REKLAMA

Powstanie Centralny Port Lotniczy. AIIB może zainwestować w Polsce

Maciej Kalwasiński2017-04-27 10:45analityk Bankier.pl
publikacja
2017-04-27 10:45

- AIIB skupia się na finansowaniu infrastruktury w Azji, ale jest gotów wspierać wszystkie projekty, które poprawiają łączność ze Wschodem. Dlatego bank może być zainteresowany uczestnictwem w budowie węzła komunikacyjnego w Polsce, w tym centralnego lotniska - mówi Pang Yee Ean, dyrektor departamentu inwestycji Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych. Dziś premier Szydło powiedziała, że koncepcja ma charakter priorytetowy.

Podczas wizyty w Polsce Singapurczyk spotkał się z przedstawicielami władz w Warszawie i polskimi przedsiębiorcami. Rozmowy dotyczyły zaangażowania firm znad Wisły w projekty realizowane w Azji oraz potencjalnych inwestycji w Polsce, finansowanych przez AIIB. – Wizyta dużo nam dała – ocenia Radek Pyffel, reprezentujący Polskę w Radzie Dyrektorów banku.

AIIB podoba się pomysł centralnego lotniska w Polsce

Dyrektor Pang złożył w Warszawie ważną deklarację: – Bank skupia się na Azji, ale już teraz jesteśmy gotowi wesprzeć projekty we wszystkich krajach członkowskich, które przyczyniają się do poprawy połączeń z Azją. Przedstawicielowi AIIB spodobał się pomysł budowy centralnego lotniska, który mógłby się przyczynić do zwiększenia ruchu ze Wschodem.

Pang Yee Ean / The Business Times

– AIIB dysponuje środkami, które można by uruchomić przy budowie Centralnego Portu Lotniczego – mówi Pyffel. – Rozmawialiśmy nie tylko o lotnisku, ale wielkim centrum logistycznym. Polska jest w takim miejscu, gdzie połączenia między Europą a Azją mogą być istotne – dodaje.

– Centralny Port Lotniczy będzie realizowany. Jadę do Chin w maju i tam będą również rozmowy gospodarcze. Będziemy podpisywać umowy. Jest powołany pełnomocnik rządu do spraw budowy Centralnego Lotniska. To jest bardzo ważny projekt, który ma w tej chwili charakter priorytetowy – powiedziała dziś premier Szydło w TVP Info.

Na razie istnieje zaledwie koncepcja centralnego lotniska, szczegółów wciąż brakuje. Koszt budowy CPL jest szacowany na 20-35 mld złotych. Nie ma co liczyć na to, że AIIB zapewni całą kwotę, ale może dorzucić swoją cegiełkę. Inwestycję mogą za to mocniej wesprzeć chińskie banki komercyjne i Chiński Bank Rozwoju.

Kapitał założycielski AIIB wynosi 100 mld dolarów. Na razie największy kredyt udzielony przez bank – na budowę gazociągu TANAP łączącego Azerbejdżan z Europą – opiewał na kwotę 600 mln dolarów.

Przy założeniu, że AIIB uda się osiągnąć podobny poziom wskaźnika pożyczek do kapitału co Azjatyckiemu Bankowi Rozwoju czy Bankowi Światowemu, w perspektywie kilkudziesięciu lat bank może zbudować portfolio pożyczkowe o wartości 200 mld USD. Tymczasem potrzeby infrastrukturalne Azji są szacowane aż na 8 bilionów dolarów.

Do AIIB należy 70 krajów, wkrótce ma ich być blisko 100 – w tym ponad połowa spoza regionu. Naciski członków pozaregionalnych mogą spowodować, że bank będzie inwestował na innych kontynentach, ale nie ma co liczyć na astronomiczne kwoty. Głównym celem Banku jest finansowanie projektów infrastrukturalnych w Azji.

Dla Polski szansą jest strategiczna lokalizacja na trasie Nowego Jedwabnego Szlaku. Choć przedstawiciele banku odcinają się od chińskiej koncepcji, to jest ona blisko związana z celami AIIB. –  Bank nie lubi być postrzegany jako cześć Jedwabnego Szlaku. Mówi się, że jest to koncepcja rządu chińskiego, a bank ma inne zadania – mówi Pyffel. Ale siłą rzeczy działalność banku koresponduje z ideą Pasa i Drogi – dodaje. Pang podkreśla również, że AIIB ma 70 członków i nie realizuje agendy żadnego pojedynczego kraju.

Kliknij, aby powiększyć / Puls Biznesu

AIIB otwarte na polskich przedsiębiorców

Pang zachęca także przedsiębiorców z branży budowlanej, by skorzystali z szansy, jaką daje członkostwo Polski w AIIB. – Azja nie jest tradycyjnym rynkiem dla polskich firm, ale teraz jest dobry moment, żeby na niego wejść – zapewnia. Rynek dopiero niedawno otworzył się na prywatnych inwestorów, więc wiele europejskich firm dopiero zaczyna działać w regionie. Polskie przedsiębiorstwa są już obecne w kilku krajach – Turcji, Kazachstanie czy Iranie. – Jestem pod wrażaniem niektórych waszych firm z sektora budowlanego – chwali przedstawiciel banku.

AIIB obiecuje tworzenie przyjaznego środowiska dla prywatnych inwestycji oraz gwarantuje długoterminowe wsparcie, m.in. rozłożenie spłaty kredytu nawet na kilkanaście lat. – Z potencjałem w dziedzinie budowy dróg, produkcji energii czy inżynierii środowiska, polskie firmy mogą samodzielnie starać się o finansowanie inwestycji lub tworzyć konsorcja z azjatyckimi albo europejskimi partnerami – zachęca Pang.

– Odbyliśmy kilkanaście rozmów z polskimi firmami z sektora infrastrukturalnego. Mogę powiedzieć, że dotychczas trochę obawiały się one AIIB, cieszę się, że dyrektor Pang rozwiał ich wątpliwości – dodaje Pyffel. Przedstawiciele nie chcą zdradzać szczegółów, zasłaniając się tajemnicą, ale wiadomo, że współpracą z bankiem są zainteresowane przedsiębiorstwa prywatne i państwowe z sektora budowlanego oraz instytucje finansowe powiązane z rządem.

Pang podkreśla przy tym znaczenie ekspansji międzynarodowej firm dla całej gospodarki: – Myślę, że ważnym elementem wzrostu gospodarczego kraju są przedsiębiorstwa odnoszące sukces za granicą. Polska nie jest największym krajem, dlatego rozwój za granicą to szansa na budowę silnych firm. A wszystkie państwa [które odniosły sukces - red.] – od USA po Skandynawię – mają za sobą silne firmy.

Jaka przyszłość AIIB?

Pytany o przyszłość AIIB, Pang mówi, że instytucja nie planuje poszerzenia działalności poza infrastrukturę: –  Na pewno nie zabraknie nam pracy. Nie myślimy o byciu drugim Międzynarodowym Funduszem Walutowym czy Bankiem Światowym. Nasi duzi bracia wypełniają tę rolę.

Bank czeka na przyznanie oceny wiarygodności kredytowej przez trzy największe agencje. – Oczekujemy najwyższego ratingu – mówi Pang. – Do banku należy 70 krajów, inwestujemy tylko w pewne projekty – dodaje.

Czy USA i Japonia wyrażały zainteresowanie przystąpieniem do AIIB, który zdaniem niektórych komentatorów ma być alternatywą dla zachodnich instytucji i służyć realizacji chińskich interesów na świecie? – Czekamy z niecierpliwością – mówi, śmiejąc się, Pang. Wydaje się, że Japonia nie będzie w najbliższym czasie skłonna dołączyć do banku powstałego z inicjatywy Pekinu. Kraj Kwitnącej Wiśni jest za to głównym udziałowcem w realizującym podobne cele Azjatyckim Banku Rozwoju. Choć stosunki Chin z USA uległy ostatnio wyraźnemu ociepleniu, to Waszyngton nie będzie zainteresowany przeznaczaniem sporych środków na bank rozwoju działający poza Stanami Zjednoczonymi.

Źródło:
Maciej Kalwasiński
Maciej Kalwasiński
analityk Bankier.pl

Analityk i redaktor prowadzący Bankier.pl. Doktorant na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Zajmuje się międzynarodowymi stosunkami gospodarczymi, ze szczególną uwagą analizuje sytuację gospodarczą Chin. Dba, by Bankier.pl pozostawał źródłem najważniejszych i najbardziej interesujących informacji ze świata i Polski, przedstawionych w przystępny i zrozumiały sposób.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (57)

dodaj komentarz
~Zenon
To będzie MIŚ na miarę naszych możliwości. A ile lodów się ukręci, ile pracy dla Misiewiczów ho ho.
~Misiu
Polska to nie USA, nie potrzebujemy u nas atlanty. Zabije to lotniska regionalne
~cen
Jeszcze troche porzdza (czyt. popanosza sie) i wszystko bedzie centralne jak za PZPR.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~Tusk
Takie lotnisko jest bez sensu. Orliki! O, to jest to!
~łapówkowicz
Czysta głupota pozostałe lotniska będą podupadać zbudowane z naszych podatków, a teraz powstanie znowu z naszych podaktów czy tak kredytu który będzie spłacany z naszych podatków. Zamiast obniżyć podatki tak żeby wszystkim żyło się lepiej. Takie chore inwestycje tzn wydane bezsensu pieniądze jak zakup 10krotnie Czysta głupota pozostałe lotniska będą podupadać zbudowane z naszych podatków, a teraz powstanie znowu z naszych podaktów czy tak kredytu który będzie spłacany z naszych podatków. Zamiast obniżyć podatki tak żeby wszystkim żyło się lepiej. Takie chore inwestycje tzn wydane bezsensu pieniądze jak zakup 10krotnie droższych pendolino od Polskich dartów, próba zakupu dużo droższych Caracali niż inne na podobnym poziomie. Pokazuje jak kpią z Polaków w żywe oczy tego lotniska nie podarujemy.
~Bartek
W koncu zaczyna sie cos dziac w tym kraju. Jak nie zaczniemy spektakularnych inwestycji to grozi nam zasciankowosc.
~Miś_Kakałko
Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest Miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo.
~luka odpowiada ~Miś_Kakałko
hehe... widac nie miales do czynienia z MAO. skoro piszesz takie bzdury. nasze? przez nas wykonane. wracaj toliku kopac wungiel ...
~Edward_G
To znaczy, że będzie pożyczka. Spłacać będzie całe społeczeństwo.

Powiązane: Polska i Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki