Sobota jest dziesiątym dniem inwazji na Ukrainę. Cały kraj mierzy się z rosyjską agresją. Siły ukraińskie chcą przekształcić Kijów w twierdzę, a Rosjanie kontynuują operację okrążającą miasto. Poniżej relacja z sobotnich wydarzeń na froncie.


"66 224 - tylu mężczyzn wróciło z zagranicy, by bronić swojego kraju przed hordą. To ponad 12 zmotywowanych brygad bojowych! Ukraińcy, jesteśmy niezwyciężeni!" - napisał ukraiński minister obrony.
Od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę potwierdzono 351 ofiar śmiertelnych oraz 707 rannych wśród ukraińskich cywilów - poinformowało w sobotę w oświadczeniu Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (OHCHR).
Większość cywilów zginęło lub zostało rannych w wyniku użycia ładunków wybuchowych o szerokim polu rażenia, w tym ostrzału z ciężkiej artylerii i wyrzutni rakietowych, a także nalotów rakietowych i bombowych - poinformował organ ONZ.
Rosjanie ostrzeliwują Mariupol i Wołnowachę, skąd mieli wyjść cywile
Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (MKCK) przekazał, że według jego informacji ewakuacja ludności cywilnej z oblężonych przez wojska rosyjskie ukraińskich miast Mariupol i Wołnowacha nie będzie mogła rozpocząć się w sobotę.
Jedynie ok. 400 osób udało się ewakuować z oblężonego przez wojska rosyjskie ukraińskiego miasta Wołnowacha i okolicznych wsi - poinformował w sobotę szef wojskowo-cywilnej administracji obwodu donieckiego Pawło Kyryłenko. Według wcześniejszych planów z miasta miało wyjść ponad 15 tys. osób.
"Byli to ludzie, którym udało się dotrzeć do miejsca, w którym dzień wcześniej zatrzymał się konwój pojazdów ewakuacyjnych" - sprecyzował Kyryłenko.
Wyjaśnił, że na sobotę planowano ewakuację znacznie większej liczby ludności, jednak ze względu na rosyjski ostrzał transport wstrzymano. "Przemieszczanie się w okolicy stało się niebezpieczne" - zaznaczył szef administracji.
„Trwające ostrzały uniemożliwiają otwarcie korytarzy humanitarnych, którymi można by było bezpiecznie ewakuować ludność cywilną i dostarczać leki oraz żywność” – poinformował rzecznik MSZ Ołeh Nikołenko na Facebooku.
„Twierdzenia rosyjskiego ministerstwa obrony o tym, że rzekomo siły ukraińskie tworzą przeszkody dla ewakuacji mieszkańców otoczonych miast nie są zgodne z prawdą i są dezinformacją, której celem jest usprawiedliwienie przestępczych działań rosyjskiej armii” – wskazał Nikołenko.
Rzecznik zarzucił stronie rosyjskiej „ignorowanie apeli organizacji międzynarodowych, w tym Czerwonego Krzyża” oraz łamanie konwencji genewskiej i dokonywanie zbrodni wojennych.
"W związku z tym, że strona rosyjska nie przestrzega zawieszenia broni i kontynuuje ostrzały zarówno samego Mariupola, jak i jego okolic, dla zachowania bezpieczeństwa ewakuacja mieszkańców jest przełożona" - poinformowały wcześniej władze tego miasta.
Osoby, które zebrały się, by wziąć udział w ewakuacji, wezwano do rozejścia się i udania się do schronów. Na zdjęciach opublikowanych w internecie widać tłum ludzi czekających na opuszczenie miasta.
Siły rosyjskie wyparte z Mikołajowa; ujęto czterech zwiadowców
MSW oświadczyło na Facebooku, że grupa zwiadowcza została zniszczona "w czasie starcia przy punkcie kontrolnym przy wjeździe do Mikołajewa", żołnierze ukraińscy zniszczyli pojazd opancerzony Tigr i wzięli do niewoli czterech wojskowych, w tym oficera.
"Jeńców przekazano funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU)" - głosi komunikat.
Władze obwodu mikołajowskiego podały też, że wojska rosyjskie zostały wyparte z miasta, a także z lotniska Kulbakino. "Oni po prostu uciekają, głównie w kierunku Chersonia" - napisał na komunikatorze Telegram szef administracji obwodowej Witalij Kim.
Dodał, że "w mieście nie ma żadnego wrogiego sprzętu", ale są straty wśród ludności cywilnej. Kim zapewnił, że strona ukraińska zdobyła sporo rosyjskiego uzbrojenia.
OSW: Rosjanie przygotowują się do długotrwałych walk
Zdaniem ekspertów OSW działania armii rosyjskiej wskazują, że przygotowuje się ona do długotrwałych walk, szczególnie w okolicach Kijowa. Świadczą o tym obserwowana wcześniej budowa obozowisk i magazynów polowych, a obecnie rozbudowa infrastruktury inżynieryjnej i rozwijanie sieci rurociągowej. Mimo że brak jest potwierdzenia, by w kierunku granic Ukrainy zdążały kolejne pododdziały Sił Zbrojnych FR (do obszaru operacji wprowadzane są końcówki drugiego rzutu sił przygotowanych przed 24 lutego), należy przyjąć, że w przypadku przedłużania się wojny obecne jednostki – z racji ponoszonych strat i wyczerpania – zostaną wymienione na nowe.
Za coraz większe należy uznać prawdopodobieństwo podjęcia przez Rosję próby wymuszenia na Ukrainie uległości poprzez wywołanie kryzysu energetycznego - podkreślają Wilk i Żochowski. Wojska rosyjskie konsekwentnie dążą do opanowania głównych obiektów infrastruktury energetycznej (elektrowni jądrowych i elektrowni wodnych), a zadanie to stanowi obecnie priorytet operacyjny. Opanowanie przez agresora elektrowni jądrowej należy postrzegać także jako element presji na Zachód, by – pod groźbą katastrofy nuklearnej – zaprzestał wspierania Ukrainy politycznie, ekonomicznie i wojskowo.
Ukraina strąca rosyjskie samoloty
Dwa rosyjskie samoloty bojowe zostały zestrzelone w sobotę nad obwodem odeskim na południu Ukrainy; ich pilotów wzięto do niewoli - poinformował szef władz regionu Maksym Marczenko w komunikatorze Telegram.
Marczenko napisał, że jeden z myśliwców spadł do morza, a drugi - na północy obwodu odeskiego. "Piloci zostali już ujęci i są wiezieni na przesłuchanie" - dodał.
Ze swej strony Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy podał, że w rejonie Oczakowa, w obwodzie mikołajowskim, Marynarka Wojenna Ukrainy zestrzeliła rosyjski myśliwiec Su-25.
Według komunikatu zamieszczonego na Facebooku piloci samolotu zostali ujęci.
W sobotę ok. godz. 12.40 (11.40 w Polsce) nad Czernihowem strącono wrogi samolot. Maszyna spadła na okolice prywatnego osiedla. Weryfikowane są informacje dotyczące poszkodowanych, uratowano dwie osoby. Strażacy gaszą pożar czterech domów i dwóch budynków gospodarczych. Na osiedlu znaleziono trzy bomby lotnicze FAB-500. Mieszkańcy są ewakuowani.
Zatrzymano pilota, który katapultował się ze strąconego przez ukraińską obronę przeciwlotniczą rosyjskiego samolotu - pisze Ukrinform. Drugi pilot zginął.
Ukraińskie siły zbrojne strąciły cztery rosyjskie śmigłowce w leżącym na południu kraju obwodzie mikołajowskim - poinformowała w sobotę Marynarka Wojenna Ukrainy.
Na facebookowym profilu ukraińskiej marynarki umieszczono również zdjęcie jednej ze strąconych maszyn.
❗️❗️❗️- Щойно, на Миколаївщині, наші морські піхотинці разом з побратимами з ОК «Південь» збили чотири гвинтокрили...
Posted by ВМС ЗС України on Saturday, March 5, 2022
Szef władz obwodu Witalij Kim przekazał natomiast, że w pobliżu Mikołajowa zestrzelono trzy śmigłowce. Dodał, że Ukraińcy zajęli też sprzęt przeciwnika.
Pod Charkowem siły ukraińskie przeszły do kontrofensywy
Na wschodzie Ukrainy, pod Charkowem walczące z Rosjanami wojska ukraińskie przeszły do kontrofensywy - poinformowały w sobotę Siły Lądowe Ukrainy.
"Stało się to możliwe dzięki niezłomności ukraińskiego narodu, braku przygotowanych rezerw Rosjan, demoralizacji okupacyjnych wojsk i wycofaniu się jednostek tzw. Ługańskiej i Donieckiej Republiki Ludowej" - napisano w opublikowanym na Facebooku komunikacie.
Dodano, że bojownicy z separatystycznych republik w w Donbasie zaczęli opuszczać jednostki rosyjskiej armii i wracają do domów.
Rosjanie otaczają ukraińskie miasta
Liczba rosyjskich ataków na Ukrainie w ciągu ostatnich 24 godzin była mniejsza niż wcześniej, ale Rosjanie prawdopodobnie otoczyli Charków, Czernihów, Mariupol i Sumy, i nacierają na Mikołajów - podało w sobotę brytyjskie ministerstwo obrony w codziennej aktualizacji wywiadowczej.
"Ogólna liczba rosyjskich ataków lotniczych i artyleryjskich w ciągu ostatnich 24 godzin była niższa niż w poprzednich dniach. Ukraina nadal utrzymuje kontrolę nad kluczowymi miastami, Charkowem, Czernihowem i Mariupolem. Pojawiły się doniesienia o walkach ulicznych w Sumach. Jest wysoce prawdopodobne, że wszystkie cztery miasta zostały otoczone przez siły rosyjskie. Siły rosyjskie prawdopodobnie nacierają na południowe miasto portowe Mikołajów. Istnieje realna możliwość, że niektóre siły będą próbowały ominąć miasto, aby nadać priorytet działaniom w kierunku Odessy" - napisano w aktualizacji.
Rosjanie przeprowadzili ataki lotnicze na zakłady zbrojeniowe w Żytomierzu oraz na obiekt w pobliskiej miejscowości Ozerne - poinformował w sobotę na Facebooku szef administracji obwodowej w Żytomierzu Witalij Buneczko. W Ozernem mieści się lotnisko wojskowe. "Niestety, w wyniku ataku, ranne zostały dwie osoby" - powiedział Buneczko.
Rosyjscy żołnierze oddali strzały ostrzegawcze do ludzi zebranych na proteście przeciwko okupacji w położonym na południu kraju Chersoniu - podała w sobotę na Telegramie agencja informacyjna Ukrinform.
"Rosyjscy okupanci otworzyli ogień ostrzegawczy do ludności cywilnej, ale to nie powstrzymało mieszkańców Chersonia. Na plac wciąż napływają ludzie z całego miasta. Protestują przeciwko rosyjskiej agresji i okupacji" - czytamy w wiadomośc. Doradca szefa ukraińskiego MSW Anton Heraszczenko poinformował w sobotę po godz. 9.00 czasu polskiego, że na głównym placu Chersonia rozpoczął się wiec przeciwko okupantom.
Atak rakietowy pod Kijowem
Rosjanie ostrzelali osiedle w Białej Cerkwi pod Kijowem - poinformował w sobotę mer tego miasta Hennadij Dykyj. Biała Cerkiew leży ok. 80 km na południe od stolicy Ukrainy.
"Właśnie przeprowadzono atak rakietowy. Trafiono w prywatne osiedle. Szukamy ludzi" - powiedział mer na nagraniu opublikowanym na Facebooku. Na wideo widać zniszczone, płonące domy.
Posted by Геннадій Дикий on Friday, March 4, 2022
Rosjanie wysadzili tory, którymi miał jechać pociąg ewakuacyjny
Rosjanie wysadzili w powietrze tory pod Irpieniem w obwodzie kijowskim - poinformowały w sobotę ukraińskie koleje państwowe. Trasą miał jechać pociąg z ewakuowanymi ludźmi.
Po wysadzonej linii kolejowej miał jechać transport ewakuacyjny, by ratować mieszkańców miasta atakowanego przez okupantów - napisał w serwisie Telegram przedstawiciel kolei państwowych Serhij Łeszczenko.
Jak dodał, wykoleiły się dwa wagony pociągu, który zmierzał po pasażerów. Ewakuacja będzie teraz odbywać się z innego miejsca.
Sztab Generalny: Rosja straciła już ponad 10 tys. żołnierzy
Od 24 lutego do 5 marca zginęło ponad 10 tys. żołnierzy rosyjskich biorących udział w agresji na Ukrainę - wynika z podanych w sobotę szacunków sztabu generalnego Sił Zbjonych Ukrainy.
Według sztabu Rosja straciła 269 czołgów, 945 wozów bojowych, 105 systemów artyleryjskich, 50 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, 19 systemów obrony przeciwlotniczej.
Wśród rosyjskich strat wymieniono także 39 samolotów, 40 śmigłowców, 409 samochodów, 2 kutry, 60 cystern i 3 bezzałogowe statki powietrzne.
Pod Czernihowem na północy Ukrainy obrona przeciwlotnicza strąciła rosyjski samolot szturmowy - podał w sobotę Ukrinform, powołując się na siły zbrojne.
Wcześniej agencja poinformowała, że tego samego dnia ukraińscy wojskowi zestrzelili rosyjski śmigłowiec.
Під Черніговом збили черговий російський штурмовик pic.twitter.com/VXUH0Vi7gf
— Українська правда ✌️ (@ukrpravda_news) March 5, 2022
Dane są aktualizowane; szacunki są utrudnione w związku z wysoką intensywnością działań bojowych - uzupełniono w komunikacie.
Rosjanom kończą się zasoby wojskowe na Ukrainie; nastąpi załamanie logistyczne - ocenił w sobotę minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow w opublikowanym na Facebooku wpisie.
"Dzięki całemu naszemu narodowi nie powiodły się plany Kremla, by w dwa dni ujarzmić Ukraińców, zająć duże miasta, obalić władze państwowe i przyłączyć Ukrainę do Rosji. Tak, wróg posunął się naprzód w niektórych kierunkach, ale kontroluje tylko niewielkie obszary. Nasi obrońcy odpierają i wypierają okupantów" - podkreślił Reznikow.
Zwracając uwagę na "powolne tempo ofensywy i opór Ukraińców" Reznikow wyraził przekonanie, że Rosja zmienia taktykę.
"W tym momencie najbardziej zagrożone jest ukraińskie niebo. Agresor wszechstronnie i aktywnie wykorzystuje swój potencjał powietrzny i rakietowy. Wszystkie rodzaje samolotów bombardują miasta, miasteczka i infrastrukturę cywilną, w infrastrukturę krytyczną" - zaznaczył minister.
"+Wielka+ armia pokazała swoją prawdziwą naturę – tchórzliwego terrorysty, który potrafi atakować tylko ludność cywilną – dzieci, kobiety, nieuzbrojonych. (...) Ale mogę śmiało powiedzieć - wróg odpowie za każde życie, za każdą łzę" - zapowiedział Reznikow.
Podkreślił, że coraz więcej Rosjan dostaje się do ukraińskiej niewoli.
"I to nie pojedynczy żołnierze, ale całe plutony. Ciała tysięcy ich kolegów z klasy (...) pozostały w obcym kraju. Moskwa nie uznaje ich śmierci, bo dla Putina są mięsem armatnim, służącym realizacji imperialnych marzeń. (...) Powtarzam, jedynym sposobem na uratowanie życia przez okupanta jest poddanie się" - zaznaczył szef ukraińskiego resortu obrony.
Zełenski: Jestem w Kijowie, nigdzie nie wyjechałem
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zamieścił na Instagramie nagranie, w którym zdementował rozsiewane przez rosyjską propagandę pogłoski, jakoby opuścił swoje biuro w Kijowie i wyjechał z Ukrainy.
„Co drugi dzień wychodzą informacje, że gdzieś uciekłem – z Ukrainy, z Kijowa, z mojego biura. Ale, jak widzicie, jestem wciąż na swoim miejscu, Andrij Borysowycz (Jermak) jest tutaj. Nikt nigdzie nie uciekł. Tutaj pracujemy” – powiedział Zełenski na opublikowanym w piątek wieczorem nagraniu. Andrij Jermak jest szefem biura prezydenta Ukrainy.
„Lubimy jogging, ale teraz nie mamy na to czasu, na różne ćwiczenia kardio” – zażartował Zełenski. „Pracujemy. Chwała Ukrainie” – dodał.
Ewakuacja z Mariupola przełożona z powodu rosyjskiego ostrzału
"W związku z tym, że strona rosyjska nie przestrzega zawieszenia broni i kontynuuje ostrzały zarówno samego Mariupola, jak i jego okolic, dla zachowania bezpieczeństwa ewakuacja mieszkańców jest przełożona" - piszą władze.
Osoby, które zebrały się, by wziąć udział w ewakuacji, wezwano do rozejścia się i udania się do schronów. Na zdjęciach opublikowanych w internecie widać tłum ludzi czekających na opuszczenie miasta.
Trwają rozmowy ze stroną rosyjską o przestrzeganiu zawieszenia broni i zagwarantowaniu bezpiecznego korytarza humanitarnego - przekazała strona ukraińska. Wcześniej w sobotę obie strony przekazały, że wynegocjowano wstrzymanie ognia, które umożliwiłoby ewakuację ludności cywilnej z miasta.
Korzystając z zawieszenia broni w obwodzie donieckim, które ma służyć ewakuacji ludności, rosyjskie wojska posuwają się naprzód - oświadczyła w sobotę wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk.
Mamy informacje potwierdzające, że zawieszenie broni jest przestrzegane tylko na terytorium obwodu donieckiego, dalej na trasie ewakuacji przebiegającej przez obwód zaporoski trwają walki - przekazał Kyryłenko w mediach społecznościowych.
"Prowadzimy rozmowy ze stroną rosyjską w sprawie potwierdzenia zawieszenia broni na całej trasie ewakuacji cywilów z Mariupola" - dodał. Zaapelował, by mieszkańcy wierzyli tylko oficjalnym informacjom.
Rozpoczyna się ewakuacja cywilów z położonego na wschodzie Ukrainy Mariupola - poinformował w sobotę szef władz obwodu donieckiego Pawło Kyryłenko. Zawieszenie broni z Rosjanami ma trwać od godz. 9 do 16, a ewakuacja rozpocznie się o godz. 11 (czasu lokalnego).
Ewakuacja będzie odbywać się miejskimi autobusami z trzech punktów Mariupola. W czasie obowiązywania zawieszenia broni z miasta można też wyjechać własnym środkiem transportu przez tzw. zielony korytarz. Trasa korytarza humanitarnego prowadzi do Zaporoża.
Kyryłenko zaapelował do kierowców, by zabierali jak najwięcej osób. Podkreślił, że kategorycznie zabronione jest zbaczanie z trasy korytarza humanitarnego.
Zapewnił, że ciągu kilku kolejnych dni odbędą się następne etapy ewakuacji, by każdy chętny mógł opuścić atakowane przez Rosjan miasto
Z Mariupola i Wołnowachy na wschodzie Ukrainy zostaną otwarte korytarze humanitarne dla cywilów - poinformował w sobotę doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak, cytowany przez Suspilne.
Ministerstwo obrony Rosji poinformowało wcześniej w komunikacie, że od godz. 9 ma obowiązywać zawieszenie broni w celu otwarcia korytarzy humanitarnych.
Informację o korytarzach humanitarnych potwierdził Podolak i szef władz obwodu donieckiego Pawło Kyryłenko. "Mamy obecnie potwierdzenie zawieszenia broni od godz. 9. W tej chwili opracowujemy szczegóły ewakuacji" - napisał Kyryłenko na Facebooku i wezwał mieszkańców, by ze względów bezpieczeństwa ufali jedynie oficjalnym informacjom.
Mer Mariupola Wadym Bojczenko napisał w komunikatorze Telegram, że zawieszenie broni i korytarze humanitarne pozwolą na rozpoczęcie przywracania działania krytycznej infrastruktury w mieście - prądu, wody i łączności mobilnej. Da to też możliwość odnowienia zapasów żywności i leków.
Mariupol i Wołnowacha to miejsca najbardziej zaciekłych rosyjskich ataków w obwodzie donieckim; ich infrastruktura została faktycznie zniszczona, a w mieście doszło właściwie do ludobójstwa - pisze w sobotę portal Ukraińska Prawda.
Ukraina kieruje Zaporoską Elektrownią Atomową, ale teren obiektu kontrolują Rosjanie
Zarządzanie elektrownią atomową w Enerhodarze w obwodzie zaporoskim jest "w ukraińskich rękach" - przekazał Denysenko, cytowany w piątek późnym wieczorem przez Suspilne. Jak dodał, Rosjanie kontrolują teren obiektu.
Denysenko zaznaczył, że sytuacja w Enerhodarze "dynamicznie się zmienia".
W piątek Państwowa Inspekcja Energetyki Atomowej Ukrainy podała, że Zaporoska Elektrownia Atomowa na Ukrainie po ciężkich starciach została zajęta przez agresora. Deputowany Dawyd Arachamia oznajmił, że elektrownię zajęli „kadyrowcy”, czyli bojowicy czeczeńscy.
Sztab generalny: rosyjski okupant strzela do ludności cywilnej
W Nowopskowie ludzie próbowali zatrzymać Rosjan, a ci otworzyli ogień do nieuzbrojonych cywilów – poinformował w sobotę na Facebooku szef władz obwodu ługańskiego, na wschodzie Ukrainy, Serhij Hajdaj.
Ranne zostały trzy osoby, wszyscy są w szpitalu – poinformował Hajdaj.
"W obliczu nieustającego oporu i świadomości bezprawności swoich działań okupanci nadal strzelają do ludności cywilnej, przeprowadzają ataki rakietowe i bombowe na infrastrukturę krytyczną i domy mieszkalne, szpitale, przedszkola, wykorzystują kobiety, dzieci i osoby starsze jako +żywe tarcze+" - czytamy w komunikacie.
🇺🇦 Оперативна інформація станом на 06.00 05.03.2022 щодо #російського_вторгнення / 🇬🇧 Operational information on 06.00,...
Posted by Генеральний штаб ЗСУ / General Staff of the Armed Forces of Ukraine on Friday, March 4, 2022
"Siły zbrojne Ukrainy oraz jednostki sił bezpieczeństwa i obrony terytorialnej walczą zaciekle o wyzwolenie ukraińskich miast spod okupacji rosyjskiej. Oddziały zaborców są zdemoralizowane, żołnierze i oficerowie okupanta nadal poddają się, uciekają, pozostawiając broń i sprzęt na ukraińskiej ziemi. Nie tylko zbrojne oddziały, ale też zwykła nieuzbrojona ludność prowadzi przeciwko wrogowi aktywne działania wojenne, demonstrując okupantowi swoją obywatelską postawę i zadając mu straty psychologiczne" - podał sztab.
Przypomniał też, że Rosjanie wciąż próbują tworzyć obraz wyzwoleńczego "blitzkriegu" we własnej przestrzeni informacyjnej i ukrywają informacje na temat rzeczywistych strat w ludziach i sprzęcie.
Ponadto, według ukraińskiego sztabu generalnego, siły zbrojne Ukrainy nadal utrzymują wyznaczone pozycje obronne na wszystkich kierunkach działań wojennych, a na niektórych obszarach kontratakują i zmuszają przeciwnika do odwrotu.
"Niestety nie możemy jeszcze opowiedzieć o wszystkich naszych sukcesach, aby nie pokrzyżować naszych planów. Ale uwierzcie nam, z czasem dowiecie się o wszystkim" - zapowiedział sztab.
„Rosja przechodzi na paskudną taktykę, która ma na celu maksymalne szkody cywilne: bombarduje obszary mieszkalne i krytyczną infrastrukturę, zagraża instalacjom nuklearnym” – napisał Kułeba.
„Sankcje muszą być zwiększone. Odciąć Sberbank od SWIFT. Embargo na ropę. Zamknąć porty dla rosyjskich statków. Załatać luki kryptowalutowe. Zerwać wszystkie relacje” – zaapelował szef ukraińskiej dyplomacji.
Siły rosyjskie otworzyły ogień do samochodu z cywilami w miejscowości Bucza pod Kijowem; zginęły dwie osoby, w tym 17-letnia dziewczyna, a kolejne cztery osoby zostały ranne – podał w sobotę na Twitterze portal Kyiv Independent.
⚡️In the Bucha district near Kyiv, Russian forces opened fire on a car with civilians.
— The Kyiv Independent (@KyivIndependent) March 5, 2022
Two people were killed, including a 17-year-old girl, and four others were injured.
The prosecutor’s office in the Kyiv region has launched criminal proceedings.
Mer Mariupola: Miasto jest oblężone i bezlitośnie atakowane
Mer miasta Wadym Bojczenko poinformował w sobotę rano, że Mariupol jest "oblężony i bezlitośnie atakowany" przez siły rosyjskie. "Naszym priorytetem jest zawieszenie broni, (...) by ustanowić korytarze humanitarne" - dodał mer, cytowany przez AFP.
Brytyjski resort obrony podał wcześniej, że Mariupol nie został zdobyty przez Rosjan, ale jest najprawdopodobniej okrążony przez siły wroga, które "intensywnie atakują cywilną infrastrukturę".
Zawieszenie broni jest konieczne, by "przywrócić funkcjonowanie podstawowych infrastruktur i ustanowić korytarze humanitarne, by sprowadzić żywność i leki do miasta" - wyjaśnił Bojczenko
Miasto pozostaje bez wody i elektryczności.
Personel czarnobylskiej elektrowni 10. dzień przetrzymywany przez Rosjan
Personel czarnobylskiej elektrowni atomowej na Ukrainie już 10. dzień jest przetrzymywany przez Rosjan; pracownicy są zmęczeni psychicznie i fizycznie - podkreślił mer miasta Sławutycz Jurij Fomiczew, cytowany w sobotę przez Hromadske.
Osoby, które pracowały w elektrowni pierwszego dnia wojny (24 lutego), do tej pory pozostają na terenie obiektu kontrolowanego przez okupantów - pisze Hromadske.
Mer Sławutycza - miasta wybudowanego dla ewakuowanych pracowników elektrowni po katastrofie w 1986 roku - podkreślił, że niemożliwa jest zamiana obecnego już w elektrowni personelu. Pracownicy podzielili się na dwie grupy i pracują na zmianę. Ludzie są zmęczeni psychicznie i fizycznie - dodał.
Fomiczew zwrócił uwagę na problemy z zaopatrzeniem przebywających w elektrowni pracowników w żywność i leki. To "prawdziwy terroryzm" - ocenił.
CNN: Rosja chce wysłać na Ukrainę 1000 najemników i bombardować miasta
Rosja planuje wysłanie na Ukrainę nawet 1000 kolejnych najemników i jest gotowa bombardować miasta, by wymusić podporządkowanie, co grozi dużą liczbą ofiar cywilnych – podała w sobotę stacja CNN, cytując anonimowe źródła zachodnie.
Amerykańscy urzędnicy zwracali już w tym tygodniu uwagę na oznaki, że Rosja może używać najemników w niektórych miejscach na Ukrainie – przypomina CNN. Teraz jedno ze źródeł twierdzi, że Moskwa planuje wysłanie kolejnych 1000 najemników w nadchodzących dniach lub tygodniach.
Urzędnik ocenił również, że najemnicy przebywający już na Ukrainie "słabo się spisali, napotykając twardszy, niż oczekiwano opór ze strony Ukraińców". Jego zdaniem do końca lutego zginęło nawet 200 takich najemników.
Stacja przytacza też opinię zachodniego źródła wywiadowczego, że Rosja wydaje się gotowa do bombardowania miast, by zmusić je do poddania się. „To bardzo prostackie podejście. Cięższa broń nie jest tylko cięższa wagowo, ale wywołuje też większe zniszczenia. Jest też znacznie mniej wybiórcza” – ocenił cytowany urzędnik.
Ukraina zachowała nadal "znaczną większość" sił powietrznych
Ukraina zachowała nadal "znaczną większość" sił powietrznych, w tym samolotów i śmigłowców bojowych oraz maszyn bezzałogowych i systemów ziemia-powietrze - powiedział agencji Reutera w piątek (czasu lokalnego) przedstawiciel resortu obrony USA.
Fakt, że dziewięć dni po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji ukraińskie lotnictwo nadal przeprowadza operacje, a tamtejszy system obrony przeciwpowietrznej uważa się nadal za sprawny, zaskoczył ekspertów wojskowych - pisze Reuters.
Wcześniej w sobotę agencja Ukrinform, powołując się na komunikat dowództwa sił powietrznych Ukrainy, podała, że ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła od początku wojny co najmniej 39 samolotów i 40 śmigłowców wroga.





























































