Rzecznik Praw Obywatelskich wypowiada wojnę lichwie

Rzecznik praw obywatelskich chce, by czynności wykonywane przez notariusza były nagrywane tak - jak posiedzenia sądowe. Adam Bodnar próbuje się w ten sposób zmierzyć z problemem lichwy, czyli pożyczek-pułapek pod zastaw nieruchomości.

(fot. Grazyna Myslinska / FORUM)

Rzecznik chce chronić interesy osób, które szukają pomocy finansowej u tak zwanych prywatnych pożyczkodawców. Lichwiarze polują na klientów w internecie i poprzez biura doradztwa finansowego. Najłatwiejszym łupem są dla nich ci w pętli zadłużenia, uzależnieni od hazardu, chorzy psychicznie, bezrobotni albo szukający pieniędzy na leczenie. Pod zastaw idą najczęściej mieszkania - pisze "Gazeta Wyborcza".

"W całym procederze uczestniczą nieuczciwi notariusze" pisze autorka artykułu. "Umowy są tak spreparowane, że dłużnik zawsze traci. Prokuratury umarzają postępowania, bo ofiara podpisała akt notarialny. Notariusz zaś zapewnia, że wszystko robił lege artis. Sądy z reguły wierzą notariuszom, a nie dłużnikom" podkreśla.

Zaznaczył, że opisywane w mediach informacje o kolejnych osobach pokrzywdzonych w wyniku powtarzalnego przebiegu zdarzeń wskazują, że padły one ofiarami zorganizowanego procederu przejmowania mieszkań za kwoty udzielonych pożyczek, znacząco odbiegających od wartości rynkowej tych nieruchomości. Problem ma charakter ogólnopolski - podkreślił RPO.

Według niego, zarówno w artykułach prasowych, jak też w skargach do RPO powtarzają się zarzuty wobec notariuszy sporządzających akty notarialne, na których podstawie doszło do przeniesienia własności nieruchomości. "Zarzuty te dotyczą nierzetelnego informowania stron przystępujących do aktu o jego skutkach, czy niereagowania na celowe wprowadzanie w błąd przez nieuczciwego kontrahenta zmierzającego do przejęcia (czy wręcz wyłudzenia) nieruchomości od jej właściciela" - napisał.

Przyznał, że ustalenie po fakcie rzeczywistej treści rozmów toczonych podczas sporządzania aktu notarialnego, sposobu udzielania zapewnień i pouczeń przez notariusza, istotnie nastręcza poważnych trudności, a nierzadko w ogóle nie jest możliwe. "Niestety, nie można całkowicie wykluczyć przypadków zaniedbania przez notariusza jego obowiązków wynikających z art. 80 Prawa o notariacie (+czuwania nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów stron oraz innych osób, dla których czynność ta może powodować skutki prawne+ oraz +udzielania stronom niezbędnych wyjaśnień dotyczących dokonywanej czynności notarialnej+)" - podkreślił Bodnar.

Zaznaczył, że obecnie trudno również notariuszowi odeprzeć formułowane wobec niego zarzuty bez możliwości udowodnienia, że sposób wykonywania przez niego obowiązków przy zawieraniu konkretnego aktu notarialnego nie odbiegał od obowiązujących norm prawnych i standardów.

Dlatego Bodnar uznał konieczność podjęcia działań legislacyjnych na rzecz lepszego zabezpieczenia praw i interesów stron przystępujących do aktów notarialnych. Wskazał, że wśród możliwych form zabezpieczenia zgłaszany jest m.in. postulat nagrywania przebiegu czynności notarialnych z udziałem stron za pośrednictwem urządzenia rejestrującego dźwięk albo dźwięk i obraz. "Nie tylko podniosłoby to standard wykonywania obowiązków przez notariuszy, ale również ułatwiłoby późniejszą kontrolę prawidłowości postępowania wszystkich zainteresowanych - co miałoby znaczenie w sprawach dyscyplinarnych czy odszkodowawczych" - dodał RPO.

Podkreślił, że miałoby to też wpływ na pozytywny wizerunek notariuszy i ugruntowanie zaufania społecznego do tej grupy zawodowej.

RPO poprosił KRN o poinformowanie, czy wpływały do niej skargi na notariuszy od osób pokrzywdzonych wskutek całego procederu, a jeśli tak to jaki był sposób ich załatwienia. Chciałby też znać stanowisko samorządu notariuszy wobec postulatu rejestrowania czynności notarialnych.

Barbara Nintza powiedziała PAP, że samorząd zawodowy nie jest przeciwny działaniom legislacyjnym na rzecz lepszego zabezpieczenia praw i interesów stron. Dodała, że propozycje RPO wymagałyby dużych zmian legislacyjnych, w których KRN byłaby gotowa uczestniczyć. Zarazem podkreśliła, że idea nagrywania czynności jest "dość ogólna i nieprecyzyjna". "Należałoby doprecyzować m.in. czy mają być nagrywane wszystkie czynności odbywające się w kancelarii notarialnej, czy także poza nią" - dodała.

Nintza podała, że toczy się kilka postępowań notarialnych sądów dyscyplinarnych wobec notariuszy co do spraw, które były przedmiotem pisma RPO. Po dwa postępowania toczą się przed izbami notarialnymi w Katowicach i w Poznaniu (zawieszono je do zakończenia postępowań karnych w tych sprawach). Jedna sprawa jest z kolei na etapie kasacji do Sądu Najwyższego - izba we Wrocławiu ukarała obwinioną notariusz karą pieniężną, od czego odwołała się ona do SN.  

Notariusz odpowiada dyscyplinarnie za przewinienia zawodowe, w tym za "oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawnych, uchybienia powadze lub godności zawodu". W katalogu kar dyscyplinarnych są - w kolejności - upomnienie, nagana, kara pieniężna do wysokości pięciokrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw i pozbawienie prawa prowadzenia kancelarii. Przedawnienie przewinień zawodowych następuje po 3 latach od czynu.

(PAP)

mars/ sta/ wkt/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 4 ~it_MAN

"Są tylko dwie kategorie prawdziwych bandytów: prawnicy i bankierzy" - stara amerykańska mądrość.

Warto obejrzeć:

Tajemnica ratowania banków: https://www.youtube.com/watch?v=zDtOouqU5nQ

Islandia kryzys bankowy: https://www.youtube.com/watch?x-yt-ts=1421914688&x-yt-cl=84503534&v=afx5_Vw3edQ#t=955

! Odpowiedz
0 5 ~dociekliwy

" Przedawnienie przewinień zawodowych następuje po 3 latach od czynu.". A przedawnienie długów powstałych w skutek mandatów (np. za jazdę bez biletu) następuje po 10 latach. Fajne mamy to prawo, co? Skala szkód przewinień zawodowych w porównaniu do nie kupienia biletu jest czasem ogromna. Nie mówiąc już o tym, że wyjaśnianie sprawy jazdy bez biletu trwa zapewne zdecydowanie krócej, niż badanie zaniedbań zawodowych prze notariuszy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 ~Targowica2016

Zdrowy na umyśle Polak nie będzie wierzył POwskiemu słudze że to co mówi jest prawdą i zrobi coś dobrego dla Polaków.......Ten sam PIC ! POwski - 8 lat...

! Odpowiedz
2 1 ~xxx

jasne, jarosław cię za to zbawi do spóły z rydzolem! Doczekasz się raju w tym zafajdanym kraju.

! Odpowiedz
0 9 ~endi

Jakie państwo taki notariusz ...
Domagam się dożywotniego pozbawienia prawa wykonywania zawodu dla każdego nieuczciwego notariusza , a nie max na 3 lata , obecne " prawo " to kpina ze zwykłych ludzi

! Odpowiedz
3 4 ~Dżejms

Lichwa to pobieranie odsetekbod kapitału. Bo powinno się od zysku. Te biblijne zasady to dobre zasady bo w praktyce eliminują kredyt na konsumpcję. Odpowedzialni ludzie potrafią oszczędzać. Nieodpowiedzialnym się nie udziela kredytu.

! Odpowiedz
2 5 ~Obywatel

Nie zrozumiałeś o jakie umowy chodzi. Miałem taki przypadek we własnej rodzinie... Porzyczka jest na 70 tys PLN na 3% (oficjalnie) w gotówce. Zabezpieczeniem jest nieruchomość. Na czas liczenia pieniędzy notariusz wychodzi z pokoju (!). Porzyczkodawca wypłaca w gotówce tylko 35 tyś. Po 6 miesiącach trzeba oddać całe 70 tyś. Porzyczają w ten sposób emeryci, którzy nigdy nie oddadzą tych pieniędzy. Czy notariusz nie powinien zareagować?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 3 ~noss odpowiada ~Obywatel

"porzyczka" ? Błagam, przecież na bankierze jest autokorekta...

! Odpowiedz
3 0 ~Obywatel odpowiada ~noss

Jak bendziesz sieu skópiau na formie a nie na tresiciom to daleko nie zajedziesz ;) A może jesteś takim "porzyczkodafcom"?

! Odpowiedz
4 3 ~men odpowiada ~Obywatel

Notariusz nie jest od liczenia pieniędzy. Jeśli podpiszesz, że kwotę otrzymałeś, toNoteriusza nie obchodzi czy umiesz liczyć czy nie. Jeśli nie umiesz to wynajmij doradcę

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne