REKLAMA
TYLKO U NAS

Skiba: Nie zabraknie nam pieniędzy na nowe wydatki

2019-08-22 07:36
publikacja
2019-08-22 07:36

Jesteśmy gotowi na światowe spowolnienie. Dynamika polskiego PKB musiałaby wyraźnie spaść poniżej zera, żeby nasz deficyt zbliżył się do unijnego limitu - powiedział wiceminister finansów Leszek Skiba w czwartkowym wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej".

fot. Marek Wiśniewski / / FORUM

Wiceminister finansów Leszek Skiba został zapytany w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej", czy przyjęte przy konstruowaniu przyszłorocznego budżetu prognozy wzrostu gospodarczego – 4 proc. PKB w tym roku i 3,7 proc. w przyszłym – są aktualne w kontekście szybko pogarszającej się koniunktury za granicą, np. Niemcy zaliczyły już spadek PKB w II kwartale.

Jak odpowiedział, "przyglądamy się temu, co się dzieje na świecie, zwłaszcza w strefie euro, w tym w Niemczech". "Nie widać na razie silnego wpływu niemieckiego spowolnienia na polską gospodarkę, bo mamy swoje wewnętrzne silniki wzrostu. Ale siła powiązań między krajami jest duża i rzeczywiście nie należy lekceważyć tego, co się dzieje za Odrą" - wskazał wiceminister.

Komentując stwierdzenie, że "pierwsze niepokojące sygnały chyba już mieliśmy, np. spadek produkcji przemysłowej w czerwcu" ocenił, że na podstawie danych z jednego miesiąca nie można wysnuwać daleko idących wniosków.

Na uwagę, że "eksport towarów w czerwcu też spadł" wiceminister odpowiedział, że "nikt nie dyskutuje z tym, że spowolnienie na świecie będzie na nas oddziaływać, zresztą w naszych scenariuszach założyliśmy przecież niższą od ubiegłorocznej dynamikę PKB". "Pytanie tylko o skalę tego oddziaływania. Na razie polska gospodarka osiąga dobre wyniki, w II kwartale wzrost wyniósł 0,8 proc. w porównaniu do I kwartału, co jest bardzo obiecującym wynikiem. Żeby mieć większą wiedzę co do tego, czy ucierpimy w wyniku pogorszenia koniunktury na świecie i jeśli tak, to jak bardzo, musimy poczekać do pełnych danych co najmniej za III kwartał" - mówił Skiba.

Odnosząc się do uwagi, że to oznacza, że Ministerstwo Finansów napisze przyszłoroczny budżet na ich podstawie oraz zapytany, czy nie boi się, że plan dochodów może być przez to przeszacowany Skiba powiedział: "Zwracam uwagę, że nie tylko skala spowolnienia może mieć wpływ na budżet – czy też konkretnie na wielkość prognozowanych w nim dochodów – ale też jego charakter". Dodał, że "spadek dynamiki eksportu nie przełoży się bezpośrednio na wielkość wpływów z podatków. Być może częściowo widać by to było w dochodach z CIT i PIT, ale z VAT raczej nie. A jeśli już, to z opóźnieniem".

Pytany, co jednak, jeśli gospodarka wyhamuje tak bardzo, że zabraknie pieniędzy nawet na wydatki sztywne Skiba ocenił, że to nam nie grozi.

"Pamiętajmy, że zgodnie z wymogami unijnymi nasz deficyt nie może przekroczyć 3 proc. PKB. Przyjęte w APK (aktualizacji programu konwergencji, dokumencie przekazywanym co roku przez rząd Komisji Europejskiej – red.) założenie na przyszły rok to uzyskanie 1,6 proc. deficytu strukturalnego. Żeby w ogóle zbliżyć się do 3-proc. limitu deficytu to biorąc pod uwagę siłę reakcji sektora fiskalnego na zmiany dynamiki PKB obliczaną przez ekspertów Komisji Europejskiej nasza gospodarka musiałaby się skurczyć, czyli dynamika PKB spaść wyraźnie poniżej 0 proc. To mało prawdopodobny scenariusz. Z tych wyliczeń wynika, że jesteśmy dobrze przygotowani do turbulencji w światowej gospodarce i to mimo dodatkowych wydatków związanych z nową piątką" - powiedział Skiba.

"Mamy w planach wprowadzenie takich rozwiązań, jak rozszerzenie zakresu pakietu SENT, obowiązkowy split payment, uruchomienie wirtualnych kas fiskalnych, rozwijać będziemy STIR, czyli system przeciwdziałający wykorzystywaniu banków do przestępstw skarbowych. Trwałe podniesienie dochodów jest dla nas ważniejsze niż wpływy jednorazowe w rodzaju opłaty przekształceniowej" - mówił wiceminister.

Pytany, czy może warto przyznać, że przed nami debata o nowym kształcie reguły wydatkowej, odparł, że polityka fiskalna będzie prowadzona tak, by pogodzić potrzeby społeczne z wymogami reguły. 

mgost/ aj/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (11)

dodaj komentarz
znawca_inwestor
No i jeszcze kasa dla trolli minusujących posty, jeszcze trochę VATu zatrzymamy firmom, kontrole naślemy, aby nie oddawać i kasa będzie.
search
Wazne ze dla bondyn kasa bedzie i oczywiscie Troli z ministerstwa, TVP i Ojca olygarchy, a reszta coz, i tak bedzie glosowac na PIS
pull_up_terrain_ahead
Bieeeeerzcie i jeeeedzcie, nikoooomuuuu nie zaaabraaaaknie,
Bieeeeerzcie i piiiiiijcie, na stooooleeee chleeeebaaaa doooosyyyyć.
anty12
Tu sie dodrukuje, tam wstrzyma sie zwrot VATu, jescze nalozy sie oplat i danin i jakos to pozipie. Grecy tez tak cudowali i obudzili sie z reka w nocniku.
trooper
Tylko do czasu, jak za dużo wydrukują to będzie lament jak w turcji, Euro skoczy na 10 złotych, dolar na 9, frank po 12 zł. Drukowanie pomaga na krótką metę, może pompa przedwyborcza, ale w dłuższym czasie obraca się przeciwko nam i nim.
anty12 odpowiada trooper
Dokladnie tak bedzie. Radze nie trzymac zlotowki.
marxs
oczywiście że nie zabraknie wam PISom pieniędzy na nowe wydatki bo jak braknie to Pan Glapa z dziewczętami przejdzie z drukowania złotówki z cienkiego powietrza z obecnego systemu 3-zmianowego na system ciagły 4-brygadowy
_jasko
Pod przywództwem Naszej Partii żadne sztormy i zawirowania nam nie grożą.
W każdej chwili Prezes może uruchomić z budżetu jakiś kolejny wielomiliardowy transfer plus skierowany do swojego wiernego sortu.
ajwaj
30 lat Magdalenki-POPISòw & co. kasy do obledu :)

A dlugi (znane) > bilion zl + z emerytur itd. (mld. zl % rocznie dla kumpli sekty PISy)

""cieszcie sie osly, ze wam pensje wzrosly,
a ceny podwoje i wyjdziem na swoje""

-Kaczynski

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki