Polski profesor będzie decydował o losach Wikipedii

Dariusz Jemielniak, profesor zarządzania z Akademii Leona Koźmińskiego, aktywista ruchu Wikipedia został członkiem Wikimedia Foundation Board of Trustees - ciała nadzorczego fundacji odpowiadającego m. in. za zarządzanie budżetem organizacji oraz wyznaczanie długofalowej strategii rozwoju Wikipedii.

Dariusz Jemielniak (trzeci od prawej). W tle zbudowany w Słubicach pierwszy na świecie pomnik Wikipedii
Dariusz Jemielniak (trzeci od prawej). W tle zbudowany w Słubicach pierwszy na świecie pomnik Wikipedii (fot. Adam Czerneńko / EastNews)

5 czerwca 2015 r. prof. Dariusz Jemielniak został członkiem kilkunastoosobowej rady, sprawującej nadzór nad funkcjonowaniem Wikimedia Foundation. Profesor od wielu lat jest aktywnym członkiem ruchu Wikipedii, poświęcił tej encyklopedii swoją ostatnią publikację, wydaną nakładem prestiżowego wydawnictwa Stanford University Press. Działalność prof. Jemielniaka jest doceniana także w Polsce: jest m.in. tegorocznym finalistą plebiscytu "Polacy z werwą".

Dzięki zasiadaniu w radzie, będę mógł współdecydować o losach Wikipedii, która jest dziś największą internetową encyklopedią na świecie. Wikimedia Foundation Board of Trustees ma duży udział m.in. w projektowaniu długoletniej strategii rozwoju Wikipedii, wyznaczaniu kierownika fundacji i zarządzaniu budżetem Fundacji, która rocznie ma do swojej dyspozycji kilkadziesiąt milionów dolarów - tłumaczy prof. Dariusz Jemielniak w rozmowie z PAP.

Pytany o cele, które chciałby zrealizować w związku z pełnioną przez siebie funkcją, prof. Jemielniak zwrócił uwagę m.in. na potrzebę wprowadzenia jasnej polityki reakcji wobec nieprzyjemnych zachowań, których dopuszczają się niektórzy członkowie społeczności Wikipedii. Badacz chciałby także przyczynić się do zmiany nastawienia do Wikipedii świata akademickiego, który ciągle jeszcze nie traktuje jej w kategorii istotnego medium transmisji wiedzy, będącego niezwykle użytecznym społecznie źródłem informacji.

Chcę doprowadzić do tego, by wyposażono Wikipedię w proste narzędzie, umożliwiające jej użytkownikom informowanie administratorów o występowaniu nieprzyjemnych zachowań tzw. mowy nienawiści - opisuje swoje cele Jemielniak.

Wikipedia jest także ogromną szansą dla środowiska naukowego i sektora edukacji. Przygotowanie przez studentów prac zaliczeniowych w formie opracowania hasła w Wikipedii byłoby świetnym sprawdzianem ich umiejętności i warsztatu. Co więcej, dzięki aktywnej społeczności Wikipedii, weryfikacja takiej pracy byłaby wręcz natychmiastowa - dodaje Jemielniak.

Dariusz Jemielniak jest profesorem zarządzania, antropologiem organizacji. Polska Wikipedia była tematem jego książki, która wyszła nakładem Stanford University Press. Profesor jest też członkiem Komitetu Socjologii PAN i Komitetu Nauk o Organizacji i Zarządzaniu PAN. Odbywał jedno- i dwusemestralne staże na Harvardzie, Berkeley, Cornell, MIT. (PAP)

łum/ pro/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 4 ~plazowicz

Polska wikipedia, tak jak wszystko w tym kraju jest peerelowska. Pełna białych plam, niedopowiedzeń, przekłamań, bubli i wazeliny. BASF, chemiczny gigant jest opisany tak zdawkowo, że aż pusty śmiech bierze, w jaskrawym kontraście do tasiemców o pokemonach i innych ryśkach z "Klanu". Czasem nie mogę nawet na to patrzeć. Zwykle używam ang. wersji, bo z tej polskiej ani się niczego nie dowiesz, a jak trafisz na jakiś polityczny artykuł... ciśnienie skacze. Równie dobrze mógłbyś otworzyć sobie GW albo TVN i będziesz miał to samo. Ten sam poziom zgłebienia tematu, rzetelności i obiektywizmu. A cenzura... długo by pisać. Ten sam bierut i gomułka. Aha... innych fachowych (czyt. specjalistycznych) artykułów nikt nie sprawdza. Albo jakieś głąby. Osobiście nawaliłem wiele byków i gdybym sam nie poprawił to by tak wisiały do końca świata.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 8 ~asdf

Nieprzyjemnym zachowaniem jest to, że ten Pan chce wprowadzić cenzurę i pewnie on i paru innych ludzi będą decydować co się łapie w tą "mowę nienawiści", a co nie… jednym słowem cenzura na całego… Telewizji się nie da oglądać, to teraz jeszcze w internet zaczną robić… ehs…

! Odpowiedz
3 10 ~mvk

To już wpisy będą jedynie słuszne. Będzie wszędzie szukanie i wciskanie polskości a i ukraińskości. Przykład w wikipedii polskiej
miasto Podebrady w Czechach , nic o historii za to wzmianka że był tam instytut ukraiński hehe

! Odpowiedz