REKLAMA
HIPOTEKI

Polska coraz bliżej Włoch

Ignacy Morawski2019-04-11 09:49główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2019-04-11 09:49

Polska zbliża się pod względem PKB per capita do Włoch i jest szansa, że w drugiej połowie przyszłej dekady wyprzedzi Włochy pod względem tego wskaźnika. Choć nie znaczy to, że przeciętny Polak będzie równie majętny, co przeciętny Włoch. Ale jest to dobry obraz ścieżki, którą Polska podąża na drodze do grupy państw najbardziej rozwiniętych.

Polska coraz bliżej Włoch
Polska coraz bliżej Włoch
fot. Insidefoto / / FORUM

W Danych Dnia ponownie odwołuję się do prognoz MFW, jako że jest to zwykle duża kopalnia istotnych informacji, która starcza na więcej niż jeden newsletter. Według nowych prognoz MFW, do 2024 r. PKB per capita w Polsce, liczone w cenach stałych i po kursach z 2011 r., osiągnie 94 proc. poziomu Włoch. Czyli pod względem kluczowego wskaźnika rozwojowego zrównamy się z jedną z najstarszych i do niedawna najzamożniejszych gospodarek kapitalistycznych świata (najstarszych pod względem początków instytucji kapitalizmu). Jest to częściowo sukces Polski, która systematycznie rozwija się szybciej od prognoz, a częściowo porażka Włoch, które systematycznie, od wielu lat nie mogą osiągnąć dodatniej stopy wzrostu PKB.

fot. / / SpotData

Oczywiście trzeba pamiętać, że przeciętny Włoch wciąż – nawet gdy dogonimy ten kraj pod względem PKB per capita – będzie znacznie bardziej majętny niż przeciętny Polak. Pod względem wartości dodanej wytworzonej na głowę mieszkańca może te kraje nie różnią się bardzo, ale aktywa finansowe na głowę mieszkańca Włosi mają pięcioipółkrotnie wyższe niż Polacy.

Ważny jest jednak inny aspekt zjawiska doganiania – sposób awansu w międzynarodowym podziale pracy.

Od początku rewolucji przemysłowej pozycja ekonomiczna krajów na świecie nie zmienia się istotnie. Jest grupa państw rozwiniętych, liderów technologicznych, grupa krajów półperyferyjnych i grupa biednych krajów peryferyjnych. Podział jest w miarę stabilny, a przetasowania następują rzadko. Przetasowania mogą nastąpić wtedy, gdy pozycja jednego z liderów słabnie, a jeden z krajów półperyferyjnych wchodzi w jego nisze. Może się to wydarzyć w następstwie kryzysów lub innych wstrząsów.

Elementy tego scenariusza widać w pozycji Włoch i Polski. Włochy straciły konkurencyjność m.in. ze względu na niską elastyczność sektora przedsiębiorstw (małe firmy rodzinne słabo przygotowane były do korzystania z ekonomii skali) i wstrząsy kryzysowe, Polska weszła zaś w kilka nisz przemysłowych, a ostatnio również nisz w obszarze usług dla biznesu, w których konkuruje z liderami technologicznymi. Zajęcie tych nisz nie daje jeszcze Polsce paszportu do grupy krajów najbardziej rozwiniętych, ale pokazuje ścieżki awansu na przyszłość. 

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych z bonusami dla przedsiębiorców
Ranking najtańszych kont firmowych z bonusami dla przedsiębiorców

Komentarze (18)

dodaj komentarz
bha
Tym obecnie od lat już coraz bardziej dla zdecydowanej większości minimalnie minimalnym śmieciowych czasowych ,na niepełnych etatach i coraz bardziej szaro-czarnym rynkiem zatrudniania to na pewno dogonimy...... , ale w marzeniach i w propagandowych statystykach ....
grzegorzkubik
Polska stopniowo się bogaci. Nauczyciele też dostali ładną propozycję podwyżek na wiele lat i nie powinni słuchać Broniarza. Ogólnie jest dobrze i będzie lepiej.
rekin1986
Jak ktoś nie wie gdzie jest przyczyna to niech sobie zobaczy strukturę gospodarki Włoch przed wprowadzeniem euro

Włosi mają smycz i kaganiec w postaci waluty niedopasowanej do gospodarki

To , że jadą na deficycie budżetowym to jedno ale jest jeszcze jedna kwestia o której warto wspomnieć jest różnica między deficytem
Jak ktoś nie wie gdzie jest przyczyna to niech sobie zobaczy strukturę gospodarki Włoch przed wprowadzeniem euro

Włosi mają smycz i kaganiec w postaci waluty niedopasowanej do gospodarki

To , że jadą na deficycie budżetowym to jedno ale jest jeszcze jedna kwestia o której warto wspomnieć jest różnica między deficytem przejadanym a inwestowanym gdy wzrost gospodarczy jest wyższy niż deficyt wtedy się inwestuje gdy jest niższy niż deficyt wtedy jest przejadany

Włosi mają na dzisiaj współczynnik nietrafionych hipotek na poziomie 14 procent co przy 4 zaczyna być gorąco na 8 to już pali się grunt pod nogami a na 10 zaczyna się ostra jazda w dół na 20 procent jak było w USA jest pogrom rynku nieruchomości

Cały basem Morza Śródziemnego kisi się w zbyt drogiej walucie bo obszar fiskalny i monetarny się nie pokrywają Struktura handlu zagranicznego na minus przepływ kapitału na minus przepływ dewiz na minus z czego to ma iść do góry

Gdyby u nas w Polsce współczynnik nietrafionych hipotek był na poziomie 8 procent czyli 320 tys mieszkań wystawionych za niepospłacane kredyty to byśmy się z ziemi nie podnieśli może przez 10 lat w ciągu roku oddaje się ok 170 tys mieszkań nowych czyli 320 tys nietrafionych hipotek to by było więcej niż nowo oddanych nieruchomości przez 2 lata razem wziętych

Przy założeniu , że na 1 hipotekę nietrafioną przypada 200 tys zł przy 320 tys nietrafionych hipotek było by 640 mld zł wyrzuconej kasy w powietrze nasze rezerwy banku centralnego wynoszą nieco ponad 474 mld zł My przy takim scenariuszu już dawno byśmy leżeli na ziemi
kapitaneo
Widzę, że rozumiesz teraz dlaczego lewackie skrzydło UE tak prze do scalenia pod wspólnym mianownikiem € krajów spoza UE. TO nie tylko kolejne gospodarki ale to przede wszystkim kolejne miliony pracowników/ podatników utrzymujących ten chory system.
Dlatego obecne elity UE tak atakują obecny rząd Polski, Węgier - krajów przeciwnych €.
rekin1986 odpowiada kapitaneo
Waluta musi odzwierciedlać realną wartość gospodarki w oparciu o popyt i podaż towarów i usług do tego stopy procentowe muszą być dopasowane określonego cyklu rozliczeniowego oraz od tego czy kredyty idą na konsumpcję czy na i\inwestycje krótko czy długoterminowe lub na finansowanie deficytu budżetowego oraz jak kredyt jest Waluta musi odzwierciedlać realną wartość gospodarki w oparciu o popyt i podaż towarów i usług do tego stopy procentowe muszą być dopasowane określonego cyklu rozliczeniowego oraz od tego czy kredyty idą na konsumpcję czy na i\inwestycje krótko czy długoterminowe lub na finansowanie deficytu budżetowego oraz jak kredyt jest zabezpieczony czy dochodami bieżącymi czy majątkiem trwałym

Nie wspomina się o płynności kursu waluty na podstawie rachunku przepływu dewiz, salda handlu zagranicznego oraz udziału CIT płaconego do budżetu państwa przez firmy z podziałem na krajowe i zagraniczne

Do tego dochodzi jeszcze polityka kruszcowa czyli ile papieru ma pokrycie w złocie nie jest sztuką mieć papier równy kruszec x 50 bez odzwierciedlenia w wartości dodanej gdzie inflacja zdąży skoczyć nim się człowiek dobrze obejrzy

andrzej_warszawski
Szkoda Włoch - brawo Polska!
Przykład Włoch pokazuje, ze lewica/socjaliści nie mająca pojęcia o zarządzaniu krajem!
Nawet tak wcześniej zamożny i piękny kraj można w kilka kadencji doprowadzic na skraj upadku. Na Węgrzech to było pokazane i powiedziane wprost: lewica to oszuści i nieudacznicy.
smallsaver
Berlusconi to lewica? We Włoszech wszyscy po kolei rządzący się z lewa, prawa czy centrum skompromitowali.
--__hubert__---__--__--__--__-
Proponuję zapoznać się z długiem Polski który rośnie przez ostanie 18 lat za rządów poszczególnych premierów ze wszystkich opcji politycznych :

Leszek Miller ok 129 mld zł ( 2001 -2004 ) 926 dni 0,13 mld / dziennie
Marek Belka ok 35 mld zł ( 2004-2005 ) 547 dni 0,06 mld / dziennie
Kazimierz
Proponuję zapoznać się z długiem Polski który rośnie przez ostanie 18 lat za rządów poszczególnych premierów ze wszystkich opcji politycznych :

Leszek Miller ok 129 mld zł ( 2001 -2004 ) 926 dni 0,13 mld / dziennie
Marek Belka ok 35 mld zł ( 2004-2005 ) 547 dni 0,06 mld / dziennie
Kazimierz Marcinkiewicz ok 40 mld zł w rok ! ( 2005 - 2006 ) 256 dni 0,15 mld/ dziennie
Jarosław Kaczyński ok 21 mld zł w rok ( 2006 -2007 ) 490 dni 0,04 mld / dziennie
Donald Tusk ok 313 mld zł w 6 lat oraz likwidacja OFE ( 2007 -2014 ) 2502 dni 0,12 mld / dziennie
Ewa Kopacz manewr z OFE zatrzymał dług ( 2014-2015 ) 420 dni
Beata Szydło ok 80 mld ( 2015-2017 ) 756 dni 0,10 mld / dziennie
Mateusz Morawiecki ok 168 mld ( 2017 - obecnie ) ponad 473 dni 0,35 mld / dziennie

https://www.dlugpubliczny.org.pl/abc-dlugu/
detektorjusia
Mierzenie długu w kwotach nominalnych nie ma większego sensu, pomija to ważne kwestie jak inflacja czy koszt obsługi zadłużenia, no i wzrost PKB czyli wzrost dochodów państwa.
psokal
Tak patrzę na ten wykres i nie moge zrozumieć jak Polacy uwierzyli w 2015 że Polska jest ruiną. Wiem za to że teraz jesteśmy w ruinie jako Naród.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki