Czwartkowa sesja przyniosła kontynuację łagodnych spadków na nowojorskich giełdach. Inwestorzy mogą wstrzymywać się z decyzjami w oczekiwaniu na piątkowe wystąpienie przewodniczącego Rezerwy Federalnej.


Indeks S&P500 zakończył czwartkowy handel na poziomie 6 370,17 punktów, co przekładało się na spadek o 0,40%. Była to wprawdzie już piąta z rzędu spadkowa sesja w wykonaniu tego benchmarku, lecz ani razu dzienny regres nie przekroczył 0,6%, a łącznie w 5 dni S&P500 oddał ledwie 1,5%. Na razie trudno więc mówić nawet o jakimś poważniejszym cofnięciu, a co dopiero o korekcie.
Nasdaq Coposite zaliczył pod kreską trzecią sesję z rzędu, tym razem tracąc 0,34% i finiszując z wynikiem 21 100,31 pkt. Nie zapominajmy też, że raptem w zeszłą środę zarówno Nasdaq jak i S&P500 ustanowiły nowe rekordy wszech czasów. Z rekordowo wysokich poziomów zeszła też średnia przemysłowa Dow Jonesa, która w czwartek obniżyła się o 0,34%.
ReklamaZobacz także
W rynkowych komentarzach najwięcej miejsca poświęca się piątkowemu wystąpieniu szefa Fedu. Jerome Powell ma przemawiać na otwarcie corocznego sympozjum bankierów centralnych w Jackson Hole. Na Wall Street liczą, że Powell zasygnalizuje wrześniową obniżkę stopy funduszy federalnych i powrót do luzowania polityki monetarnej. Dość powiedzieć, że ostatnie cięcie stóp w Fedzie miało miejsce w ubiegłym roku.
- Lęki o to, co jutro może wydostać się z Jackson Hole z pewnością ciążą apetytowi na ryzyko. Po wystąpieniu Powella może nastąpić porządna wyprzedaż, jeśli dostaniemy komunikat bardziej jastrzębi od oczekiwań – przestrzegał Adam Turnquist z LPL Financial wypowiadający się dla agencji Reuters.
Rynek terminowy na niespełna 74% wycenia szanse wrześniowego cięcia stóp w Fedzie – wynika z obliczeń FedWatch Tool. A jeszcze w ubiegłym tygodniu było to prawie 100%. Widać więc, że wiara w ratunek z banku centralnego powoli się ulatnia.
W czwartek oberwało się wielkim detalistom. Akcje Wal-Martu przeceniono o 4,5% po tym, jak handlowy gigant rozczarował wynikami kwartalnymi. Walorom Wal-Mart nie pomogło nawet podniesienie całorocznej prognozy wynikowej.
Po rynku krążą też spekulacje, że prawdziwym czynnikiem ryzyka dla bardzo wysokich wycen amerykańskich akcji jest nie tyle polityka Fedu czy cła prezydenta Trumpa, co „wyschnięcie” rezerwuaru płynności w postaci operacji reverse repo. W ostatnich dniach wartość tych operacji – w ramach których instytucje finansowe „parkują” dolary w Rezerwie Federalnej – spadła do zaledwie 25 mld USD wobec przeszło dwóch bilionów dolarów notowanych jeszcze wiosną 2023 roku.
Tymczasem z frontu makroekonomicznego nadeszły mieszane informacje. Bardzo pozytywnie zaprezentowały się sierpniowe PMI dla Stanów Zjednoczonych, sygnalizując powrót do wzrostu aktywności ekonomicznej w przemyśle oraz wciąż solidną koniunkturę w sektorze usług. Nieoczekiwanie wzrosła za to cotygodniowa liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (z 224 tys. do 235 tys.), choć wciąż jest to odczyt bardzo niski jak na historyczne standardy.
KK

























































