Rozmowy USA-Rosja nie rozwiążą problemu wojny; jeśli chcemy jej zakończenia, konieczna jest obecność Ukrainy i Europy – powiedział w poniedziałek doradca ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Mychajło Podolak.


W jego ocenie oczekiwania wobec negocjacji prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Rosji Władimirem Putinem, zapowiedzianych na 15 sierpnia na Alasce, są zawyżone.
„Format dwustronny Rosja–Stany Zjednoczone nie rozwiąże kwestii wojny i pokoju w całości. Jeszcze raz podkreślam: Stany Zjednoczone mogą mieć prawo, Trump może mieć prawo spotykać się z kim chce, (rozmawiać - PAP) na dowolne tematy. Ale bez wątpienia jeśli chcemy dojść do finału tej wojny, obecność Ukrainy jest konieczna, podobnie jak obecność Europy (…) ponieważ wszystko to dotyczy przede wszystkim kontynentu europejskiego” – powiedział Podolak w programie telewizyjnym.
Doradca Zełenskiego uznał, że spotkanie na Alasce nie przyniesie ważnych rezultatów. „Moim zdaniem nic istotnego nie uzyskamy. Bo jednak jest zrozumienie, czym jest Federacja Rosyjska i co Putin rozumie pod pojęciem zakończenia wojny” – podkreślił.
Ocenił także, że możliwość udziału Zełenskiego w rozmowach 15 sierpnia na Alasce wynosi pół na pół, ponieważ „na razie nie ma żadnego scenariusza”.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ akl/


























































