaś, wcześniejsze rozpoczęcie nauki jazdy może przyczynić się do lepszego przygotowania ich do samodzielnej jazdy - mówiła. Dodała, że ITS rozpoczyna badania na ten temat, w tym badania wśród 16- i 17-latków co do ich opinii na temat rozpoczynania nauki jazdy wcześniej.
Zgodnie ze zmienionymi przepisami młody kierowca do ukończenia 18. roku życia będzie korzystał z prawa jazdy na specjalnych zasadach. Prawo jazdy 17-latka będzie ważne tylko w Polsce, a jego uzyskanie będzie się wiązało z doskonaleniem umiejętności kierowania pojazdem podczas obowiązkowej jazdy w towarzystwie doświadczonego kierowcy. Taki obowiązek będzie istniał przez pół roku od otrzymania prawa jazdy lub do uzyskania pełnoletności.
Opiekun będzie musiał mieć ukończone co najmniej 25 lat i posiadać prawo jazdy kategorii B od co najmniej 5 lat. Nie może mieć również zakazu prowadzenia pojazdów orzeczonego w ciągu ostatnich 5 lat. Zgodnie z odrębnymi przepisami policja podczas kontroli drogowej będzie mogła zbadać opiekuna podróżującego na siedzeniu pasażera na zawartość alkoholu - opiekun nie może znajdować się pod wpływem ani alkoholu, ani narkotyków.
Do czasu ukończenia 18 lat młody kierowca nie będzie mógł także przewozić osób taksówką ani wykonywać transportu drogowego rzeczy, np. jako kurier.
Policja: nie będzie taryfy ulgowej wobec osób, które znacząco przekroczą prędkość
Jak zapowiedział w rozmowie z PAP podinsp. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego KGP, policja jest przygotowana do zmian i dodał, że nie będzie taryfy ulgowej dla kierowców, którzy znacząco przekroczą dopuszczalną prędkość. Przypomniał, że jeśli przekroczenie prędkości na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej będzie wyższe niż 50 km/h kierowcy zostanie zatrzymane prawo jazdy na trzy miesiące.
- Trzeba zaznaczyć, że w ubiegłym roku policjanci podjęli niemal 2,5 mln interwencji w związku z przekroczeniem dozwolonej prędkości przez kierowców, natomiast samych interwencji dotyczących przekroczenia prędkości w obszarze zabudowanym, a więc głównie na terenach miejskich, o więcej niż 50 km/h było 26 473 - powiedział Opas.
Przypomniał, że kolejnym przepisem, który wszedł w życie 3 marca jest art. 33d Ustawy prawo o ruchu drogowym. - Tutaj mówimy o zakazie dopuszczenia dziecka w wieku do 13 lat do kierowania hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego (UTO) na drodze z wyłączeniem strefy zamieszkania pod opieką osoby dorosłej - zaznaczył.
Kolejna zmiana, jak zauważył Opas, dotyczy przede wszystkim rolników. - To podniesienie prędkości dopuszczalnej dla ciągników rolniczych do 40 km/h - mówił.
- Jeżeli mówimy o zeszłym roku i wypadkach spowodowanych przez nadmierną prędkość to w policyjnej statystyce odnotowaliśmy 4278 takich zdarzeń, nieco m niej (o 9) niż w roku 2024. Natomiast najbardziej spadła liczba najtragiczniejszych w skutkach wypadków, bo mówimy tu o 536 ofiarach, co jest o 102 mniej niż w roku 2024 - przekazał Opas.
Marcin Chomiuk (PAP)
mchom/ mark/

























































