W III kw. 2025 r. Polacy zarejestrowali ponad 12,3 tys. nowych aut chińskich marek. W samym tylko wrześniu na Polskich drogach przybyło ponad 4,4 tys. z nich a ich udział w rynku wzrósł do 8,9 proc. – wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Sprawdzamy, które chińskie auta cieszą się w polskich salonach największym powodzeniem i ile kosztują.


Według szacunków Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar na koniec roku liczba zarejestrowanych aut chińskich marek powinna dobić do 40 tys. W ciągu pierwszych trzech kwartałów 2025 r. w bazie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców przybyło 28,9 tys. aut z Chin – o 405 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Dla porównania, w całym 2024 r. w Polsce przybyło ok. 10,7 tys. aut made in China a rok wcześniej 370.
To m.in. efekt stale poszerzającej się oferty komisów chińskich producentów. W ostatnim czasie nie ma bowiem miesiąca, w którym nie pisalibyśmy o debiutach kolejnych modeli i pojawianiu się nad Wisłą nowych chińskich marek.
„Chińczyki” zakotwiczyły na 9 proc.
We wrześniu Polacy, głównie klienci indywidualni, zarejestrowali 4419 aut z Państwa Środka a ich udział w rynku po raz drugi z rzędu wyniósł 8,9 proc.
W czołowej dwudziestce zestawienia najczęściej rejestrowanych aut przez polskich klientów indywidualnych znalazło się sześć modeli z Chin. To jej stali bywalcy w ostatnich miesiącach: mg hs, mg zs, ale także jaecoo 7, omoda 5 oraz notujące ostatnio wzrost zainteresowania elektryczne modele: leapmotor t03 i byd dolphin surf, które niedawno zadebiutowały na polskim rynku.
Bezapelacyjnym motorem napędowym chińskich marek jest mg hs, który we wrześniu rejestrowany był 794 razy a od początku roku zanotował blisko 5,4 tys. egzemplarzy, co przełożyło się na 18,6 proc. udziałów w rynku nowych chińskich aut w Polsce.
Biorąc pod uwagę pierwsze trzy kwartały 2025 r. i rejestracje dokonywane jedynie przez polskich klientów indywidualnych i prowadzących jednoosobowe działalności gospodarcze, mg hs znalazł blisko 3,1 tys. nabywców, wyprzedzając takie popularne w ostatnich latach modele jak: hyundai tucson, dacia sandero, toyota yaris czy toyota rav4. W czołowej dwudziestce znalazło się jeszcze miejsce dla mg zs i omody 5.
Chińskie auta w Polsce - ile kosztują?
Przedstawiciele chińskiej motoryzacji na europejskim, w tym polskim rynku, rywalizują przede wszystkim ceną, zatem przyjrzymy się teraz stawkom wpisywanym w cennikach i katalogach poszczególnych modeli.
|
Ceny najpopularniejszych nowych chińskich samochodów osobowych |
|||
|---|---|---|---|
|
Lp. |
Model |
Liczba rejestracji – wrzesień 2025 |
Cena katalogowa najtańszej wersji [w zł] |
|
1. |
mg hs |
794 |
105 700 |
|
2. |
jaecoo 7 |
638 |
130 900 |
|
3. |
byd dolphin surf |
337 |
82 700* |
|
4. |
omoda 5 |
375 |
115 500 |
|
5. |
omoda 9 |
359 |
219 900 |
|
6. |
mg zs |
324 |
85 500 |
|
7. |
leapmotor t03 |
278 |
74 900* |
|
8. |
byd seal u |
159 |
195 900 |
|
9. |
mg 3 |
155 |
73 500 |
|
10. |
baic beijing 5 |
138 |
99 900 |
|
*cena katalogowa, nie uwzględniająca możliwej dopłaty w ramach programu NaszEauto |
|||
|
Źródło: Bankier.pl na podstawie cenników producentów |
|||
Biorąc pod uwagę dziesięć najpopularniejszych we wrześniu, ceny podstawowych wersji wahają się od 73,5 tys. zł (w przypadku mg3) do 219,9 tys. zł (omoda 9 z napędem PHEV).
Ceny aut różnią się także w zależności od wybranego rodzaju napędu. Różnice widać m.in. w przypadku wspomnianych już modeli MG. Najpopularniejszy mg hs oferowany jest zarówno jako benzyna, hybryda oraz hybryda plug-in. Choć podstawową wersję benzynową można kupić obecnie za 105,7 tys. zł to do nowej hybrydy trzeba dopłacić ponad 23 tys. zł (+22 proc.). Kolejne 20 proc., w tym przypadku ponad 25 tys. zł, będzie kosztował wybór hybrydy umożliwiającej ładowanie z gniazdka. Znacznie mniejsza różnica - 4 tys. zł - pomiędzy autem benzynowym a hybrydą występuje z kolei w cenniku omody 5.
W TOP10 znalazły się także dwa chińskie elektryki: byd doplhin surf i leapmotor t03, które obok dacii spring i citroena e-c3 pozostają najtańszymi autami elektrycznymi na polskim rynku.
Co więcej, oba modele mogą być tańsze w porównaniu ze stawkami katalogowymi a to za sprawą dopłat w ramach programu NaszEauto. Przypomnijmy, że podstawowa dopłata wciąż wynosi 18 750 zł. Co istotne, auto nie może kosztować więcej niż 225 tys. zł. Dopłata może wzrosnąć o 11 250 zł w przypadku osób o niższym dochodzie (do 135 tys. zł brutto). Dodatkowe 10 000 zł można otrzymać w przypadku zezłomowania używanego samochodu spalinowego, czyli łącznie 40 000 zł.
























































