REKLAMA
RPP

Definicja przemocy domowej rozszerzona o przemoc ekonomiczną i cyfrową. Sejm przyjął nowelizację przepisów

2022-12-02 00:40, akt.2022-12-02 07:47
publikacja
2022-12-02 00:40
aktualizacja
2022-12-02 07:47

Sejm przyjął w czwartek nowelizację kilku ustaw, w tym Kodeksu postępowania cywilnego, dotycząca rozwiązań przeciw przemocy domowej. Zaproponowano nowe narzędzia w tym obszarze: zakaz zbliżania się, zakaz kontaktowania się oraz zakaz wstępu do miejsc takich, jak miejsce pracy osoby pokrzywdzonej.

Definicja przemocy domowej rozszerzona o przemoc ekonomiczną i cyfrową. Sejm przyjął nowelizację przepisów
Definicja przemocy domowej rozszerzona o przemoc ekonomiczną i cyfrową. Sejm przyjął nowelizację przepisów
fot. Doidam 10 / / Shutterstock

Sejm przyjął w czwartek nowelizację Kodeksu postępowania cywilnego oraz innych ustaw, która rozszerza obowiązujące od blisko dwóch lat przepisy określane mianem tzw. ustawy antyprzemocowej. Nowela dotyczy wzmocnienia ochrony osób doznających przemocy w rodzinie przez kompleksową regulację instytucji nie tylko prawa cywilnego, ale także karnego.

Za przyjęciem noweli, wraz z kilkoma zgłoszonymi podczas prac w komisjach poprawkami, głosowało 431 posłów niemal z wszystkich klubów i kół. Wyjątek stanowili posłowie Konfederacji, z których 5 głosowała przeciw, 6 wstrzymało się od głosu.

Obowiązująca od listopada 2020 ustawa przewiduje odrębne, szybkie postępowania w sprawach o zobowiązanie sprawcy przemocy domowej do opuszczenia mieszkania oraz zakazanie zbliżania się do tego mieszkania. Uprawnienia do wydawania natychmiastowego nakazu w tych sprawach przysługują Policji, a także Żandarmerii Wojskowej. Nakaz obowiązuje przez 14 dni, jednak na wniosek osoby dotkniętej przemocą sąd cywilny może przedłużyć ten okres. Przed wejściem w życie tzw. ustawy antyprzemocowej pokrzywdzeni oczekiwali na orzeczenie sądu, bo tylko ono umożliwiało pozbycie się sprawcy przemocy z domu.

Nowela uzupełnia to narzędzie o trzy kolejne. Chodzi o zakaz zbliżania się do osoby, zakaz kontaktowania się przez telefon i środki komunikacji elektronicznej oraz zakaz wstępu w określone miejsca, np. miejsce pracy osoby dotkniętej przemocą.

Zakazy te - jak wskazywał resort sprawiedliwości - orzekane byłyby "według tego samego schematu, który się sprawdził". "Prosty 14-dniowy nakaz policyjny, a następnie możliwość ich przedłużenia przez sąd cywilny" - mówił wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. Jak dodał, według zamierzeń policja będzie mogła wszystkie te zakazy stosować łącznie.

Inne z zaproponowanych rozwiązań "zmierzają do tego, by osoby małoletnie, osoby z niepełnosprawnością intelektualną czuły się bezpiecznie, a regulacje dotyczące informowania o prawach i obowiązkach oraz pouczania, były dla nich przyjazne i zrozumiałe oraz dostosowane do ich potrzeb wynikających z wieku, cech osobowych, a także charakteru popełnionego na ich szkodę przestępstwa".

W noweli zaproponowano też m.in. zasadę, że sędzia orzekający w sprawach karnych powinien uczestniczyć co cztery lata w szkoleniu i doskonaleniu zawodowym organizowanym przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury, w celu uzupełnienia specjalistycznej wiedzy i umiejętności zawodowych z zakresu przesłuchiwania osób do 18 roku życia.

Projekt ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie i niektórych innych ustaw przygotowało Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej. Nowelizacja zakłada m.in. zmianę określenia "przemoc w rodzinie" na "przemoc domowa".

Ostateczna proponowana w projekcie definicja przemocy domowej to "jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie, naruszające prawa lub dobra osobiste osoby doznającej przemocy domowej, w szczególności narażające tę osobę na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, mienia, naruszające jej godność, nietykalność cielesną, wolność, w tym seksualną, powodujące szkody na jej zdrowiu fizycznym lub psychicznym, wywołujące u tej osoby cierpienia, krzywdy moralne oraz mające na celu uzyskanie kontroli w zakresie nabywania i korzystania z posiadanych przez tę osobę zasobów ekonomicznych".

Projekt wprowadza definicję "osoby doznającej przemocy domowej i "osoby stosującej przemoc domową", przez którą – jak zaproponowano w projekcie – należy rozumieć zarówno osobę stosującą przemoc domową, jak i osobę, co, do której istnieje podejrzenie, że taką przemoc stosuje. Rozszerza krąg osób objętych ochroną na niezamieszkujących razem byłych partnerów oraz dzieci będące świadkami przemocy domowej. Ustanowiony zostanie również standard podstawowych usług świadczonych przez specjalistyczne ośrodki wsparcia dla osób doznających przemocy domowej.

Projekt doprecyzowuje również przepisy w zakresie kwalifikacji osób kierujących specjalistycznymi ośrodkami wsparcia dla osób doznających przemocy domowej. Umożliwiono uznanie dotychczasowego doświadczenia zawodowego – wskazano, że osoby te muszą mieć co najmniej trzy lata stażu pracy w pomocy społecznej lub w placówkach realizujących zadania na rzecz przeciwdziałania przemocy oraz specjalizację z zakresu organizacji pomocy społecznej.

"Jest to ustawa od bardzo długiego czasu oczekiwana przez różne środowiska. Zarówno przez osoby, które doznają czy doznawały przemocy, kobiety, dzieci, środowiska organizacji pozarządowych i samorządów, które na co dzień pracują z osobami, której tej przemocy doznają, ale też z osobami, które tą przemoc stosują. No i oczywiście przez środowisko eksperckie" - podkreśliła pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Anna Schmidt przedstawiając projekt.

Zaznaczyła, że projekt zawiera wiele nowych zapisów - m.in. rozszerza definicję przemocy domowej o przemoc ekonomiczną i cyfrową. Co więcej, rozszerza krąg osób objętych ochroną na niezamieszkujących razem byłych partnerów oraz dzieci będące świadkami przemocy domowej.

"Wprowadziliśmy procedurę, że już samo uruchomienie procedury +Niebieska Karta+ powoduje, że broń (jeśli ktoś ma zezwolenie na broń palną - PAP)zostaje automatycznie osobie, która jest w jej posiadaniu, odebrana" - wyjaśniła dodając, że nie ma znaczenia, czy jest to osoba cywilna, czy pracownik służb mundurowych.

Posłanka Teresa Wargocka (PiS) wskazała, że rodzinna powinna się kojarzyć wszystkim Polakom z dobrymi uczuciami i emocjami "Klub PiS popiera przedłożony projekt i zachęca inne kluby do konstruktywnej, merytorycznej pracy nad tym przedłożeniem" - zakończyła.

W imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej Monika Rosa oceniła, że zapisy dotyczące przemocy ekonomicznej mogą nie być wystarczające. "Czy nie warto znowelizować art. 207 kodeksu karnego, czyli poszerzyć aspekt znęcania się także o kwestie przemocy ekonomicznej, żeby towarzyszyła mu konkretna sankcja?" - zapytała.

Zwróciła uwagę, że w projekcie noweli w definicji przemocy pojawia się słowo "przewaga", co może spowodować konieczność udowadniania, że ta przewaga - czy fizyczna, czy ekonomiczna - faktycznie funkcjonowała.

Oceniła, że spadek liczby "Niebieskich Kart" nie oznacza poprawy sytuacji. "Skala przemocy jest większa, ale często nie jest zgłaszana" - mówiła.

Anita Kucharska-Dziedzic przekazała, że klub Lewicy będzie wspierać projekt, ale z "pełną świadomością, że jest to pozoranctwo". Wskazała, że sama definicja przemocy w ustawie jest błędna. "To jest błąd samego myślenia i mówienia o przemocy. Przemoc, bicie, gwałcenie, krzywdzenie to nie jest tylko i wyłącznie naruszenie porządku moralnego, to jest naruszenie porządku prawnego i mówmy o tym, że to jest przestępstwo" - zaapelowała.

"Większa liczba przypadków przemocy dzieje się w rodzinie. To są najczęstsze przypadki przekraczania prawa - krzywdzenie osób najbliższych" - podkreśliła.

Zauważyła, że 10 lat temu przestano monitorować liczbę wyjazdów do przemocy w rodzinie interwencyjnych zespołów policyjnych. Jak dodała, 10 lat temu było ich około 1 mln rocznie?

Bożena Żelazowska (Koalicja Polska) wskazała, że koniecznym warunkiem skutecznego przeciwdziałania przemocy domowej jest przyjęcie odpowiednich regulacji prawnych.

"Zmiany przepisów tej ustawy idą w dobrym kierunku. Wyznaczają zadania w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie, zasady postępowania wobec osób dotkniętych przemocą oraz zasady postępowania wobec osób tą przemoc stosujących" - oceniła polityczka. Przekazała, że klub Koalicji Polskiej poprze zapisy nowelizacji.

Poseł Konfederacji Michał Urbaniak mówił, że pochylając się nad tym projektem, kolejny raz ma wrażenie, że to "będą raczej markowane działania bądź otwarcie furtki na przyszłe działania lewicy". "Otwieracie furtkę na to, by ta ideologiczna lewica wprowadzała dziesiątki kolejnych form przemocy" - apelował z mównicy.

"Jedyne, co mógłbym pochwalić w tej ustawie, to jest pojęcie dotyczące dziecka, jako świadka przemocy, gdzie faktycznie dzieci też widząc przemoc w domu doświadczają ją na swój sposób" - przekazał.

"Tak naprawdę nie wiemy, jaka jest skala zjawiska, nie wiemy, ile kobiet, które trafiają do szpitala, to są kobiety, które zostały pobite w wyniku przemocy domowej. Nie wiemy, ile traci zdrowie, ile z tego powodu ma daleko idące konsekwencje zdrowotne. My tego po prostu nie wiemy, bo państwo polskie tego nie bada" - zaznaczyła w imieniu Polski 2050 posłanka Joanna Mucha.

Podkreśliła, że należy do statystyk policyjnych dodać grupę przestępstw, jakimi są zdarzenia ze skutkiem śmiertelnym związane z przemocą domową, ponieważ obecnie nie wiadomo, jaka jest liczba śmierci kobiet w wyniku przemocy domowej.

"Niezależnie od tego, że są tu dobre przepisy, najważniejsza jest praktyka - dostępność do terapii, procedury związane z +Niebieską Kartą+, finansowanie NOS-ów, które pomagają kobietom, które są ofiarami przemocy" - wymieniała.

Joanna Senyszyn z Polskiej Partii Socjalistycznej wskazała, że 90 proc. aktów przemocy dotyczy kobiet, niezależnie od miejsca - domu czy pracy.

"Rząd chwali się, że w Polsce jest mniej zgłoszeń przemocy niż, na przykład, w krajach skandynawskich. Musimy sobie uświadomić, że wynika to przede wszystkim z faktu, że część Polek nie uwiadamia sobie nawet, że pewne zachowania wobec nich są przemocą" - wyjaśniła Senyszyn.

Posłanka przekazała, że PPS złoży poprawkę, która proponuje zmianę tytułu ustawy i dodanie do niej sformułowania "i przemocy wobec kobiet". "Myślę, że poprawka ta znajdzie poparcie po stronie demokratycznej opozycji" - dodała.

autor: Mikołaj Małecki, Aleksandra Kiełczykowska

Źródło:PAP
Tematy
Znajdź pracownika na Pracuj.pl już od 41,70 zł!

Znajdź pracownika na Pracuj.pl już od 41,70 zł!

Advertisement

Komentarze (13)

dodaj komentarz
fanttom
Posłanka Senyszyn i całe to lewactwo pewnie nie słyszało o przemocy werbalnej . To to co 99 % kobiet stosuje wobec facetów . To ona - przemoc werbalna najczęściej powoduje u faceta agresję . Tego nie zgłaszamy nigdzie a to kobiety latami potrafią stosować wobec nas i jest to całkowicie bezkarne i uznawane za normę .
zbyszek_
"osoby stosująca przemoc domową", należy rozumieć osobę, co, do której istnieje podejrzenie, że taką przemoc stosuje.

Jak to jest prawo to ja jestem swiety.
Kto bedzie te podejrzenia rzucał, kto bedzie je kwalifikował, zatwierdzał ?

No kto....... urzednik! Nieudacznik z beznadziejnym wykszalaceniem
"osoby stosująca przemoc domową", należy rozumieć osobę, co, do której istnieje podejrzenie, że taką przemoc stosuje.

Jak to jest prawo to ja jestem swiety.
Kto bedzie te podejrzenia rzucał, kto bedzie je kwalifikował, zatwierdzał ?

No kto....... urzednik! Nieudacznik z beznadziejnym wykszalaceniem i brakiem jezykow obcych, bedzie wami zarzadzał wedle swojego uznania. Urzedas bedzie panem zycia i smierci w komunizmie.

To bubel jest prawny.
matpoz1
Prawda jest taka, że w rzeczywistości 90 % ofiar przemocy to męźczyźni, tylko 90% tego nie zgłasza bo się boi.
dongonzales
U Azjatów to nie obowiązuje więc spodziewam się że w kolejnych pokoleniach to raczej oni zastąpią większość naszych dzieci na rynku pracy.
zenonn
Znowu wybrańcy narodu coś wysrały
PATOLOGIA
Żadnych małżeństw! Żadnych dzieci!
Kartofel w przeszłości walnął się w łeb stąd taki durny
Posłowie, prawnicy byli poddani przemocy, wiec niech zabiją swoich rodziców i nauczycieli a potem, popełnią samobójstwo włażąc metr przed samochód, by jeszcze szofera na dożywocie.
Ciemny
Znowu wybrańcy narodu coś wysrały
PATOLOGIA
Żadnych małżeństw! Żadnych dzieci!
Kartofel w przeszłości walnął się w łeb stąd taki durny
Posłowie, prawnicy byli poddani przemocy, wiec niech zabiją swoich rodziców i nauczycieli a potem, popełnią samobójstwo włażąc metr przed samochód, by jeszcze szofera na dożywocie.
Ciemny lud to kupi
Do utylizacji, milion w środę, milion w sobotę, bez uszczerbku dla ludzkości.
Głosujemy na PIS
Uchachany kraj i jego mieszańcy
Fuj
zenonn
Przemoc jest wszędzie
Polak Polakowi Polakiem
Teraz tylko interpretacja papugi
samsza
Mam takie pytanie, czy kazanie dziecku odrobienia lekcji lub czegoś innego nie jest domową przemocą, czy zabronienie grania w grę?, czy może ono wystąpić do policjanta o usunięcie z mieszkania i zakaz zbliżania się do mieszkania takiego przemocowego rodzica? Co z odmową wypłacenia kieszonkowego ? W takim razie powinien być też zakaz Mam takie pytanie, czy kazanie dziecku odrobienia lekcji lub czegoś innego nie jest domową przemocą, czy zabronienie grania w grę?, czy może ono wystąpić do policjanta o usunięcie z mieszkania i zakaz zbliżania się do mieszkania takiego przemocowego rodzica? Co z odmową wypłacenia kieszonkowego ? W takim razie powinien być też zakaz zbliżania się do szkoły, w której doświadczający przemocy się uczy, a nie tylko do miejsca pracy.
dongonzales
Wydaje się że zgodnie z przedstawioną definicją to będzie można takie metody nazwać przemocą. Tym bardziej że nie da się bez wyżej wymienionej przemocy wyegzekwować np. zakazu grania. Można poprosić dziecko o oddanie telefonu, a ono może odpowiedzieć "spadaj na drzewo". Jedyne co będzie mógł zrobić rodzic to oddać dziecko Wydaje się że zgodnie z przedstawioną definicją to będzie można takie metody nazwać przemocą. Tym bardziej że nie da się bez wyżej wymienionej przemocy wyegzekwować np. zakazu grania. Można poprosić dziecko o oddanie telefonu, a ono może odpowiedzieć "spadaj na drzewo". Jedyne co będzie mógł zrobić rodzic to oddać dziecko do placówki wychowawczej, gdzie jeśli dziecko nie będzie przestrzegało regulaminu, to pracownicy będą mogli wezwać policję. Policja natomiast ma już mandat do stosowania przemocy. Generalnie wariactwo, ale tak się kończy regulowanie prawem wszystkiego.
samsza
"90 proc. aktów przemocy dotyczy kobiet (...) musimy sobie uświadomić, że wynika to przede wszystkim z faktu, że część Polek nie uwiadamia sobie nawet, że pewne zachowania wobec nich są przemocą".
Mężczyźni sobie nie uświadamiają, stąd ta statystyka, 90%...

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki