REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Parafia musi oddać 27,3 mln zł dotacji z UE. Duchowni z zarzutami

2025-05-08 11:24, akt.2025-05-08 11:44
publikacja
2025-05-08 11:24
aktualizacja
2025-05-08 11:44

Diecezja gliwicka analizuje sprawę zwrotu ponad 27,3 mln zł dofinansowania z Unii Europejskiej przez parafię Św. Jacka w Bytomiu. Rzecznik diecezji ks. Krystian Piechaczek powiedział w rozmowie z PAP, że dla parafii "udźwignięcie takiego ciężaru jest rzeczą niemożliwą".

Parafia musi oddać 27,3 mln zł dotacji z UE. Duchowni z zarzutami
Parafia musi oddać 27,3 mln zł dotacji z UE. Duchowni z zarzutami
/ Google Maps

Postępowania administracyjne, dotyczące zwrotu ponad 27,3 mln zł dofinansowania z UE przez parafię Św. Jacka, zostały wszczęte w celu odzyskania nieprawidłowo wykorzystanego wsparcia.

"Dla takiej pojedynczej parafii udźwignięcie takiego ciężaru jest rzeczą niemożliwą. Jeśli będą jakieś przesłanki, żeby odwołać się od tej decyzji, to na pewno będziemy to podpowiadać parafii Św. Jacka. (…) Ta sprawa musi być gruntownie rozpatrzona" – powiedział PAP ks. Krystian Piechaczek.

Wskazał, że wszystkie możliwości prawne będą szczegółowo analizowane.

Postępowania administracyjne dotyczą dwóch projektów, które zostały zrealizowane w latach 2018-2021. Oba z wykorzystaniem wsparcia z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-2020. W pierwszym przypadku na rewitalizację obszarów zdegradowanych, w drugim przypadku na zachowanie, ochronę i promowanie dziedzictwa kulturowego.

W ramach prowadzonych prac kościół przeszedł rozległy remont, obejmujący m.in. remont ścian, boazerii oraz stropów, wymianę instalacji elektrycznej, konserwację ław i organów, modernizację wieży północnej i sygnaturki (małej wieży), remont dachu oraz elewacji, a także adaptację kaplic na cele dydaktyczno-ekspozycyjne.

"W obydwu przypadkach wezwanie dot. zwrotu środków jest wynikiem rozwiązania umowy o dofinansowanie, w konsekwencji stwierdzenia faktu przedstawienia dokumentów potwierdzających nieprawdę, celem uzyskania dofinansowania. Przedstawienie dokumentów miało miejsce na etapie wnioskowania o dofinansowanie oraz podpisywania umowy o dofinansowanie i dotyczyło potwierdzenia zabezpieczenia środków na wkład własny" – przekazał PAP rzecznik urzędu marszałkowskiego woj. śląskiego Sławomir Gruszka.

Wyjaśnił, że do podpisania umowy o dofinansowanie projektów konieczne było przedstawienie przez parafię dokumentów potwierdzających zabezpieczenie wkładu własnego. Takie dokumenty w 2018 r. zostały przedstawione. "W toku toczących się postępowań prokuratorskich, zarząd województwa powziął wiedzę, że bank nie potwierdza depozytów na kwoty, jakie wynikały z przedstawionych dokumentów przez beneficjenta" – wskazał rzecznik.

W związku z tym w październiku 2024 r. zarząd woj. śląskiego podjął decyzje o rozwiązaniu umów na dofinansowanie, a w kwietniu 2025 r. podjął uchwały, które formalnie wszczęły postępowania administracyjne dotyczące zwrotu dotacji (ponad 27,3 mln zł) wraz z odsetkami.

Katowicka "Gazeta Wyborcza" przypomniała, że postępowanie w sprawie nieprawidłowości, do których miało dojść w parafii Św. Jacka w Bytomiu, Prokuratura Okręgowa w Katowicach wszczęła na podstawie zawiadomienia Centralnego Biura Antykorupcyjnego dotyczącego rozliczenia dofinansowań z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-2020.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Katowicach prok. Aleksander Duda powiedział PAP, że postępowanie jest w fazie końcowej. Wskazał, że zarzuty postawiono 10 osobom. Dotyczą one m.in. przywłaszczenia mienia, oszustwa, prania brudnych pieniędzy oraz posługiwania się podrobionymi dokumentami. Wśród podejrzanych, którym przedstawiono zarzuty, jest m.in. były już proboszcz parafii Św. Jacka w Bytomiu oraz przedsiębiorcy, którzy uczestniczyli we wspieranych przez UE finansowo inwestycjach.

Kościół Św. Jacka w Bytomiu-Rozbarku znajduje się w rejestrze zabytków woj. śląskiego. Został wybudowany na początku XX w. w stylu neoromańskim z dwiema wysokimi na 57 metrów wieżami. W związku z tym, że zlokalizowano go na wzgórzu, wykorzystano różnicę poziomów, aby wybudować tzw. dolny kościół, czyli kryptę.(PAP)

pato/ mark/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (19)

dodaj komentarz
jag63
Przytulając pieniążki - udźwignęli je. Nikt się nie skarżył, że jest ciężko. Nikt.
Oddając nienależne pieniążki - ło panie, bedzie ciężko, nie udźwigniemy.

Więcej wiary Panowie, a dacie radę.

.


stok1
Oszustom należą się ciepłe i suche zakratowane cele - na długie lata.
Co diecezja myśli o przykazaniu 'nie kradnij'?
to_i_owo
Chyba "nie poświadczaj nieprawdy"?

Bo nie ma zarzutów o kradzież, czy nawet szeroko pojęte przywłaszczenie, ale o sfałszowanie dokumentów potwierdzających posiadanie wkładu własnego...
blind-oln
Jak parafia nie jest w stanie udźwignąć, to niech poprosi Watykan o wsparcie albo likwidacja parafii i sprzedaż majątku.
lebski_gosc
Otóż to. Otworzył sobie taki jeden franczyzę, chciał robić wałki to niech teraz firma bierze odpowiedzialność.
endes
Najpierw przyznali dofinansowanie teraz po wykonaniu prac próbują cofnąć!… to kto tu powinien beknąć!!!???… marszałek czy proboszcz!???… KałOowcy żyją z nienawiści do konserwatywnych ludzi!
HardMetal
Przeczytałeś artykuł czy tylko jak zwykle sam nagłówek? Jak zwykle opluć kogoś to pierwszy jesteś. Problem w tym że opluwasz nie tego co trzeba. W treści napisane jest wyraźnie: dotację przyznano na podstawie sfabrykowanych dokumentów. POŚWIADCZONO NIEPRAWDĘ w papierach. Gdzie tu wina KO? Wina jest tego kto oszukiwał w dokumentach Przeczytałeś artykuł czy tylko jak zwykle sam nagłówek? Jak zwykle opluć kogoś to pierwszy jesteś. Problem w tym że opluwasz nie tego co trzeba. W treści napisane jest wyraźnie: dotację przyznano na podstawie sfabrykowanych dokumentów. POŚWIADCZONO NIEPRAWDĘ w papierach. Gdzie tu wina KO? Wina jest tego kto oszukiwał w dokumentach i takich dzbanków jak ty, którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem i cierpią na chorobę zwaną "wina Tuska".
endes odpowiada HardMetal
a cóż to za istotna nieprawda o wkładzie własnym?… równie dobrze mogła by być o tym, że teczka na papiery miała inny kolor niż wymagany!… ryzyko inwestycji ponosił proboszcz!
sterl
Tak jest w każdej Parafii... skąd mieliby na te mercedesy , wieczorne imprezy i alimenty....

Powiązane: Finanse Kościoła

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki