Na wyborach już notuje się wysoką frekwencję. Jest to związane z tym, że głosować można było przedterminowo - nawet 5 dni wcześniej. Z tego prawa skorzystała ponad jedna czwarta wyborców. Mikoła Łazawisk, sekretarz Centralnej Komisji Wyborczej powiedział Polskiemu Radiu, że dotychczas nie zanotowano żadnych naruszeń ordynacji wyborczej. Do Centralnej Komisji Wyborczej nie wpłynęły żadne skargi dotyczące przebiegu głosowania przedterminowego - powiedział Łazawik
Tymczasem białoruska opozycja twierdzi, że wybory nie są demokratyczne. Zwraca uwagę, że jej przedstawiciele tylko w znikomym stopniu zostali włączeni w skład komisji wyborczych, które liczą głosy wyborców. Zaś część wystąpień wyborczych opozycjonistów nie została dopuszczona do emisji w radiu i telewizji. Niezależni obserwatorzy informowali także media o zmuszaniu studentów do głosowania przedterminowego, które miało zapewnić jak największą frekwencję wyborczą.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Włodzimierz Pac/Mińsk/sk
Źródło:IAR





























































