Jeszcze w październiku ubiegłego roku Łukasz Borowiak, poseł Platformy Obywatelskiej, złożył interpelację poselską, którą zaalarmował Macieja Grabowskiego - ówczesnego podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów - o tym, że pojawił się problem z płatnością należnego VAT-u w przypadku sprzedaży materiałów budowlanych. Poseł otrzymał bowiem liczne sygnały, że polscy przedsiębiorcy nagminnie dopuszczają się nieuczciwych praktyk, a na całym procederze cierpią uczciwe firmy, które ponoszą dużo wyższe koszty.
Sprawa dotyczyła przeprowadzania pozornych remontów lub trwałego montażu, gdy w rzeczywistości chodzi jedynie o zakupy materiałów budowlanych z obniżoną stawką podatku. Drugim działaniem, które powoduje uszczuplenia w budżecie z tytułu VAT jest nierozliczanie się lub robienie błędów w rozliczaniu sprzedawanych towarów.
Obniżona 8-proc. stawka VAT może być stosowana do dostawy, budowy, remontu, modernizacji, termomodernizacji i przebudowany obiektów albo ich części – i to jedynie tych, zaliczonych do budownictwa objętego społecznym programem mieszkaniowym. Nie można więc skorzystać z obniżonej stawki podatku w przypadku jednorodzinnych budynków, których powierzchnia użytkowa przekracza 300 mkw. lub w przypadku lokali mieszkalnych o powierzchni przekraczającej 150 mkw. Nieuczciwe praktyki stały się jeszcze popularniejsze od stycznia 2014 r., kiedy ograniczono możliwość odliczenia VAT za materiały budowlane. Wcześniej z ulgi korzystało aż pół miliona osób.
ReklamaZobacz także
Celem kontroli będzie ustalenie, czy przedsiębiorca sprzedaje towar wraz z usługą (np. sprzedaż usług montażu okien wraz z oknami po obniżonej stawce) oraz czy należycie rozlicza się ze sprzedaży towarów. Wzmożone kontrole dotyczą również tych przedsiębiorców, którzy korzystają z usług podwykonawców.
Justyna Niedbał
j.niedbal@bankier.pl

























































