REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Playstation za pseudodoradztwo, czyli jak przyciągnąć klienta

    2011-01-17 10:30
    publikacja
    2011-01-17 10:30
    Firmy na wiele sposobów starają się przyciągnąć klientów. Choć w oferowaniu tzw. gratisów nie ma nic złego, są sytuacje, w których podważa to sens oferowanej usługi bądź produktu i jest zwyczajnie nieetyczne.

    Mowa tutaj o usłudze doradztwa finansowego, które -przynajmniej teoretycznie- niewiele powinno mieć wspólnego ze sprzedażą. Niestety, wśród firm funkcjonujących na polskim rynku wiele jest takich, które mimo że nazywają się doradcami, skupiają się na poprawianiu wyników sprzedażowych. Traci na tym oczywiście klient.



    Szczególne wątpliwości budzą oferty, do skorzystania z których zachęcają dodawane rozmaite prezenty: konsole do gier, telewizory czy odtwarzacze DVD. Pal sześć, jeśli jest to jeszcze prezent od operatora sieci komórkowej czy telewizji cyfrowej za przedłużenie umowy. Jednak jeśli podobny podarunek ma nas przekonać do zainwestowania pieniędzy czy zaciągnięcia kredytu, jest to nieuczciwe oddziaływanie na klienta.

    Rynek doradztwa finansowego w Polsce 2012
    Rynek doradztwa finansowego w Polsce

    Raport Bankier.pl i Wprost

    Bankier.pl już od ponad dekady przygląda się funkcjonowaniu polskiego rynku usług finansowych i recenzuje jego uczestników. Tym razem wraz z tygodnikiem „Wprost” przeprowadziliśmy badanie opinii o polskich firmach doradztwa finansowego.

    Pobierz raport w formacie PDF



    Instrumenty finansowe to nie zabawki, a czasem można odnieść takie wrażenie analizując oferty firm doradztwa finansowego. Decyzja o inwestowaniu pieniędzy, zaciągnięciu kredytu czy wykupieniu polisy, powinna być przede wszystkim konsekwencją analizy sytuacji klienta, jego potrzeb i problemów. Powinno na nią wpływać wiele czynników, a rolą doradcy jest obiektywna i niezależna pomoc w podjęciu przez klienta tej decyzji.

    Jeśli jednak rozmowa z doradcą rozpoczyna się od wyciągnięcia na stół konsoli do gier, to czy można w tym wypadku mówić o doradztwie finansowym? Jak klient ma podejmować racjonalne i odpowiedzialne decyzje, skoro na samym początku zostaje zbity z tropu?

    Jeśli ma 300 złotych za dużo, rzeczywiście, niech inwestuje. Pewnie na tej inwestycji nie straci, a do tego będzie miał jeszcze czym zabić w domu nudę. Jednak w tym wypadku to nie doradztwo, a zwykła sprzedaż, podparta w dodatku działaniem marketingowym.



    Prawdziwe doradztwo finansowe nie dodaje “gratisów”, oferuje jednak plan, działanie i dąży do osiągnięcia przez klienta bezpieczeństwa finansowego. Czy klient poczuje się bezpieczniej, jeśli wygra na konsoli turniej piłki nożnej albo zwycięży w wirtualnej bitwie? Bardzo wątpliwe.

    Szymon Matuszyński
    Bankier.pl
    s.matuszynski@bankier.pl

    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (5)

    dodaj komentarz
    ~myślący
    na portalu bamkier sami zescie zamieszczali reklamy tego kto dawał Playstation 3 a teraz ich za to ganicie. GUZIK by zrobili gdybyscie nie zgodzili się na tą reklame wy wielcy moralizatorzy bo nikt by tego nie zobaczył
    ~put
    A co ma do tego fakt, że zamieszczają reklamy??? Co mają działać charytatywnie???
    Pomyśl zanim napiszesz...
    ~xxx
    >>Powinno na nią wpływać wiele czynników, a rolą doradcy jest obiektywna i niezależna pomoc w podjęciu przez klienta tej decyzji. >>

    Mega LOL, ze tak powiem . Jak ktoś chce, coby mu inny człek doradził, to niech mu za to doradzctwo zapłaci. Za sam fakt doradzania. Jak coś jest za darmo (doradzctwo) to znaczy, że
    >>Powinno na nią wpływać wiele czynników, a rolą doradcy jest obiektywna i niezależna pomoc w podjęciu przez klienta tej decyzji. >>

    Mega LOL, ze tak powiem . Jak ktoś chce, coby mu inny człek doradził, to niech mu za to doradzctwo zapłaci. Za sam fakt doradzania. Jak coś jest za darmo (doradzctwo) to znaczy, że dorada zarabia na czyms inny i tyle. Ci ludzi nie siedza tam dla przyjemności, tylko po to aby zarobic. Albo klinet płaci im za doradzanie i wtedy doradzają, albo firma płaci im za sprzedarz i wtedy sprzedają. Proste i oczywiste a niektorzy wciąz nie mogą tego zrozumieć.
    ~r.d.gier
    to są ludzie przypadku nastawieni na szybką kasę z golenia jeleni. prawie nikt z tego tałatajstwa NIE ma wykształcenia ekonomicznego, są jacyś socjologowie, filolodzy, niepełny licencjat, praktyka w szparagach. są to pieski na usługach firemek wpychających lipne produkty z dużą prowizją. jakiś nadzór musi rozgonić to gówno zanim to są ludzie przypadku nastawieni na szybką kasę z golenia jeleni. prawie nikt z tego tałatajstwa NIE ma wykształcenia ekonomicznego, są jacyś socjologowie, filolodzy, niepełny licencjat, praktyka w szparagach. są to pieski na usługach firemek wpychających lipne produkty z dużą prowizją. jakiś nadzór musi rozgonić to gówno zanim znów sie zacznie naganianie na fundusze u schyłku hossy

    Powiązane: Oceń swojego doradcę

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki