Komitet Polityki Monetarnej Banku Anglii podniósł główną stopę procentową po raz pierwszy od sierpnia 2023 roku. Krok ten wpisuje się w globalny trend zacieśniania polityki pieniężnej, będący bezpośrednią odpowiedzią na powracającą presję inflacyjną napędzaną przez wojnę na Bliskim Wschodzie.


Decyzją Komitetu Polityki Monetarnej (MPC) referencyjna stopa procentowa Banku Anglii wzrosła z poziomu 3,75 proc. do 4 proc. Decyzja o podwyżce zapadła jednogłośnie stosunkiem głosów 8:1, tak że ośmiu członków opowiedziało się za podniesieniem stóp o 25 pb., a jeden zagłosowało za podwyższeniem stopy procentowej o 0,5 punktu procentowego do 4,25%. Oznacza, że wszyscy członkowie MPC byli przekonani o konieczności podwyżki stóp. Decyzja o skali była zgodna z oczekiwaniami, choć analitycy spodziewali się co najmniej dwóch głosów za pozostawieniem stóp bez zmian.
Było to już siódme posiedzeniu decydentów w tym roku, jednak na wszystkich poprzednich posiedzeniach, trwających od lutego do września, koszt pieniądza pozostawał zamrożony. Przypomnijmy, że w całym 2025 roku brytyjskie władze monetarne ścięły stopy łącznie o 100 punktów bazowych w ramach czterech obniżek, a w 2024 roku koszt kredytu spadł o 50 punktów bazowych. Wcześniej, przez niemal rok, stopy utrzymywano na poziomie 5,25 proc., co stanowiło najwyższy pułap od czasu wielkiego kryzysu finansowego z 2007 roku. Ostatnia podwyżka przed obecną interwencją miała miejsce ponad trzy lata temu w sierpniu 2023 r.
Uporczywa inflacja dyktuje warunki
Za decyzją stoi powracające widmo wysokiej inflacji, które ponownie staje się ogromnym utrapieniem dla zachodnich rynków. Wrześniowe odczyty dynamiki cen na Wyspach okazały się sporym rozczarowaniem. Wskaźnik inflacji przyspieszył do 3,5 proc., przebijając sierpniowy wynik na poziomie 3,1 proc. oraz wyraźnie oddalając się od oficjalnego celu inflacyjnego banku centralnego, ustalonego na poziomie 2 proc.
Kluczowym czynnikiem ryzyka pozostaje niestabilna sytuacja na arenie międzynarodowej. Gwałtowny wzrost cen surowców energetycznych, bezpośrednio powiązany z zaostrzającym się konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie, zmusił w końcu do reakcji decydentów w Londynie.
Bank Anglii jak inne duże banki
Tym samym Bank Anglii dołączył w ten sposób do grona największych banków centralnych świata, na czele z amerykańską Rezerwą Federalną, Europejskim Bankiem Centralnym oraz Bankiem Japonii, które już wcześniej musiały zaostrzyć politykę w odpowiedzi na nowe szoki podażowe.
„Chociaż bezpośrednie skutki wyższych cen energii są oczywiste i będą nadal wpływać na rachunki firm i gospodarstw domowych za energię, wciąż istnieją ograniczone dowody na ich negatywny wpływ na inne ceny i płace. Niemniej jednak, skala presji inflacyjnej jest obecnie wystarczająca, aby uzasadnić podwyżkę stopy procentowej. Dane dotyczące aktywności gospodarczej w ostatnich miesiącach były generalnie lepsze od oczekiwań, co przemawia za umiarkowanie restrykcyjną polityką pieniężną”- napisano w komunikacie po posiedzeniu.
Przypomnijmy, że sierpniowe dane o produkcie krajowym brutto pokazały największy roczny skok (+2,1% rdr) od 2022 roku. Analitycy upatrują przyczyn tej niezwykłej odporności w potężnych inwestycjach w nowe technologie związane z AI. Przedsiębiorstwa na Wyspach masowo alokują kapitał w rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji, co dynamicznie stymuluje produktywność i z nawiązką kompensuje wyższe koszty obsługi zadłużenia.
Gospodarczy optymizm prywatnego biznesu kontrastuje z ograniczoną skutecznością działań rządu. Tradycyjne instrumenty polityki fiskalnej zdają się na razie nie przynosić przełomu. Pierwszy budżet zaprezentowany w ubiegłym tygodniu przez nowego ministra finansów Johna Healeya, reprezentującego gabinet premiera Andy'ego Burnhama, spotkał się z dość chłodnym przyjęciem rynków. W ocenie rynkowych ekspertów zaprezentowany plan wydatków nie wpłynął znacząco na poprawę długoterminowych perspektyw wzrostu ani na stłumienie tlącej się presji cenowej.
Andrew Bailey, prezes Banku Anglii, ostrzegł, że „jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie nie zostanie rozwiązany, nie wydaje się prawdopodobne, aby czwartkowa podwyżka była ostatnią”.
Najbliższa decyzja Komitetu Polityki Monetarnej zapadnie 17 grudnia, natomiast kolejna już po nowym roku, 4 lutego.
































































