REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    "Pokój drzemki" w biurze. Hit czy niewypał?

    Marcin Lekki2014-04-25 13:57
    publikacja
    2014-04-25 13:57

    Nie od dziś wiadomo, że drzemka pozwala się szybko zregenerować. Niektórzy pracodawcy wykorzystali ten fakt, tworząc w biurach specjalne pokoje, w których pracownicy mogą zaznać krótkiego snu. W wielu firmach okazuje się to niewypałem – rolę „pokoju drzemki” zdecydowanie lepiej spełniają pokoje gier dostępne dla pracowników.

    sen

    foto: Thinkstock

    Lekarze i naukowcy od dawna podkreślają zbawienny wpływ drzemki na nasz organizm. Zaledwie 20 minut snu w środku dnia może dać duży zastrzyk energii do działania, co pozwoli na kolejne kilka godzin efektywnej pracy. Poza tym, dzięki drzemaniu obniża się poziom hormonu stresu w organizmie, co dobrze wpływa na zdrowie i przyspiesza procesy zapamiętywania. Może więc czas zacząć ucinać sobie drzemkę w trakcie dnia pracy?

    Drzemka w pracy tylko pogorszy produktywność?

    W zeszłym roku działający w Toronto start-up technologiczny, AskforTask.com, wpadł właśnie na taki pomysł – w biurze stworzono specjalny „pokój drzemki”. Wszystko po to, aby ulżyć swoim programistom, którzy w pocie czoła budowali renomę firmy na trudnym rynku. Od początku wyglądało to na świetny pomysł – drzemki w trakcie dnia pracy miały odświeżać umysły pracowników. Niestety, cały plan spalił na panewce.

    none » 5 sytuacji, w których szef powie ci “nie”

    - Od razu zorientowaliśmy się, że drzemki w pracy wpływają negatywnie na produktywność naszych pracowników – powiedział Nabeel Mushtaq, prezes zarządu oraz współzałożyciel firmy AskforTask.com. Wprawdzie firma nałożyła ograniczenie czasowe 15 minut drzemki dziennie, jednak pracownicy często „zasypiali”. Co gorsza, do pracy wracali lekko zamroczeni i aby dojść do siebie spędzali czas w kuchni, pijąc kawę. Według Mushtaqa, w ten sposób marnowali od pół do półtorej godziny dnia pracy. W efekcie nawet najlepsze zespoły realizowały plany zaledwie w 50 procentach, podczas gdy przed „projektem drzemka” ich skuteczność była na poziomie 80%.

    W dużych firmach to działa!

    Zdania ekspertów i menedżerów na ten temat są podzielone – jedni są za relaksem w trakcie dnia pracy, inni stanowczo przeciw. Wśród klientów firmy MetroNaps, produkującej specjalne fotele do drzemek, są m.in. Google, Huffington Post oraz Cisco Systems. Nathan Schokker, dyrektor w Talio Group zaręcza, że pokoje drzemki to najlepsze rozwiązanie pozwalające, aby pracownicy byli stale dostępni i wypoczęci. Jak się okazuje, mnóstwo dużych firm, w tym Apple, Nike, czy Procter & Gamble, ma w swoich biurach specjalne pokoje, w których pracownicy mogą uciąć sobie drzemkę.

    Poza pokojami drzemek w biurach coraz częściej tworzone są strefy relaksu czy tzw. chillout-roomy. Często znajdziemy tam wygodną kanapę, stół z piłkarzykami i konsole do gier wideo. Amerykańska firma Blue Soda Promo poszła jeszcze dalej – w siedzibie firmy dodatkowo znajdziemy mini-tor do bowlingu, boisko do koszykówki oraz fotele do masażu.

    Lepiej pograć w piłkarzyki zamiast spać

    none » 6 najdziwniejszych sposobów na rzucenie pracy

    Pokój drzemek i chillout-room w biurze niosą za sobą pewne ryzyko. Istnieje oczywiście pokusa nadużycia, czyli zapomnienie o obowiązkach zawodowych na rzecz dobrej zabawy i odpoczynku w godzinach pracy. Nawet jeśli przestrzegamy limitów czasowych, nie zawsze będziemy w stanie sprawnie wrócić do naszych obowiązków na takim samym poziomie zaangażowania, jak chwilę przed przerwą. Powstaje też ryzyko dla menedżerów – zgodnie z zasadą, że kontrola jest najwyższą formą zaufania, będą spędzać czas na przyglądaniu się, czy pracownicy nie spędzają za dużo czasu na rozrywce lub spaniu, zamiast zajmować się zarządzaniem firmą.

    W obawie przed takimi zdarzeniami wiele firm, szczególnie małych start-upów, rezygnuje z tworzenia pokojów drzemek. Według Simona Hudsona, prezesa zarządu oraz założyciela firmy Brndstr w Dubaju, na etapie zakładania firmy i jej rozwoju umożliwienie pracownikom snu w godzinach pracy nie jest dobrym rozwiązaniem. – Kiedy firma jest w fazie silnego rozwoju, potrzebujesz aby wszyscy dzielili się pomysłami i cały czas byli blisko stanowiska pracy – mówi Hudson. Dla odmiany, w otwartej przestrzeni biurowej stworzył kącik relaksu, gdzie znalazły się wygodne kanapy, konsole oraz 50-calowe telewizory.

    Po porażce „pokoju drzemki” w AskforTask.com zdecydowano się go przekształcić w pokój relaksu, w którym pracownicy mogą korzystać z bujanych foteli, odpowiednio przygaszonego światła oraz telewizji, co stwarza dobre warunki do krótkiego odprężenia. Celem było także zintegrowanie pracowników, którzy chadzają tam w grupach. Dzięki tej zmianie poziom produktywności w firmie, po zaledwie sześciu tygodniach, powrócił do wysokiego poziomu sprzed czasów „pokoju drzemki”.

    Marcin Lekki
    Bankier.pl

    m.lekki@bankier.pl
    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    DL Invest Group buduje miliardowy biznes wokół AI. Wróci do giełdowych planów
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (4)

    dodaj komentarz
    ~qqq
    Lepiej skrocic czas pracy do 6 godzin. Nawet kosztem 25% wyplaty. Niektorzy dobrze zarabiajacy na pewno by sie skusili a i bezrobocie by spadlo...
    ~Don
    Miałem to w pracy - można było przez godzinke zdrzemnąc się. Pół godziny (bo wiecej nie trzeba - a faktycznie można sie rozespac) pomaga lepiej niż litry kawy, po których człowiek jest roztrzęsiony.
    ~ty
    Pokój gier i zabaw, cha cha, no jasne! Rodzinne, mafijne interesy, świetnie płatne, to tylko w kapitalizmie. Normalny wyzysk jest przy roboczej taśmie po 12 godzin, tak jest np. w Anglii.
    (usunięty)
    (wiadomość usunięta przez moderatora)

    Powiązane: Praca, płaca i kariera

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki