REKLAMA

"Promocja" Fortum najeżona pułapkami

Marcin Dziadkowiak2018-10-18 06:00zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl
publikacja
2018-10-18 06:00

Ceny gazu dla gospodarstw domowych w tym roku już wzrosły. Prądu jeszcze nie, choć sytuacja na rynku energii dla firm wskazuje, że z początkiem 2019 roku może się tak stać. Dla niektórych może to być motywacja do zmiany obecnego dostawcy energii na innego, u którego ceny będą niższe. Niestety, trzeba bardzo uważać, żeby nie naciąć się na "promocję", która może przynieść nam same straty.

Na taką "promocję" natrafiłem w firmie Fortum. Jest ona w Polsce właścicielem trzech elektrociepłowni oraz dostarcza ciepło mieszkańcom Częstochowy, Płocka i Wrocławia. Zajmuje się także sprzedażą prądu i gazu. Promocja o bardzo atrakcyjnej nazwie „Zawsze 20% taniej” jest niestety najeżona pułapkami, które postaram się po kolei rozbroić.

Prąd zawsze taniej o 20% czy dwa razy drożej?

W "promocji" Fortum potencjalny klient może skorzystać z całkiem niezłych cen prądu. W chwili obecnej są to prawdopodobnie najlepsze ceny na rynku. Za jedną kilowatogodzinę zapłacimy w taryfie G11 tylko 23,84 gr brutto, a w taryfie G12 - 27,77 gr w szczycie i 18,01 gr poza szczytem. Niestety, te ceny obowiązują tylko do końca roku. Do tego dochodzi niestety opłata handlowa w wysokości 14,99 zł brutto za każdy miesiąc umowy.

W kolejnych latach sytuacja się trochę komplikuje. Od 2019 roku odbiorca prądu w Fortum będzie mógł korzystać z 20-procentowego rabatu w stosunku do ceny energii elektrycznej, jaką oferuje „sprzedawca z urzędu właściwego dla odbiorcy”. Sprzedawca z urzędu to taka firma, która w określonym regionie Polski należy do tej samej grupy kapitałowej, co domyślny dystrybutor energii elektrycznej. Przykładowo we Wrocławiu będzie to Tauron, a w Warszawie RWE.

fot. / / Urząd Regulacji Energetyki

Zatem Fortum obiecuje, że od 2019 roku do końca umowy (która zawierana jest na okres aż 4 lat) będzie sprzedawał prąd po cenie 20% niższej niż lokalny sprzedawca. Ale są tu haczyki. Rabat obowiązuje tylko w ramach limitu 2,5 tys. kWh rocznie. Zatem skorzysta z niego zapewne rodzina mieszkająca w 30 czy nawet 60-metrowym mieszkaniu. Ale już rodzina mieszkająca w szeregówce czy domku będzie ten limit zapewne wyraźnie przekraczała. A poza limitem oferowane ceny prądu przez Fortum są już dwukrotnie wyższe. W taryfie G11 cena energii rośnie do 48,02 gr brutto, a w G12 do 59,03 gr w szczycie i 33,2 gr poza szczytem.

Porównałem ofertę Fortum z taryfy G11 do standardowego cennika Tauronu w regionie dolnośląskim. Swoje obliczenia wykonałem dla gospodarstw domowych zużywających po 100, 200, 300 i 400 kWh miesięcznie. Niestety, w każdym z wymienionych przypadków porównanie wypada niemal druzgocąco dla oferty Fortum. W ciągu roku na "promocji" Fortum tracimy minimalnie 30,36 zł dla zużycia na poziomie 200 kWh, a maksymalnie 436,98 zł przy zużyciu 400 kWh. Ponieważ w PGE czy Enerdze cena 1 kWh jest nieco niższa niż w Tauronie, także nasze straty na "promocji" Fortum będą nieco większe.

Porównanie opłat za prąd w "promocji" Fortum i ofercie Tauron
miesięczne zużycie prądu w kWh w gospodarstwie domowym 100 200 300 400
Tauron (roczny rachunek za prąd*) - przy cenie 30,07 gr za 1kWh 360,84 721,68 1082,52 1443,36
Forum (roczny rachunek za prąd*) - 23,84 gr za 1kWh w promocji i 48,02 gr za 1kWh poza promocją 465,96 752,04 1304,1 1880,34
roczna strata na "promocji" Fortum (zł) -105,12 -30,36 -221,58 -436,98
*roczny rachunek za prąd - wyliczenia obejmujące tylko dwa elementy standardowego rachunku za prąd - cenę płaconą za zużyte kilowatogodziny (tzw. energia czynna) oraz opłatę handlową, pozostałe elementy rachunku są niezależne od sprzedawcy prądu
Źródło: obliczenia własne na podstawie danych sprzedawców

Skąd takie straty klienta Fortum na "promocji", mimo tak znacznego rabatu udzielanego w stosunku do cen domyślnego sprzedawcy prądu? Przy niskim zużyciu energii jesteśmy w stanie niewiele zaoszczędzić na cenie prądu, a musimy zapłacić bardzo wysoką opłatę handlową - 14,99 zł miesięcznie. Przy dużym zużyciu prądu opłata handlowa nie ma już tak wielkiego znaczenia (choć wciąż wyraźnie podwyższa rachunek), ale jesteśmy ograniczeni limitem zużycia w niższej cenie i horrendalnymi cenami prądu po przekroczeniu limitu. Widać zatem, że w tej „atrakcyjnej” promocji, ile by nie zużywać prądu, to zawsze zyskuje Fortum.

Oferta Fortum wypada bardzo niekorzystnie w stosunku do oferty Tauronu, ponieważ u tego drugiego sprzedawcy nie ma opłaty handlowej (podobnie jak u 3 innych sprzedawców energii). Tego rodzaju opłaty funkcjonują jednak u wielu sprzedawców. Według porównywarki optimalenergy.pl połowa ofert sprzedawców utrzymuje je na poziomach sięgających do 6 zł, a u kilku sięga ona 10 zł i więcej. Jeśli zatem porównalibyśmy ofertę Fortum z innymi sprzedawcami stosującymi opłaty handlowe, to choć nadal nie wygląda ona ciekawie, pojawiają się przedziały zużycia prądu, w których nie jest ona tak nieatrakcyjna.

Niestety, aby klientowi nie było zbyt łatwo, Fortum zastosowało jeszcze jeden haczyk, który nie dość, że może nas pozbawić 20-procentowego rabatu, to spowoduje, że będziemy musieli płacić za prąd dwa razy więcej niż w cenach z rabatem. Zgodnie z regulaminem promocji od 2019 roku to sam klient musi skierować do Fortum wniosek o udzielenie rabatu. W dodatku musi to zrobić w ciągu 30 dni od opublikowania nowej taryfy cen sprzedawcy z urzędu na jego stronie internetowej. Co więcej, wniosek należy skierować na piśmie na adres siedziby Fortum (czy aby na pewno mamy XXI wiek?). Jeśli klient o tym zapomni, firma będzie stosowała opisywany wcześniej cennik z dwukrotnie wyższymi cenami prądu od obecnie obowiązujących. Wystarczy zatem, że umknie nam fakt zmiany cennika u domyślnego sprzedawcy w regionie (którego przecież stale nie obserwujemy) i bardzo szybko nasze rachunki za prąd mogą sięgnąć poziomów, których nigdy byśmy się nie spodziewali. Przy dużym zużyciu prądu (400 kWh miesięcznie), jeśli zapomnimy upomnieć się o rabat, rocznie możemy stracić na „promocji” Fortum nawet 1000 zł, w stosunku do przywoływanej wcześniej oferty Tauronu.

Jak opłata za dodatkowe czynności zjada rabat gazowy

Fortum przygotowało także „promocyjną” ofertę cen gazu. Jak przekonuje, klient może uzyskać 10-procentowy rabat w stosunku do cen gazu oferowanych przez PGNiG. Taki rabat otrzymają klienci w grupach taryfowych W-2 i W-3, czyli tacy, którzy zużywają ponad 300 m3 gazu rocznie. W grupach  taryfowych W-1, gdzie zużycie gazu wynosi maksymalnie 300 m3 rocznie, rabat wynosi natomiast aż 100%, czyli za gaz po prostu się nie płaci.

Skąd taka łaskawość Fortum? Sprawa staje się jasna, jeśli przyjrzymy się tabeli z opłatami za dodatkowe czynności, jakie musi zapłacić uczestnik tej „promocji”. W grupach taryfowych W-1 (do 300 m3 rocznie zużycia) opłata taka wynosi 12,99 zł miesięcznie, w grupach taryfowych W-2 (od 300 do 1200 m3) trzeba już zapłacić 16,99 zł, a w grupach taryfowych W-3 (od 1200 do 8000 m3) opłata za dodatkowe czynności rośnie do 43,66 zł miesięcznie.

Porównanie opłat za gaz w "promocji" Fortum i ofercie PGNiG
roczne zużycie gazu w gospodarstwie domowym (kWh/m3)

2000/

180

4000/

360

8000/

720

12000/

1080

15000/

1350

30000/

2700

43000/

3865

Fortum (roczny rachunek za gaz*) - przy cenie 11,121 gr za 1kWh w "promocji" 378,30 648,72 1093,56 1538,40 2192,07 3860,22 5305,95
PGNiG (roczny rachunek za gaz*) - przy cenie 12,36 gr za 1kWh, bez dodatkowej opłaty 247,13 494,26 988,52 1482,78 1853,48 3706,97 5313,32
roczna/y strata/zysk na "promocji" Fortum (zł) -131,16 -154,45 -105,03 -55,61 -338,58 -153,24 7,37
*roczny rachunek za gaz - wyliczenia obejmujące tylko dwa elementy standardowego rachunku za gaz - cenę płaconą za zużyte kilowatogodziny (tzw. paliwo gazowe) oraz opłatę za czynności dodatkowe, pozostałe elementy rachunku są niezależne od sprzedawcy gazu
Źródło: obliczenia własne na podstawie danych sprzedawców

Nie trzeba przeprowadzać szczególnie skomplikowanych obliczeń, żeby stwierdzić, że przy obecnym poziomie cen za gaz w obu firmach opłata za dodatkowe czynności pochłania wszelki zysk na cenniku Fortum, jaki osiągnęlibyśmy dzięki udzielonemu rabatowi. Jak policzyłem, rocznie musielibyśmy zużyć ok. 4000 m3, żeby wyjść na swoje. To wielkość zużycia nierealna dla przeciętnego gospodarstwa domowego.

Wystrzegaj się takich „promocji”

Opisując tę ofertę Fortum, absolutnie nie chciałbym zniechęcać nikogo do zmiany dostawcy prądu czy gazu. Sam skorzystałem już kiedyś z jednej, dużo lepszej promocji Fortum i z doświadczenia wiem, że co roku można znaleźć w ofercie sprzedawców prądu czy gazu ciekawe oferty, które pomogą nam zaoszczędzić w domowym budżecie. Zawsze należy jednak bardzo uważnie czytać regulaminy promocji, aby wyłapać z nich wszelkie haczyki, które mogły zostać umieszczone przez sprzedawcę. Haczyki, które sprawią, że zamiast oszczędności w budżecie może pojawić się dodatkowa dziura. Dlatego, w myśl przysłowia "spiesz się powoli", nigdy nie gódźmy się na umowę już w czasie pierwszej rozmowy telefonicznej, poprośmy o wszelkie dokumenty związane z ofertą i spokojnie policzmy, czy faktycznie ona się nam opłaca. I uważajmy na wszelkiego rodzaju dodatkowe opłaty.

Źródło:
Marcin Dziadkowiak
Marcin Dziadkowiak
zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl. Już w czasie studiów na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu rynki kapitałowe stały się jego pasją, która pozwoliła mu rozpocząć pracę w Bankier.pl i rozwijać dział giełdowy. Zainteresowanie sprawami krajowymi i zagranicznymi pozwoliło mu także spełnić się w pracy w prowadzeniu newsroomu. Jego ambicją jest, aby Bankier.pl był wciąż najlepszym źródłem informacji, nie tylko dla inwestorów giełdowych. T +48 71 748 95 03 K +48 601 560 819

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (12)

dodaj komentarz
kate666
U mnie w firmie akurat rachunki spadły, miałam z PGE 405 zł a podpisałam z Fortum stałą na nie całe 300zł
Ponad rok i wszystko jest ok
andrzejtaborski
Ostrzegam wszystkich przed zakupem energii w Fortum
Na każdym etapie zawierania umowy prubóją oszukać klienta
Przygotowując kalkulacje porównują ceny dotychczasowe energi wraz z dystrybucja do oferowanych przez siebie wyłącznie za zużycie bez kosztów przesyłu
Odmawiają rozlczeń prosumenckich za energię wytworzona przez
Ostrzegam wszystkich przed zakupem energii w Fortum
Na każdym etapie zawierania umowy prubóją oszukać klienta
Przygotowując kalkulacje porównują ceny dotychczasowe energi wraz z dystrybucja do oferowanych przez siebie wyłącznie za zużycie bez kosztów przesyłu
Odmawiają rozlczeń prosumenckich za energię wytworzona przez instalacje fotowoltaiczne ponieważ nie są zaliczeni do przedsiębiorstw zobowiązanych przez URE
Reasumując to są oszuści
stefan87
Proszę uważać na tą firmę, podają się za różne spółki, wciskają kłamstwa przez telefon i na spotkaniach. Podają się za elektrownie śląskie nie mając z nimi za wiele wspólnego. OSZUŚCI. OMIJAĆ
boskiroman
Witam!
Osobiście jestem w szoku ile jest tu negatywnych komentarzy. Nie ukrywam, że po usłyszeniu oferty przez przedstawiciela od razu sięgnąłem po telefon aby przeczytać opinie na temat Firmy Fortum. Te wszystkie komentarze są dlatego, że ludzie zapominają czytać to co podpisują a tam niestety bądź stety drobnym druczkiem wszystko
Witam!
Osobiście jestem w szoku ile jest tu negatywnych komentarzy. Nie ukrywam, że po usłyszeniu oferty przez przedstawiciela od razu sięgnąłem po telefon aby przeczytać opinie na temat Firmy Fortum. Te wszystkie komentarze są dlatego, że ludzie zapominają czytać to co podpisują a tam niestety bądź stety drobnym druczkiem wszystko jest napisane. Do mnie na terenie Rzeszowa przyszedł młody i sympatyczny chłopak - Michał Rz....... i wszystko fajnie przedstawił - nie w jakiś nachalny sposób aby czlowiek podpisał i do widzenia ale tak, że każda rzecz była dla mnie jasna i zrozumiała takze ludzie CZYTAJCIE, TO NIE BOLI
Pozdrawiam!
loucypher
FORTUM - Nie polecam, po podwyzkach na jesieni zmienilam dostawce, wiedzialam, ze realne zuzycie mam nizsze niz szacunki, wiec wstrzymalam sie z platnoscia czesci faktur. Fortum wyslalo mi fakture rozliczeniowa dopiero 8 mscy po rozwiazaniu umowy, naliczyli w miedzyczasie 678,98 pln odsetek od zaleglych faktur szacunkowych, mimo FORTUM - Nie polecam, po podwyzkach na jesieni zmienilam dostawce, wiedzialam, ze realne zuzycie mam nizsze niz szacunki, wiec wstrzymalam sie z platnoscia czesci faktur. Fortum wyslalo mi fakture rozliczeniowa dopiero 8 mscy po rozwiazaniu umowy, naliczyli w miedzyczasie 678,98 pln odsetek od zaleglych faktur szacunkowych, mimo ze realne zuzycie zgodnie z moimi przewidywaniami okazalo sie ok 30% nizsze niz prognozy, czyli mam teraz zaplacic odsetki od faktur szacunkowych, ktore nie mialy poparcia w rzeczywistosci, gdzie alternatywa bylo nadplacenie 30% vs tego co realnie zuzylam i liczenie na to ze Fortum to teraz zwroci (oczywiscie oni bez odsetek).
kaczka-po-smolensku
zmiana dostawcy to idiotyzm mało osób wie ze zanim sie przejdzie na umowe z tzw nizsza cena pradu jest sie zawieszonym na umowie tymczasowej gdzie koszty są kilukrotnie wyzsze od zwyklej umowy tak samo w razie bankructwa dostawcy ląduje się na umowie tymczasowej nie regulowanej a więc w praktyce 3,4,5 razy drozszej niz dotychczas.zmiana dostawcy to idiotyzm mało osób wie ze zanim sie przejdzie na umowe z tzw nizsza cena pradu jest sie zawieszonym na umowie tymczasowej gdzie koszty są kilukrotnie wyzsze od zwyklej umowy tak samo w razie bankructwa dostawcy ląduje się na umowie tymczasowej nie regulowanej a więc w praktyce 3,4,5 razy drozszej niz dotychczas.Ludzie uwazajcie tez na oszustów którzy twierdzą ze trzeba podpisać aneks do umowy itp mafia
bogdant
to moze by porownac tez oferte tauronu ze stala cena prądu i oplatą handlowa..
adrewset
Przecież od razu widać, że artykuł jest sponsorowany przez Tauron. Chyba nie tylko rzetelność dziennikarska wymaga poinformowania o tym czytelnika? Panie Marcinie Dziadkowiak, wypowie się Pan w tej sprawie?
czajos
Bo to jest iluzja konkurencyjności.
Czy Energię zakupię w Fortum czy też u innych kombinatorów typu PGNiG to i tak prąd dostarcza mi TAURON, więc o czym tu mówimy.
W materii dostaw mediów do mieszkań/domów jak na razie realna konkurencja jest w telekomunikacji, a to dlatego że zwykle do budynku doprowadzona jest rzeczywista
Bo to jest iluzja konkurencyjności.
Czy Energię zakupię w Fortum czy też u innych kombinatorów typu PGNiG to i tak prąd dostarcza mi TAURON, więc o czym tu mówimy.
W materii dostaw mediów do mieszkań/domów jak na razie realna konkurencja jest w telekomunikacji, a to dlatego że zwykle do budynku doprowadzona jest rzeczywista sieć kilku operatorów.
W przypadku dostaw wody, prądu, gazu takiej sytuacji nie ma, więc o jakiej konkurencji tu mówimy?
Te kombinacje to jest wynik chorych urojeń socjalistów z UE mające nam dać złudzenie konkurencyjności oraz wrażenie możliwości dokonywania wyboru. W efekcie służą do tworzenia różnych form kombinacji na których ludzie zwykle są stratni.
m32w
Sama krytyka, bez podania choćby jednego rozwiązania, jest nic nie warta.

Powiązane: Tylko u nas

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki