Polityk z rodu Kennedych kandydatem do Senatu

Demokratyczny kongresman z Massachusetts Joe Kennedy III ogłosił w sobotę swą kandydaturę do Senatu Stanów Zjednoczonych. Zmierzy się w prawyborach z zasiadającym w wyższej izbie Kongresu Edem Markeyem.

(fot. BRIAN SNYDER / Reuters)

„Startuję, bo nasz kraj przeżywa moment prawdy. (…) Donald Trump zmusił Amerykę do spóźnionego, oczekiwanego od dawna rozrachunku. A jak zareagujemy, powie wszystko o tym, kim jesteśmy” - pisał Kennedy w e-mailu do swych zwolenników.

38-letni Kennedy jest spadkobiercą wielkiej amerykańskiej dynastii politycznej, która nigdy nie przegrała wyborów w Massachusetts. W Izbie Reprezentantów służył jego ojciec, Joseph, a dziadek Robert był senatorem oraz prokuratorem generalnym USA. Joe miał w rodzinie także innych wybitnych amerykańskich polityków, w tym brata dziadka prezydenta Johna F. Kennedy’ego.

To pierwszy członek rodu Kennedych, ubiegający się o wejście do wyższej izbie Kongresu Massachusetts od 1962 roku, kiedy swą kandydaturę wysunął Ted (Edward) Kennedy, drugi brat jego dziadka, który był potem senatorem przez niemal pół wieku.

Po raz pierwszy Joe Kennedy III został wybrany do Izby Reprezentantów w 2013 roku. Wcześniej w Korpusie Pokoju oddelegowany został do Dominikany. Piastował funkcję asystenta prokuratora okręgowego w Massachusetts. Jest postrzegany jako wschodząca gwiazda swej partii.

Szerzej Kennedy zaprezentował się na amerykańskiej scenie politycznej w roku 2018. Demokraci wybrali go jako przedstawiciela opozycji, który zgodnie z tradycją odpowiada w telewizji na orędzie prezydenta, w tym przypadku Trumpa, o stanie państwa.

Apelował wówczas m.in. o płace zapewniające ludziom godziwe utrzymanie, płatne urlopy dla wszystkich pracowników, niedrogą opiekę nad dziećmi oraz system emerytalny niezagrożony niewypłacalnością. Opowiadał się też za „uczciwymi” traktatami handlowymi, budową dróg i systemem opieki zdrowotnej na szerszą skalę.

Rodzina Kennedych znana jest z liberalnego (lewicowego w znaczeniu amerykańskim) podejścia do zagadnień ekonomicznych i społecznych. Chociaż młody kongresman starał się przedstawić jako polityk bardziej pragmatyczny, przejął także sporo z tradycji swych przodków.

Amerykańskie media przypominają, że Joe Kennedy III wezwał Kongres do podjęcia działań w celu impeachmentu prezydenta Trumpa. Poparł w Izbie Reprezentantów projekt ustawy „Medicare dla wszystkich” (ubezpieczenie zdrowotne przysługujące w USA ludziom od 65. roku wzwyż, a także niepełnosprawnym). Opowiedział się za tzw. inicjatywą Green New Deal w walce ze zmianami klimatu.

W rozgrywce o fotel senatora Joe Kennedy zmierzy się w prawyborach z demokratycznym rywalem 73-letnim Edwardem Markeyem zasiadającym w wyższej izbie Kongresu od ponad czterech dekad. Zanim jeszcze ogłosił swą kandydaturę, jego rywal zapewnił sobie poparcie wielu wpływowych polityków z Massachusetts, w tym ubiegającej się o fotel w Białym Domu Elizabeth Warren oraz ponad 100 ustawodawców stanowych.

Kennedy mówił, że szanuje decyzje popierających konkurenta polityków. Nazwał Markeya „dobrym człowiekiem”, ale sam chce zająć się rozwiązywaniem innych problemów.

„Wyścig zostanie rozstrzygnięty przez mieszkańców Massachusetts” – podkreślił demokratyczny kandydat do Senatu.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski 

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 wonsz

Widzę, że równość, demokracja w ziemi obiecanej ma się dobrze. Mogą głosować, jak chcą, wedle wyboru, i nikt ich nie ogranicza - na rodzinę Bushów albo na rodzinę Kennedych (i może wkrótce też Clintonów).
Ludzie chyba jednak mają klękanie przed lepszymi "z racji urodzenia" zapisane w genach. Naturalnym stanem dla większości populacji jest dziedziczna monarchia feudalna albo chociaż struktura plemienna z dziedzicznym wodzostwem i do tego tak populacja w demokracjach dąży. U nas co prawda jeszcze się prezydentury nie dziedziczy po ojcu czy mężu (dużo przecież im nie zabrakło ostatnio), ale urząd posła w spadku po I Sekretarzu KC czy elektryku-prezydencie już dostać można.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 9 marianpazdzioch

Zastanawiające czemu ci wszyscy socjaliści sami zapychają się kawiorem na drogich jachtach podczas gdy lud głoduje. A tak przynajmniej można wyczytać z tego co bredzą. Kannedy to właściwie już jest dynastia, jak magnateria jaka.

! Odpowiedz
3 8 33karol33

Chyba najbardziej "umoczona" rodzina w Stanach Zjednoczonych

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% IX 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 125,26 zł VIII 2019
Produkcja przemysłowa rdr -1,3% VIII 2019

Znajdź profil