REKLAMA
WAŻNE

S&P 500 i Nasdaq znowu z rekordem. Legenda wyrzucona z Dow Jonesa

2020-08-25 23:26
publikacja
2020-08-25 23:26
fot. Javen / Shutterstock

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się spadkiem indeksu Dow Jones, ale S&P 500 i Nasdaq po raz kolejny pobiły historyczne rekordy.

Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł 0,25 proc. i wyniósł 28.236,31 pkt.

S&P 500 zwyżkował 0,36 proc. i wyniósł 3.443,62 pkt.

Nasdaq Comp. poszedł w górę 0,76 proc., do 11.466,47 pkt.

S&500 i Nasdaq ustanawiały kilkukrotnie w ostatnich dniach nowe historyczne szczyty, po tym jak w ubiegłym tygodniu przebiły poprzednie przedpandemiczne rekordy z lutego. S&P 500 zakończył poniedziałkową sesję po raz pierwszy powyżej 3.400 pkt.

Po 2-4 proc. zwyżkowały walory Salesforce, Amgen i Honeywell. W poniedziałek po zamknięciu ogłoszono, iż spółki dołączą do indeksu Dow Jones z dniem 31 sierpnia, zastępując Exxon Mobil, Pfizera i Raytheon Technologies (kursy wszystkich trzech spółek spadają). Exxon był obecny w DJI niemal przez 100 lat. Jeszcze w 2013 r. był najwyżej wycenianą spółką publiczną na świecie. 7 lat temu jego kapitalizacja wynosiła niemal 450 mld dol., dziś jest to nieco ponad 170 mld dol.

Kliknij, aby przejść do wykresu / Bankier.pl

Roszady w indeksie wymusił ogłoszony w lipcu, a wchodzący w życie z końcem bieżącego miesiąca split akcji Apple (4:1). Apple od początku roku zwiększył kapitalizację już ok. 70 proc. do ponad 2 bln USD, kontrybuując najmocniej do wzrostów DJI spośród uczestników indeksu. We wtorek kurs Apple spadał o ok. 2 proc.

DJI wzrósł od marcowego dołka łącznie o 55 proc., a do historycznych szczytów z 12 lutego brakuje indeksowi dalszych 4 proc. zwyżki.

Nawet 7 proc. traciły walory Best Buy. Sieć sklepów z elektroniką zaprezentowała wyniki kwartalne powyżej konsensusu i utrzymała poziom dywidendy, lecz poinformowała jednocześnie, że nie utrzyma w trzecim kwartale tempa sprzedaży z wcześniejszej części roku.

Z USA napłynęły mieszane dane makro.

Zaufanie amerykańskich konsumentów spadło w sierpniu do najniższego od 2014 r. poziomu. Obrazujący indeks Conference Board spadł w sierpniu do 84,8 pkt. wobec 91,7 pkt. miesiąc wcześniej, przy oczekiwanych 93,0 pkt. Do 25 proc. z 20 proc. wzrosła liczba ankietowanych, którzy oceniają, że trudno jest zdobyć pracę.

Z drugiej strony, wyraźnie w górę zaskoczyła sprzedaż nowych domów, która w lipcu wyniosła 901 tys. w ujęciu rocznym (najwyżej od 2006 r.) wobec oczekiwanych 790 tys.

W oczekiwaniu na czwartkowe wystąpienie prezesa Fed Jerome'a Powella na corocznym sympozjum bankierów w Jackson Hole, o godz. 21.25 publicznie wypowie się prezes Fed z San Francisco Mary Daly.

Inwestorzy pozytywnie przyjęli z rana informacje, iż USA i Chiny czynią przynajmniej symboliczne postępy w realizacji I fazy umowy handlowej zawartej na początku tego roku, mimo wielu innych spornych obszarów we wzajemnych relacjach.

Chińskie Ministerstwo Handlu potwierdziło, że prowadzi konstruktywne rozmowy z USA na temat handlu, a strona amerykańska zasadniczo to poparła. Rozmowy ugrzęzły w martwym punkcie w maju.

Gracze rynkowi nieustannie śledzą też informacje dotyczące szczepionek na koronawirusa.

Moderna Inc. oświadczyła, że planuje dostarczyć do UE co najmniej 80 mln dawek eksperymentalnej szczepionki na koronawirusa. Amerykańska firma biotechnologiczna zakończyła właśnie rozmowy z Komisją Europejską w sprawie możliwego porozumienia na dostawę szczepionki.

Z kolei AstraZeneca rozpoczęła pierwszą fazę badania klinicznego dwóch przeciwciał, a inwestorzy mają nadzieję, że jedno będzie lekarstwem na koronawirusa, a drugie będzie potencjalnie szczepionką. (PAP Biznes)

tus/ pr/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (6)

dodaj komentarz
tergal
Prawda jest taka, że 'korekta' będzie dla wielu bardzo bolesna - nihil novi :)
znawca_wszystkiego
Druga fala wirusa jest zaprojektowana po to żeby zbić indeksy w dół o 90%. Po niej nastąpi wzrost 20-30 krotny. Globalne transfery gotówki. Na giełdzie nie chodzi o to aby roslo w nieskonczonosc, tylko zeby zmienność była maksymalna. A teraz to już nie ma granic. Na wall street nie mają już żadnych hamulców żeby wykoleić Druga fala wirusa jest zaprojektowana po to żeby zbić indeksy w dół o 90%. Po niej nastąpi wzrost 20-30 krotny. Globalne transfery gotówki. Na giełdzie nie chodzi o to aby roslo w nieskonczonosc, tylko zeby zmienność była maksymalna. A teraz to już nie ma granic. Na wall street nie mają już żadnych hamulców żeby wykoleić światowe gospodarki (przy pomocy manipulacji cen surowców). Dla krajów chcących się normalnie rozwijać system zachodni jest jak gangrena. Na miejscu Chin czy Rosji to bym się odciął murem od zachodu, własna waluta elektroniczna oparta o surowce, niewymienialność na $, jak oddzielna planeta. Bo jak ten system lichwy i fałszywego pieniądza w koncu poleci to pogrzebie wszystkich biorących w tym udział, w tym oczywiście Polskę. BRICS wprowadzają już alternatywę dla SWIFT, aby uniemożliwić USA blokowanie czyjejś gotówki na podstawie widzimisię.
http://infobrics.org/post/31625/
kapitaneo
Jest jeden problem. Kraje BRICS korzystają na lichwie tak samo jak Zachód:)
meryt
znawca_wszystkiego "Druga fala wirusa jest zaprojektowana po to żeby zbić indeksy w dół o 90%."

Kiedy skończyła się pierwsza fala?
znawca_wszystkiego odpowiada meryt
Wtedy gkiedy indeksów nie daje się już pchnąć wyżej.
tergal
Co za bełkot! Wygląda na to, że masz jakiegoś dobrego dostawcę towaru :)

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki