REKLAMA

Rząd „zarobi” 16,8 mld zł na podwyżce płacy minimalnej

Krzysztof Kolany2016-07-22 09:17główny analityk Bankier.pl
publikacja
2016-07-22 09:17
Rząd „zarobi” 16,8 mld zł na podwyżce płacy minimalnej
Rząd „zarobi” 16,8 mld zł na podwyżce płacy minimalnej
fot. Krystian Maj / / FORUM

Podniesienie płacy minimalnej do 2000 zł brutto zwiększy dochody sektora finansów publicznych w ciągu następnej dekady o 16,776 mld złotych – szacuje rząd w ocenie skutków regulacji.

14 czerwca Rada Ministrów ogłosiła podniesienie płacy minimalnej z 1850 zł do 2000 złotych od 1 stycznia 2017 roku.

Kierując się odpowiedzialnością za budżet państwa, sytuację finansów i za los polskich obywateli, myśląc o godności polskich obywateli, rząd zdecydował, że w przyszłym roku minimalne wynagrodzenie będzie wynosiło 2 tys. zł” - powiedziała premier Beata Szydło. I wiedziała, co mówi.

Wszystko jest wyłożone w ocenie skutków regulacji: szacowane dodatkowe wpływy do budżetu państwa z tytułu podwyżki płacy minimalnej (o 150 zł czyli 8,1%) w 2017 roku wyniosą 1,54 mld złotych. W ciągu dekady rząd zakłada uzyskanie dodatkowych 16,8 mld zł. Na dodatkowe wpływy do kasy państwa złożą się przede wszystkim wyższe podatki od pracy: czyli „składki” na ZUS, NFZ oraz PIT. W ten sposób władza sama przyznaje, że podwyżka płacy minimalnej oznacza podwyżkę podatków (tj. obciążeń nominalnych, a nie stawek podatkowych).

„Wpływy do sektora finansów publicznych są pochodną wzrostu podstawy oskładkowania oraz
podstawy opodatkowania w związku z podniesieniem minimalnego wynagrodzenia za płacę osób,
które dotychczas otrzymują wynagrodzenie nieprzekraczające 2 tys. zł brutto” – wyjaśnia OSR.

Podwyżka płacy minimalnej niesie ze sobą pewne koszty dla budżetu państwa, które oszacowano na 200 mln złotych rocznie. To przede wszystkim „wyższe świadczenia pielęgnacyjne” (dodatkowo 176 mln zł), składki na ZUS osób duchownych (dodatkowe 9,6 mln zł), wynagrodzenia za pracę skazanych (8,8 mln zł), składki na ZUS i NFZ „osób wykonujących pracę na podstawie umowy uaktywniającej” (4,4 mln zł), składki na ubezpieczenie emerytalne osób opiekujących się dzieckiem (0,9 mln zł) i składki na NFZ strażaków w służbie kandydackiej (0,2 mln zł).

Rządowy dokument zawiera także szacunki tego, kto za te wszystkie dobrodziejstwa zapłaci. W ciągu 10 lat podwyżka płacy minimalnej będzie kosztować przedsiębiorstwa 30,3 mld złotych, z tego prawie 2,8 mld zł w pierwszym roku obowiązywania rozporządzenia. Znamienny jest fakt, że prawie 80% kosztów podniesie sektor mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw. Czyli ok. 1,8 mln mikroprzedsiębiorstw zatrudniających większość z ok. 2 mln osób pobierających obecnie wynagrodzenie w granicach 2000 zł brutto.

„Podwyższenie minimalnego wynagrodzenia może mieć wpływ na konkurencyjność tych
podmiotów, które w strukturze zatrudnienia mają duży udział osób pobierających minimalne
wynagrodzenie za pracę. Wpływ będzie szczególnie istotny w przypadkach, gdy wydatki na
wynagrodzenia stanowią istotną część całkowitych kosztów danego przedsiębiorstwa, marże
uzyskiwane przez przedsiębiorstwo są niskie, a struktura kosztów nie pozwala na oszczędności
w innym obszarze niż koszty pracy” – stwierdzają rządowi eksperci.

OSR pokazuje, czym jest decyzja o podniesieniu płacy minimalnej. To arbitralne przesunięcie dochodu od najmniejszych przedsiębiorców do najsłabiej zarabiających pracowników, z czego rząd uszczknie sobie 16,8 mld zł „prowizji”. Do „rodzin, obywateli oraz gospodarstw domowych” ma trafić 22,6 mld zł w ciągu 10 lat. Co ciekawe, liczby z obu tabel nie sumują się poprawnie: łączne koszty przedsiębiorstw (30,3 mld zł) są niższe niż łączne korzyści pracowników (22,6 mld zł) i wpływy netto sektora finansów publicznych (14,6 mld zł). Różnica to prawie 7 mld zł.

„Wyniki badań nie dają jednoznacznej odpowiedzi na temat wpływu zmiany poziomu płacy minimalnej na rynek pracy, ponieważ na sytuację na rynku pracy wpływa jednocześnie wiele różnorodnych czynników” – trudno się nie zgodzić z tym sceptycznym stanowiskiem rządu.

Jednakże ekonomistom znane jest „prawo popytu i podaży” głoszące, że przy ceteris paribus wraz ze wzrostem ceny danego dobra, maleje zapotrzebowanie na to dobro. Czyli że przy tych samych okolicznościach wzrost płac prowadzi do spadku zapotrzebowania na pracę. Rząd liczy, że okoliczności się poprawią, co zniweluje negatywne skutki podwyżki płacy minimalnej. Trzymajmy kciuki, aby miał rację.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Sprawdź jak zyskać 350 zł z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać 350 zł z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (90)

dodaj komentarz
~bubu
Ja myślałem, że bogactwo kraju bierze się z pracy, a tu niespodzianka. PIS uważa, że bierze się z jałmużny. damy 500+, damy mieszkania, obniżymy emerytury, damy wyższe minimalne itp, itd. Ta strategia była ćwiczona w Grecji, Argentynie, Wenezueli...
~tomi
i bardzo dobrze , najwyższy czas, Polacy będą więcej zarabiać, do budżetu większe wpływy większe pieniądze,super!!!!
~bulba
przybędzie tak samo jak 50 mld z uszczelnienia systemu podatkowego
~JW
Skoro tak, to dlaczego podwyższać tak nieśmiało?

Podniesienie płacy minimalnej o 2 tysiące daje 16 miliardów 776 milionów, no to podwyższenie najniższej płacy do czterech tysięcy - jak łatwo policzyć - daje rządowi 33 miliardy 552 miliony.
Ale co se żałować, podwyższenie płacy minimalnej do dziesięciu
Skoro tak, to dlaczego podwyższać tak nieśmiało?

Podniesienie płacy minimalnej o 2 tysiące daje 16 miliardów 776 milionów, no to podwyższenie najniższej płacy do czterech tysięcy - jak łatwo policzyć - daje rządowi 33 miliardy 552 miliony.
Ale co se żałować, podwyższenie płacy minimalnej do dziesięciu tysiecy złotych da rządowi już 83 miliardy 880 milionów.

Wobec tego najlepiej niech rząd podwyższy płacę minimalną jeszcze lepiej. Do stu tysięcy, co da rządowi 838 miliardów 800 milionów złotych !!

Jaki problem, podwyższajcie jeniusze!!
~baz
i wszystko w sklepach 3x droższe
~JKM
Proszę państwa! Wzrost płacy minimalnej powoduje wzrost bezrobocia. Najlepiej, żeby płaca minimalna wynosiła 0zł. Popatrzmy na Chiny,tam nie ma płacy minimalnej i nikt nie pracuje tam za "miskę ryżu". Za to warto podwyższyć KWOTĘ WOLNĄ OD PODATKU.
~123
Pani Szydło jesteśmy podobno w UE od ładnych kilku lat a wy proponujecie 2000zł brutto(458 euro brutto) pensji minimalnej.Gdzie ceny mamy prawie na poziomie zachodu.Dam pani 2200zł brutto niech pani pożyje za te pieniążki..Płaca minimalna powinna wynosić 4000 tyś zł bruttoWidać dbacie o zagranicznych inwestorów a nie Pani Szydło jesteśmy podobno w UE od ładnych kilku lat a wy proponujecie 2000zł brutto(458 euro brutto) pensji minimalnej.Gdzie ceny mamy prawie na poziomie zachodu.Dam pani 2200zł brutto niech pani pożyje za te pieniążki..Płaca minimalna powinna wynosić 4000 tyś zł bruttoWidać dbacie o zagranicznych inwestorów a nie o społeczeństwo.Polak ma być tanią siłą roboczą.Niewolnicy UE
~koko
Co się ograniczać, dajmy płacę min 8000, a co tam 10000 zł !
Ludzie będą zadowoleni, a rząd będzie miał ogromne wpływy z podatków!
~artur
? czyli na dekadę mamy mieć płacę minimalną na poziomie 2 tys. złotych ?
już za rok nie podnosimy ?

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki