Powiada ona, że w ocenie Izby Domów Maklerskich, akcjonariat Giełdy Papierów Wartościowych powinien być stabilny i winny go tworzyć głównie podmioty zainteresowane jej rozwojem, dla których głównym parametrem oceny giełdy jest liczba notowanych na niej spółek i wielkość generowanego obrotu.
Zdaniem Marii Dobrowolskiej, takimi "kandydatami" na akcjonariuszy GPW, są domy maklerskie, żywo zainteresowane efektywnością platformy obrotu. Domy maklerskie nie będą bowiem zainteresowane w czerpaniu zysków z dywidendy wypłacanej przez GPW, lecz, jako pośrednicy, są zainteresowane głównie generowaniem obrotu poprzez zwiększanie liczby spółek, notowanych instrumentów oraz zwiększanie liczby zawieranych transakcji - wyjaśnia rozmówczyni "Parkietu".