REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Miliardy odtworzeń, zero słuchaczy, czyli oszustwo "na symulację sławy" warte 8 milionów dolarów

2026-03-23 12:00
publikacja
2026-03-23 12:00

Zamiast globalnego fenomenu, starannie zaprogramowana iluzja. Michael Smith za pomocą sztucznej inteligencji stworzył hity słuchane (a w praktyce wielokrotnie odtwarzane) jedynie przez jego boty. Zarobił więc fortunę na muzyce, której nikt nie słuchał i nikt nie napisał. 

Miliardy odtworzeń, zero słuchaczy, czyli oszustwo "na symulację sławy" warte 8 milionów dolarów
Miliardy odtworzeń, zero słuchaczy, czyli oszustwo "na symulację sławy" warte 8 milionów dolarów
fot. Andrey Suslov / / Shutterstock

Czy czujesz się czasem staro, widząc na szczytach list przebojów artystę, o którym nigdy nie słyszałeś? Spokojnie, to nie musi być efekt Twojego wypadnięcia z obiegu, a jedynie muzycznego oszustwa prawie doskonałego.

Mechanizm muzycznego przekrętu

Michael Smith z Karoliny Północnej użył AI do stworzenia setek tysięcy utworów. Nie liczyła się jakość, lecz ilość – każdy plik był kolejnym „hakiem” wrzuconym do cyfrowego jeziora tantiem. Jednak, zamiast czekać na prawdziwych fanów, oskarżony stworzył miliardy sztucznych odtworzeń. Boty pracowały przez całą dobę, symulując ruch użytkowników na platformach streamingowych. Pojedyncze odtworzenie generuje ułamek centa, w skali miliardów operacji kwoty te urosły do zawrotnych 8 milionów dolarów - jak informuje PC Gamer.

Choć piosenki i słuchacze byli sfabrykowani, miliony dolarów skradzione przez Smitha były prawdziwe – podsumował prokurator USA dla południowego okręgu Nowego Jorku Jay Clayton.

Sam Smith przyznał się do winy w jednym punkcie oskarżenia dotyczącym spisku w celu popełnienia oszustwa elektronicznego. Wyrok zapadnie dopiero w lipcu, ale finał tej historii już teraz jest bolesny dla kieszeni oszusta. Smith zgodził się na przepadek całości nielegalnie zdobytego majątku – ponad 8 milionów dolarów trafi z powrotem do systemu (lub zostanie skonfiskowane), a jemu samemu grozi do pięciu lat więzienia.

AI i mroczna strona postępu

W ocenie prawników to bezprecedensowy przykład wykorzystania nowoczesnych narzędzi do tradycyjnego oszustwa finansowego. Autorzy komunikatu na justice.gov przypominają, że branża technologiczna już teraz zmaga się z takimi zjawiskami jak „RAMpocalypse” czy bezpardonowe łamanie etyki, czego przykładem jest klonowanie głosów i wizerunków dziennikarzy bez ich zgody. Operacja Smitha pokazuje, że AI potrafi nie tylko tworzyć treści, ale też skutecznie maskować brak jakiejkolwiek autentyczności.

Ta sprawa to sygnał ostrzegawczy dla gigantów streamingu. Jeśli miliardy odtworzeń mogą zostać wygenerowane w domowym zaciszu przez jednego człowieka, systemy weryfikacji ruchu wymagają natychmiastowej reformy.

***

Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach "ostatnich stron gazet". Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windsorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita.

opr. aw

Źródło:
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (8)

dodaj komentarz
428ustka
oj nie ladnie nie ladnie
techniki-manipulacji
Czyli bigtechy mogą na dumać ale my ich już nie. Gdyby używali AI do walki z botami a nie głupot to coś takie by sie nie stało, tylko że wtedy ruch by im spadl o 60%-70%.
rompik
Jak to sie finansowo spielo to nie wiem.
Tantiemy raczej nie pokryja kosztow energii i sprzetu do samego odtwarzania. Chyba, ze te boty odpalil u kogos (pracodawca, szkola, itp...)
mkaminski100
Takie coś jest przecież nielegalne, ale tylko jeśli jesteś biedny.
Taki Facebook czy inni mogą spokojnie pobierac i używać co chcą bez żadnych konsekwencji
sterl
Myślący ale za głupi żeby to do końca wykorzystać? Przecież te platformy zarabiają miliardy tak na prawdę niczego nie popularyzując ani niczego nie reklamując.

Powiązane: Popkultura i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki