REKLAMA

Rosja odjeżdża kadrom Trumpa. „Foreign Policy”: Witkoff uosobieniem niekompetencji

2025-08-21 23:28, akt.2025-08-22 07:08
publikacja
2025-08-21 23:28
aktualizacja
2025-08-22 07:08

Magazyn „Foreign Policy” ocenia, że Steve Witkoff, specjalny wysłannik Stanów Zjednoczonych, uosabia dyplomatyczną niekompetencję administracji Donalda Trumpa: pomija ekspertów, powiela narrację Kremla, popełnia podstawowe błędy i wpisuje się w tradycję lekceważenia profesjonalnej dyplomacji.

Rosja odjeżdża kadrom Trumpa. „Foreign Policy”: Witkoff uosobieniem niekompetencji
Rosja odjeżdża kadrom Trumpa. „Foreign Policy”: Witkoff uosobieniem niekompetencji
fot. LUDOVIC MARIN / /  Reuters / Forum

W rezultacie ostatniego szczytu z Putinem na Alasce USA wywierają presję na Ukrainę, by oddała terytorium agresorowi – nawet te obszary, które nie są okupowane. To Steve Witkoff, „nieformalny sekretarz stanu” Donalda Trumpa, odpowiada za kierunek negocjacji z Rosją – przekonuje na łamach „Foreign Policy” były szef moskiewskiego biura „Newsweeka”, Christian Caryl.

Po spotkaniu z Putinem Witkoff miał – jak relacjonują rozmówcy – błędnie zinterpretować rosyjskie komunikaty, czemu Biały Dom stanowczo zaprzeczył.

„Taka wpadka nie dziwi w przypadku wysłannika, który wyklucza ze swoich spotkań ekspertów z Departamentu Stanu i Rady Bezpieczeństwa Narodowego – ludzi znających Rosję, Ukrainę i dyplomację wysokiego szczebla” – pisze Caryl.

Jak podkreśla, Witkoff potrafi polegać wyłącznie na tłumaczach z Kremla, co stanowi rażące naruszenie procedur dyplomatycznych. Publicznie zarzuca mu się też, że nie zna nazw ukraińskich obwodów, o których przyszłości ma decydować.

Caryl przypuszcza również, że Witkoff zdobył względy Trumpa dzięki powtarzaniu narracji Kremla. „Powielał fałszywe tezy o dyskryminacji rosyjskojęzycznych mieszkańców wschodniej Ukrainy przez Kijów, twierdził, że kontrola Rosji nad okupowanymi terenami została «uprawomocniona» przez referenda, w których «przytłaczająca większość ludzi wyraziła chęć przynależności do Rosji» – jakby te głosowania nie odbywały się pod lufami agresora” – zauważa autor.

Zwraca też uwagę na zaskakująco wysokie mniemanie Witkoffa o rosyjskim przywódcy. „Nie uważam Putina za złego człowieka” – miał powiedzieć w wywiadzie, nazywając go „wspaniałym” i „pełnym wdzięku”.

„W świecie, gdzie liczy się rzetelność i profesjonalizm, Witkoff dawno straciłby posadę” – ocenia Caryl. Jego zdaniem Witkoff awansował właśnie dlatego, że „ucieleśnia oparte na ignorancji podejście Trumpa do polityki zagranicznej”. Obaj wpisują się – twierdzi – w „długą tradycję amerykańskiej pogardy dla wiedzy dyplomatycznej”. „Pomysł, że zdrowy rozsądek i serdeczna życzliwość mogą przezwyciężyć obce ideologie, odwieczne wendety czy zakorzenione interesy, sięga czasów założycieli USA. Trump i Witkoff doprowadzili tę ideę do groźnej i absurdalnej skrajności” – czytamy w „Foreign Policy”.

„Spotkanie na Alasce pokazało znowu, jak głęboka jest sympatia Trumpa do Rosji – starannie pielęgnowana przez Witkoffa” – pisze dalej Caryl.

„Znalezienie dyplomatycznego rozwiązania wojny rosyjsko-ukraińskiej nie wymagało tak haniebnego ukłonu wobec rosyjskiego dyktatora, a jednak Trump czuje się zmuszony do takiej postawy” – zauważa autor. „Moralność Putina – ani jej brak – nie obchodzi go. Putin jest przywódcą dużego i rzekomo silnego kraju, więc zasługuje na pochwały. Zełenski najwyraźniej nie zajmuje w jego sercu podobnego miejsca. Jest tylko wasalem, głupkiem, któremu można rozkazywać” – konstatuje Caryl.(PAP)

baj/wr/

Źródło:PAP
Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (20)

dodaj komentarz
trpaslik
Dobrze, że jest koalicja "chętnych inaczej", która dysponuje "dowolnymi pieniędzmi" na kontynuowanie wojny na Ukrainie. To nic, że UE wydaje na badania i rozwój mniej niż 2,5% PKB. Zawsze możemy kupować nowe technologie w Korei (4,5% PKB na badania) lub u Jankesów czy w Japonii (ponad 3% PKB na badania).
polonu
Ameryka ma się odsunąć od granic Rosji , inaczej Rosja rozmieśći rakiety na terytorium Kuby chcą trzymać bazy w Polin mają rakiety pod nosem 15 sek dosięgną celu .na temat Ukrainy nie ma nawet co mówić ,to były marzenia starego Brzezińskiego on miał sen proroczy , psychopata . widział płonący krzak .
prs
Gdyby vlad mial.. choc troche oleju w glowie.. cos jak "komar na klejnotach"..
..przekonalby sie, nie wszystko zalatwia sie siłą..

..lol..
antyoni
Gdyby tylko prs umiał sklecić poprawne zdanie....to może by kogoś przekonał. Cóż, najlepszym sposobem żeby zwrócić na siebie uwagę wiernych na mszy w kościele jest głośne pierdnięcie.
prawdziwynierobot odpowiada (usunięty)
to fakt, że piszesz jak potłuczony. więc uważałbym na twoim miejscu z wyzywaniem innych od tłuczków ;)
prs odpowiada prawdziwynierobot
Jezeli masz jakis wiekszy problem..czy musisz wyrzucic z siebie te narastajace emocje, frustracje itp.. - napisz do Kasi..

..Kasia ogarnia podobne problemy, w jednym z magazynow dla nastolatkow..

..lol..

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki