Pomimo częstych przypadków ataków psów należących do tzw. ras agresywnych nie są planowane zmiany w przepisach dotyczących ich wykazu ani objęcia właścicieli czworonogów obowiązkowym OC. W odpowiedzi na interpelację poselską Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przyznaje, że dostrzega problemy z rasami agresywnymi i ich rejestracją, ale ich rozwiązanie należy do kompetencji innego resortu.


Z interpelacją poselską do MSWiA wystąpił poseł Grzegorz Macko. W piśmie zwrócił uwagę na wypadki z udziałem psów ras agresywnych lub w typie tych ras, których w ubiegłym roku mogło być nawet 35 tysięcy. Pomimo istnienia listy takich ras, określonej w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, w ocenie posła przepisy nie są wystarczająco egzekwowane, pojawiają się także problemy z licencjonowaniem właścicieli, a dodatkowo brakuje obowiązkowego OC posiadaczy psów agresywnych. Parlamentarzysta zadał MSWiA cztery pytania:
- Czy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji prowadzi analizy dotyczące skuteczności obowiązujących przepisów o rasach uznawanych za agresywne?
- Czy resort planuje wprowadzenie takich zmian w przepisach, które wprowadzą bardziej kompleksowy system kontroli posiadania psów w typie ras agresywnych, aby uniknąć sporów interpretacyjnych przy tzw. mieszańcach?
- Czy w ocenie Pana Ministra zasadne byłoby wprowadzenie obowiązkowych:
- ubezpieczeń OC dla właścicieli psów ras agresywnych oraz w typie ras agresywnych,
- szkoleń i kursów dla właścicieli psów z grupy ryzyka,
- badań behawioralnych dla psów z grupy ryzyka?- Czy MSWiA planuje w najbliższym czasie prace legislacyjne w tym obszarze, a jeśli tak – jaki jest przewidywany harmonogram działań?
Kynolodzy za rozszerzeniem listy ras niebezpiecznych
Sekretarz Stanu w MSWiA, Tomasz Szymański, w odpowiedzi na interpelację zaznacza, że resort analizuje sygnały o agresywnych zachowaniach psów, których nie ma w rozporządzeniu ministra, oraz apele o rozszerzenie tej listy. O ocenę skuteczności przepisów poproszono Związek Kynologiczny, który zwrócił uwagę na konieczność zmiany listy psów ras agresywnych, podnosząc problem związany z rejestracją czworonogów w stowarzyszeniach. Od nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt w 2012 roku stowarzyszenia dowolnie nadają nazwy ras, przez co mogą omijać przepisy dotyczące psów agresywnych, rejestrując je jako te nieobjęte rozporządzeniem.
Zobacz także
Kynolodzy proponują rozszerzenie wykazu MSWiA o psy w typie ras agresywnych i ich mieszańce, aby nie można było zarejestrować takiego czworonoga z ominięciem przepisów, oraz o ściślejsze uregulowanie hodowli ras agresywnych. Związek zwraca także uwagę na łatwość zakładania stowarzyszeń hodowców psów rasowych, które mogą decydować o rejestracji zwierzęcia i przykładowo wpisać rasą agresywną pod nazwą, która nie znajduje się w wykazie MSWiA.
Nie będzie OC dla właścicieli ras agresywnych
Resort spraw wewnętrznych przekazał stanowisko Związku Kynologicznego Ministerstwu Rolnictwa, do którego zadań należy ochrona zwierząt i wyjaśnił, że nie zajmuje się pozostałymi kwestiami ujętymi w interpelacji, ponieważ do jego kompetencji należy jedynie ustalenie listy psów ras agresywnych i zasad wyłapywania bezdomnych zwierząt. W aktualnym stanie prawnym właściciele czworonogów agresywnych nie muszą posiadać obowiązkowego OC, ale wciąż odpowiadają za szkody wyrządzone przez swoich pupili - MSWiA przypomina, że w Kodeksie wykroczeń w 2018 r. zaostrzono kary za niedopilnowanie niebezpiecznych zwierząt, niezależnie od tego, czy znajdują się w wykazie ras niebezpiecznych. Warto także zaznaczyć, że w praktyce ubezpieczeniowej szkody wyrządzone przez psy co do zasady podlegają OC w życiu prywatnym, ale ubezpieczyciele wciąż mogą wprowadzać wyłączenia dotyczące ras agresywnych.


























































