REKLAMA

Polski Ład: Redystrybucja w pudełku czekoladek

Ignacy Morawski2021-05-17 07:59założyciel SpotData.pl
publikacja
2021-05-17 07:59
Polski Ład: Redystrybucja w pudełku czekoladek
Polski Ład: Redystrybucja w pudełku czekoladek
fot. Jerzy Dudek / / FORUM

Nowy program społeczno-gospodarczy rządu to potężna lista zmian w kilkunastu obszarach: od zdrowia, przez podatki, po edukację i mieszkalnictwo. Ale konkluzja ze 132-stronicowego planu jest taka: duża redystrybucja dochodu od osób zarabiających więcej do zarabiających mniej jest opakowana w kilkaset innych pomysłów, które mają niejasny charakter, są mało szczegółowe (choć czasem ciekawe) lub źle przygotowane. Te inne pomysły to takie pudełko czekoladek: każdy coś tam znajdzie dla siebie, ale to nie układa się w przekonującą strategię.

Największą zaletą planu jest to, że obniża podatki dla osób mało zarabiających i tym samym może też tworzyć bodźce do pracy. Największą wadą jest brak szczegółowych i wiarygodnych planów na podniesienie jakości najważniejszych usług publicznych: służby zdrowia i edukacji. Jest oczywiście wiele pomysłów, ale jak zaraz pokażę, trudno ocenić je jako istotny krok naprzód.

Kluczowym elementem Polskiego Ładu jest obniżenie podatków dochodowych dla osób zarabiających poniżej średniej krajowej oraz podniesienie ich dla osób zarabiających powyżej 7000-10000 zł (w zależności, czy chodzi o pracownika, czy przedsiębiorcę: po szczegóły odsyłam do artykułów w „Pulsie Biznesu”). Przy czym symptomatyczny jest fakt, że podwyżki podatków są w Polskim Ładzie opisane w połowie zdania, przy okazji informowania o nowych zasadach dotyczących składek na Narodowy Fundusz Zdrowia. To jest esencja tego dokumentu: wszystko, co najważniejsze, jest ukryte, wszystko, co mało ważne, jest wyeksponowane.

Zmiany podatkowe generalnie mają sens. Jak napisał ekonomista Michał Brzeziński, jest to „racjonalny plan, który z grubsza realizowałaby w tej sytuacji każda inna istniejąca większa opcja polityczna w Polsce”. Polska zbliża się do krajów Europy Zachodniej pod względem dochodu na głowę mieszkańca, więc też cechy systemu podatkowego zaczynają się upodabniać do zachodnich: osoby o wysokich dochodach ponoszą większy ciężar, a osoby o niskich dochodach mniejszy. Następuje też w pewnym sensie ograniczanie arbitrażu regulacyjnego, który sprawia, że osoby prowadzące działalność gospodarczą płacą dużo niższe składki niż zatrudnieni na umowę o pracę.

Z makroekonomicznego punktu widzenia, zmiany podatkowe mogą wywołać dwa efekty zwiększające wzrost gospodarczy w krótkim i długim okresie.

W krótkim okresie cięcie podatków dla osób mniej zarabiających podniesie konsumpcję. Wynika to z faktu, że osoby mniej zarabiające oszczędzają dużo mniej niż zarabiające dużo, więc redystrybucja od drugiej grupy do pierwszej podnosi popyt. Oznacza to też wyższą inflację i wyższe stopy procentowe, ponieważ stymulacja popytu następuje już w warunkach bardzo mocnego ożywienia gospodarczego.

W długim okresie zaś można liczyć na wzrost skłonności do pracy wśród osób słabiej wykształconych i tym samym podniesienie stopy aktywności zawodowej. To może podnieść potencjał PKB Polski, choć przyznam, że nie dysponuję na ten moment szacunkami, jaka może być wielkość tego efektu. W Polsce odsetek osób aktywnych zawodowo wśród tych z wyższym wykształceniem jest powyżej średniej dla Unii Europejskiej (89 proc. vs 88 proc.), a dla osób z wykształceniem podstawowym jest aż o 15 pkt proc. niższy (49 proc. vs 64 proc.). Mamy duże pole do poprawy i redukcja podatków może w tym pomagać.

Warto przeczytać także:

Problemem Polskiego Ładu jest to, że dokonuje dużych zmian w systemie redystrybucji dochodu, a nie proponuje zbyt wielu wiarygodnych konkretów w obszarze modernizacji, inwestycji, jakości usług publicznych. Lista proponowanych zmian jest potężna, ale trudno wydobyć z niej konkrety.

Zacznę od najważniejszej zmiany modernizacyjnej, czyli podniesienia nakładów na ochronę zdrowia do 7 proc. PKB. Zmiana ma być wprowadzona w ciągu sześciu lat, ale brak jakichkolwiek istotnych konkretów. Przypomnę, że rząd obiecywał zwiększenie nakładów na służbę zdrowia do 6 proc. PKB do 2024 roku, ale jeszcze w roku przed pandemią ten wskaźnik ani drgnął. W 2019 roku przeznaczaliśmy na służbę zdrowia 4,9 proc. PKB, czyli zaledwie 0,2 pkt proc. więcej niż w 2015 roku. W Polskim Ładzie nie ma informacji, w jaki sposób podniesienie wydatków zostanie sfinansowane, ani nawet jaki będzie rozkład nowych wydatków. Jest dużo ciekawych planów, jak zniesienie limitów wizyt u specjalistów, ale nie ma kwot, terminów, instrumentów. Przykładem niekonsekwencji jest fakt, że w kosztach pisze się o dodatkowych 13,6 mld zł rocznie na ochronę zdrowia, co stanowi zaledwie 0,6 proc. PKB, czyli jedną czwartą planowanego podniesienia wydatków relacji do PKB.

fot. / / Puls Biznesu

Inny niedopracowany obszar to edukacja. Proponuje się dużo zmian, o trudnym do oceny sensie, a jednocześnie pominięto wyzwania cywilizacyjne. Dobrym przykładem jest podejście do kompetencji cyfrowych. Polski Ład zapowiada, że w szkołach pojawią się specjalnie przeszkoleni nauczyciele, którzy będą rozwijać kompetencje uczniów w zakresie bezpieczeństwa i odporności na fake newsy. O ile bezpieczeństwo jest ważne, o tyle zaliczanie odporności na fake newsy to istotnych kompetencji cyfrowych, przy jednoczesnym braku uwzględnienia zdolności tworzenia treści cyfrowych, budzi ogromne wątpliwości. Jednocześnie dąży się do zwiększenia ilości historii w szkole, pomijając kwestię problemów z kształceniem ścisłym, czyli m.in. matematycznym. A już zupełnie niezrozumiałe jest całkowite pominięcie sektora naukowego.

Słabo wygląda też inny ważny dla przyszłości gospodarki obszar, czyli energetyka. Jest dużo ogólników, mało konkretnych rozwiązań i trochę błędów. Na przykład, jak zauważył ekspert „Polityki Insight” Robert Tomaszewski, rząd planuje dopłaty do e-pojazdów z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, który został zlikwidowany w zeszłym roku.

Dużym problemem programu, dotyczącym jakości usług publicznych, jest brak konkretnych informacji o tym, jak rząd zamierza zrekompensować samorządom ubytek dochodów z tytułu PIT. Samorządy świadczą istotną część usług publicznych w Polsce, szczególnie w obszarze transportu, edukacji, opieki społecznej czy kultury i sportu. Ministerstwo Finansów szacuje, że zmiany podatkowe będą kosztowały ok. 7 mld zł (nie jest do końca jasna struktura tych kosztów). Duża część z tego na pewno dotknie samorządy, które otrzymują połowę dochodów z PIT w Polsce. Polski Ład wspomina lakonicznie, że samorządy otrzymają rekompensaty, ale nie ma informacji, na jakich zasadach.

Nie wykluczam, że rząd będzie przedstawiał dokumenty uzupełniające, z których uzyskamy dużo więcej informacji i szczegółów. Wtedy będzie okazja by je ocenić. Ale na dziś cały plan rozczarowuje. Zwiększona redystrybucja ma sens jeżeli jest elementem modernizacji. Tymczasem mamy mocne rozwiązania w pierwszym aspekcie oraz mgliste i czasem słabe w drugim.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
założyciel SpotData.pl

Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów rynkowych. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty odpowiedzialnego za analizy makroekonomiczne. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach prognostycznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez Narodowy Bank Polski i „Rzeczpospolitą”. Był również członkiem zespołu przygotowującego prognozy makroekonomiczne w Polskiej Akademii Nauk, pracował także w think tanku WiseEuropa. Karierę rozpoczynał jako reporter ekonomiczny „Rzeczpospolitej”. Jest absolwentem ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (41)

dodaj komentarz
znawca_wszystkiego
A każda nadziana gównem jak to mówił wieszcz.
znawca_inwestor
Jakie czekoladki? Okradania ludzi ciąg dalszy. Dlaczego nikt nie mówi o inflacji 5%? Na dzień Dobry wszystkim z portfela zabierają 5% dochodów. Co za obłuda.
ja3
5%? Jak patrzę na ceny w sklepie od początku rządów pisu, to ciężko znaleźć coś, co nie zdrożało o przynajmniej 20%...
adam.1983
Dodatkowo ani wzmianki o opodatkowaniu wielkich koncernów zagranicznych które zarabiają tu krocie i płacą znikome podatki o ile je w ogóle płacą, ale jak zwykle łatwiej ostrzyc z forsy biedne bezbronne owieczki niż dobrze zorganizowane wilki
adam.1983
Jak zwykle państwo wyciąga kasę z kieszeni przedsiębiorczych i ambitnych ludzi prowadzących swoje własne biznesy aby sfinansować tych co nie mają żadnych ambicji i chęci do dania z siebie więcej niż etat za najniższą krajowa
Jako przedsiębiorca jestem mocno zniesmaczony tym że znów chcą nas ogolić z forsy, nie
Jak zwykle państwo wyciąga kasę z kieszeni przedsiębiorczych i ambitnych ludzi prowadzących swoje własne biznesy aby sfinansować tych co nie mają żadnych ambicji i chęci do dania z siebie więcej niż etat za najniższą krajowa
Jako przedsiębiorca jestem mocno zniesmaczony tym że znów chcą nas ogolić z forsy, nie będę się tu rozwodził ile zarabiam ale wyliczyłem prosty przykład dla 100tys dochodu rocznie ( czyli 8300zł miesięcznie ) co jak dla mnie jest minimalnym progiem przy jakim opłaca się prowadzenie jednoosobowej firmy.
Do tej pory ( obecny rok ) minimalna składka dla JDG wynosiła 380zł co daje 4500zł z czego odliczyć można było 3900zł czyli faktyczny koszt składek zdrowotnych wynosił około 600zł
Po zmianach składka będzie wynosiła 9tys
Na otarcie łez dają kwotę wolna od podatku w wysokości 30k zamiast dawnych 3k, co daje 4800zł oszczędności ( różnica między poprzednim a nowym progiem ), jak widać ten „rabat” pokrywa ledwie połowę tego co trzeba dopłacić w składkach zdrowotnych.
Nie wiem czy zostaje możliwość odliczenia społecznych bo to też ponad 10k ulgi podatkowej bo odliczane są od podstawy opodatkowania.
Inną kwestią której nie znalazłem w ładzie to co z JDG na ryczałcie, bo ryczałtowiec nie odlicza kosztów więc wrzucenie ich do jednego wora z tymi na zasadach ogólnych to będzie morderstwo w biały dzień, każdy ma różny stosunek kosztów do zysku z tym że ten ogólny wszystko sobie w koszty wliczy i zapłaci 9% tylko od zysku, a ryczałtowiec może nastukać 500tys dochodu przy zysku np. 100k a zapłaciłby 45tys samego zdrowotnego, paranoja.
Za to w grupie przedsiębiorców rozliczających się na zasadach ogólnych proponowane zmiany spowodują większe parcie na generowanie kosztów aby obniżyć podstawę opodatkowania czyli zwiększy się szara strefa lewych faktur.
karbinadel
Prawdziwa rewolucja w podatkach byłaby wtedy gdyby podatki w Polsce zaczęły płacić "święte krowy", czyli rolnicy i kościół. A tymczasem po prostu wyciskają coraz więcej z tych frajerów, którym się jeszcze chce pracować.
demeryt_69
Czy tym frustracjom nie będzie końca? Przykra sprawa :)
bt5
W sumie wszytko się sprowadza w nowym ładzie do wyduszenia z ludności co jeszcze nie musi brać na życie chwilówek kasy na ogromnie rozbudowywana od wejścia do Uni służbę zdrowia. Z biedoty nie ma szans nic juz wydusić bo całkowicie pada rozrodczość narodu (żyć sie nie da w środowisku zachodnich cen i chińskich poborów W sumie wszytko się sprowadza w nowym ładzie do wyduszenia z ludności co jeszcze nie musi brać na życie chwilówek kasy na ogromnie rozbudowywana od wejścia do Uni służbę zdrowia. Z biedoty nie ma szans nic juz wydusić bo całkowicie pada rozrodczość narodu (żyć sie nie da w środowisku zachodnich cen i chińskich poborów pracowników szeregowych). A od wejścia do Uni cały czas szła melodia ze trzeba budować nowoczesne szpitale. a jak się ludzie cieszyli jakie hipernowoczesne obiekty powstaja- no ale same sie nie utrzymaja. Teraz ktoś musi na to płacić, kapitał zagraniczny nie zapłaci bo on wiecznie dopłaca do interesu w sowich biznesach w PL. A te obniżki podatków dla najmniej zarabiajacych to oczywiście jest krok w dobrym kierunku - zgodnym z norma z krajów rozwiniętych ale te 500 dolarów obnizki podatku rocznie na szeregowego pracownika nie jest w stanie kompletnie w żadnym stopniu nawet przyhamować katastrofy demograficznej w Polsce.
bt5
Minusów wprawdzie niewiele ale sa , więc wyjaśnie istotę sprawy na przykładzie jak ktoś ma słaba kiepełę. Pamiętam ze Szckocji jak na forum polonijnym zrobiła sie awantura że zamykaj miejscowy szpital i teraz chorych sie kawała drogi wozi helikopterem . a przychodnia to w ogóle zamknięta , a jak otwarta to zapisuja Minusów wprawdzie niewiele ale sa , więc wyjaśnie istotę sprawy na przykładzie jak ktoś ma słaba kiepełę. Pamiętam ze Szckocji jak na forum polonijnym zrobiła sie awantura że zamykaj miejscowy szpital i teraz chorych sie kawała drogi wozi helikopterem . a przychodnia to w ogóle zamknięta , a jak otwarta to zapisuja na wszystko paracetamol. Jednoczesnie na forum wychwalanie brytyjskich niskich podatków ( tez nie do końca niskich, bo dla zamożniejszych jednak wysokich). Ludzie by chcieli miec i niskie podatki i usługi publiczne , a tak się nie da. W Polsce niskozarabiajacych czyli de facto majacych dochody rzędu zachodnich zapomóg socjalnych nie sposób w opodatkowywać- chociaż i tak w sumie bardzo niewiele im zdjeto. no wiec ubytek musza na służbę zdrowia i po kilka szpitali w byłych miastach wojewódzkich zapłacić ci co maj jakaś zdolność płatnicza.

Powiązane: Polski Ład

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki