Tak ma w przybliżeniu wyglądać kolejna generacja Mercedesa klasy A. Zapowiada się ciekawie...
Wiele razy producenci samochodów raczyli nas koncepcyjnymi pojazdami, które nijak miały się do tego, co pokazywano później przy okazji produkcyjnej wersji. Pewnie i tym razem Mercedes nie pokusi się o przeniesienie z konceptu wszystkiego, co teraz możemy zobaczyć. A szkoda, bo jest naprawdę ciekawie. Auto otrzymało długą maskę, sporo przetłoczeń, nisko poprowadzoną krawędź dachu i wysoką linię okien. System oświetlenia w całości został wykonany z diod LED a tył nadwozia przywodzi na myśl coupe. Całość prezentuje się bardzo dynamicznie.

W środku oczywiście pełen odlot i to, co aktualnie możemy zobaczyć we wnętrzu koncepcyjnego Mercedesa na pewno pozostanie tylko w sferze marzeń. Koncept wyposażono w czterocylindrowy silnik benzynowy o pojemności dwóch litrów i mocy 210 KM, wyposażony w bezpośredni wtrysk paliwa oraz turbosprężarkę - silnik (być może nie aż tak mocny) to chyba jeden z najbardziej prawdopodobnych elementów, które będziemy mogli zobaczyć w ostatecznej formie. Napęd przekazuje na koła dwusprzęgłowa przekładnia.
Cóż, pozostaje tylko wierzyć w odwagę ludzi z Mercedesa. I czekać.






(ss)
























































