Głównym paliwem, dzięki któremu możemy aktywnie żyć, jest glukoza. Ten cukier prosty powstaje przy trawieniu węglowodanów. Wraz z krwią jest transportowany do wnętrza komórek i zamieniany w energię. Aby glukoza mogła wniknąć do komórki i tam zamienić się w energię, potrzebna jest insulina - hormon wydzielany przez komórki beta trzustki. Jeżeli trzustka wytwarza za mało insuliny lub jej nie produkuje, glukoza nie może dotrzeć do komórek i pozostaje we krwi. Dochodzi wtedy do dużego jej stężenia. Taki stan nazywamy cukrzycą.
W cukrzycy typu pierwszego trzustka wcale nie wydziela insuliny albo produkuje minimalne jej ilości. Dlatego chorzy stale muszą mieć podawaną insulinę w zastrzykach.
W cukrzycy typu drugiego (80 proc. wszystkich zachorowań), mimo że insulina jest produkowana, komórki nie chcą się otworzyć „kluczem insulinowym” i cukier nie może do nich wniknąć. W tym przypadku leczenie zaczyna się od diety i preparatów doustnych. Jednak po 10 latach zwykle do terapii trzeba włączyć insulinę w zastrzykach.
Teraz życie osoby z cukrzycą może być łatwiejsze dzięki insulinie analogowej. Dowiedz się, co to takiego, jakie ma zalety i komu jest zalecana.





























































