REKLAMA

Politico: spotkanie May z Szydło pokazuje, że Londyn szuka sojusznika

2016-11-29 11:09
publikacja
2016-11-29 11:09

W związku ze zbliżającymi się negocjacjami ws. Brexitu Londyn potrzebuje sojusznika, a poniedziałkowe spotkanie premier Theresy May z szefową polskiego rządu Beatą Szydło pokazuje, że w oczach Londynu może nim być Warszawa - ocenia we wtorek portal Politico.

/ fot. Stefan Wermuth / Reuters

"Gdy zbliżają się wyczerpujące negocjacje ws. Brexitu, Brytania potrzebuje przyjaciela w Europie - i Theresa May uważa, że znalazła go w Polsce" - pisze portal.

Zwraca uwagę, że pierwsze w historii międzyrządowe konsultacje brytyjskiego i polskiego rządu "wychodziły poza rutynowe i bezpośrednie spotkanie krajowych przywódców". Jak dodaje, wszyscy najważniejsi członkowie gabinetu May rozmawiali w Londynie ze swoimi odpowiednikami z rządu premier Szydło. Uczczono też pamięć polskich lotników, którzy podczas II wojny światowej odegrali istotną rolę podczas bitwy o Anglię.

"Był to element celowej ofensywy uroku May, która wybrała Szydło, z którą - jak się mówi - łączy ją dobra chemia, jako na istotnego potencjalnego sojusznika przy stole negocjacji ws. Brexitu" - podkreśla Politico.

"Ironią jest, że May wyciąga rękę do Polski, która najbardziej przyczyniła się do gwałtownego wzrostu imigracji do Wielkiej Brytanii od 2004 roku, co z kolei dla wielu stało się tak silną motywacją do głosowania za Brexitem" - zauważa portal. "Jednak wydaje się, że Polacy są zadowoleni ze współpracy" - dodaje.

Podkreśla też, że zbliżenie relacji na linii Londyn-Warszawa, zdaniem szefowych rządów, będzie korzystne dla obu stron.

"Mając na wschodzie coraz bardziej agresywną Rosję, Warszawa jest zdeterminowana, aby Wielka Brytania, wraz ze swymi zdolnościami obronnymi, pozostała zaangażowana w zachowanie europejskiego bezpieczeństwa. A biorąc pod uwagę wart 15 mld funtów handel dwustronny, jaki odnotowano w zeszłym roku, Polska może być nawet zainteresowana zacieśnieniem partnerstwa handlowego" - podkreśla Politico.

May pozytywnie oceniła przebieg międzyrządowych negocjacji z delegacją premier Szydło.

Wyraziła jednocześnie nadzieję, że gdyby inne europejskie państwa miały taki stosunek do Brexitu jak Polska, wtedy "można by zabezpieczyć odpowiedni rezultat dla Wielkiej Brytanii oraz dla europejskich sąsiadów". Politico zwraca uwagę, że był to wyraźny sygnał skierowany do Berlina, Paryża, Rzymu, czy Dublina: "dlaczego nie możecie być tacy jak Polacy?".

Portal cytuje brytyjskiego posła polskiego pochodzenia Daniela Kawczyńskiego, który podkreśla, że Polacy mają te same priorytety, co Wielka Brytania: bezpieczeństwo i gospodarkę. "Związki między rządami mają silne podstawy" - ocenia Politico, przypominając, że PiS, "choć politycznie plasuje się bardziej na prawo", należy "w Parlamencie Europejskim, tak jak konserwatyści premier May, do "antyfederalistycznej grupy" Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. (PAP)

lm/ kar/ woj/

Źródło:PAP
Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~LG
Rząd UK wie co robi. Rozgrywają nami Unię i tyle. Zobaczymy jak Polska na tym wyjdzie. Polska Szlachta z PiS myśli że rządzi...
~sorry
No i o to chodzi w dyplomacji.
UK nieoficjalnie reprezentowało w UE Szwajcarię i Norwegię, to teraz może Polska nieformalnie reprezentować interesy UK. Kwestia ile dostaniemy.

W dniu, w którym spotkali się Prezydenci RP i DE, poszedł komunikat , że poparcie ze strony Polski będzie tym razem Niemców kosztowało.
No i o to chodzi w dyplomacji.
UK nieoficjalnie reprezentowało w UE Szwajcarię i Norwegię, to teraz może Polska nieformalnie reprezentować interesy UK. Kwestia ile dostaniemy.

W dniu, w którym spotkali się Prezydenci RP i DE, poszedł komunikat , że poparcie ze strony Polski będzie tym razem Niemców kosztowało. Koronkowa robota.
~pol
Wybór W. Brytanii na strategicznego sojusznika to strzał w kolano przed ciosem w plecy.
~Sad
Nie wyciągamy wniosków z historii. Brytole sprzedadzą nas jak zwykle. W razie konfliktu to więcej pomocy możemy oczekiwać od Malty niż W. Brytanii. Bo nawet jeżeli Malta nam nie pomoże to przynajmniej nie zdradzi.
~gf
Dzięki temu Brytyjczycy sobie spokojnie wyjdą, a nam przytną dotacje a potem wykluczą z UE. Dalej będziemy dryfować w stronę wschodu a nie zachodu. I zostaniemy (ci którzy nie uciekną prze PISiami) kolejną Białorusią.
~zez
My już wiemy ile warte są sojusze z Wielką Brytanią...

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki