NSZZ Solidarność przygotowało nawet projekt ustawy o minimalnym wygrodzeniu, zgodnie z którym płaca minimalna ulegałaby stopniowemu podwyższeniu do wysokości 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w tempie zgodnym z tempem wzrostu gospodarczego.
Propozycja ta spotkała się ze sprzeciwem pracodawców, którzy apelowali, że podwyższenie płacy minimalnej wywoła szereg dramatycznych skutków. Najgorszym z nich będzie spadek skłonności pracodawców do zatrudniania nowych pracowników. A to już z pewnością odczuje cała gospodarka.
Spór rozstrzygnął rząd, ustalając płacę minimalną na poziomie 1500 zł. Według jednych zwiększy to bezrobocie i szarą strefę, według drugich podwyższy to minimalnie standard życia tych, którzy zarabiają najniższą krajową. Jeżeli rząd postanowił podwyższyć minimalne wynagrodzenie, powinien pamiętać, aby równolegle nie zniechęcać pracodawców do zatrudniania. Wyższe wynagrodzenie pracowników powinno zostać im zrekompensowane, np. zmniejszając obciążenie najniższych wynagrodzeń podatkami.
Tekst jest komentarzem do artykułu Płaca minimalna w 2012 r. - 1500 zł



























































