Christa Pike, która przeżyła próbę egzekucji w więzieniu w stanie Tennessee i odzyskała przytomność po sześciu dniach, pozostaje w ciężkim stanie. Sprawa wywołuje coraz więcej pytań prawnych i etycznych. Sąd nakazał zabezpieczenie dowodów. Obrońcy domagają się zmiany wyroku na dożywocie.


Jak podał w środę „New York Times”, 50-letnia Pike obudziła się we wtorek w szpitalu w Nashville, zdezorientowana i przykuta do łóżka. Cierpi na zapalenie płuc i zakrzep w ramieniu, nie może poruszać rękami ani przełykać pokarmów.
– Obudziła się w szpitalu, otoczona nieznajomymi ludźmi, z rurką w gardle. Nie wiemy, jakie będą konsekwencje tego wszystkiego, ale Christa jest osobą, która przetrwała – powiedział jej adwokat Randy Spivey.
Pike została skazana na śmierć w 1996 roku za udział w torturowaniu i zamordowaniu 19-letniej koleżanki Colleen Slemmer. W chwili zbrodni miała 18 lat.
Egzekucja 30 września zakończyła się fiaskiem. Pomimo wielokrotnych prób wkłucia igieł i podania pentobarbitalu skazana pozostawała okresowo przytomna. Po kilku godzinach przewieziono ją do szpitala, gdzie podłączono ją do respiratora.

– Pomagała zespołowi egzekucyjnemu znaleźć żyłę. Była uprzejma i spokojna, kiedy przez godzinę wbijano jej kolejne igły – relacjonował Spivey.
Według „NYT” sędzia I’Ashea Myles nakazała w środę zabezpieczenie dokumentacji, leków, igieł, strzykawek i innych dowodów związanych z egzekucją. Zobowiązała też władze do zapewnienia Pike swobodnego kontaktu z adwokatami.
Gubernator Tennessee Bill Lee wstrzymał wszystkie egzekucje do zakończenia niezależnego dochodzenia. Jego rzeczniczka nie odpowiedziała na pytania „NYT”, czy rozważa ułaskawienie skazanej.
Prawnicy Pike domagają się zamiany kary śmierci na dożywocie. Zdaniem cytowanego przez dziennik adwokata Davida Raybina jej przebudzenie otwiera nowe możliwości postępowania sądowego, w tym zarzuty naruszenia konstytucyjnego zakazu okrutnych kar.
– Wciąż jest bardzo zdezorientowana, ale doskonale zdaje sobie sprawę, że państwo próbowało ją stracić – podkreślił Spivey.
Matka zamordowanej, May Martinez, wyraziła rozgoryczenie, że jej rodzina nie doczekała się wykonania wyroku.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ jm/





























































