Jak powiedział Neumann Jarosław Kaczyński w 2006 roku, gdy był premierem, angażował się w prace nad ustawą hazardową. Istnieją też wątpliwości co do autora samej ustawy, drogi jaką przeszła ona w parlamencie oraz jej treści.
Najprawdopodobniej zgłoszone też zostaną wnioski o przesłuchanie kolejnych osób. Przedstawiciele PO chcą, by przed komisją stanął Marek Oleszczuk (były dyrektor departamentu gier losowych i zakładów wzajemnych w ministerstwie finansów), którego wypowiedzi dla mediów w sprawie prac nad ustawą hazardową mają przeczyć twierdzeniom Jarosława Kaczyńskiego. Posłowie nie wykluczyli, że potrzebna będzie konfrontacja pomiędzy szefem PiS a Oleszczukiem. Ponadto Andrzej Halicki i Sławomir Neumann będą chcieli jeszcze zgłosić innych świadków, m.in. byłych ministrów finansów w rządzie PiS Zytę Gilowską i Stanisława Kluzę.
Ponadto Neumann zauważył, że w projekcie ustawy, nad którą pracowano w trakcie rządów PiS, najważniejszym punktem było wprowadzenie wideoloterii. Według posła wielu młodych ludzi mogło się przez to "zarazić hazardem". Parlamentarzysta chce też wyjaśnić lobbing, jaki w tej sprawie miał prowadzić m.in. Totalizator Sportowy, jeden z ministrów w Kancelarii Prezydenta i firma GTECH.
Jak przypomniał poseł PO z notatki, jaką otrzymali wczoraj przedstawiciele komisji oraz dziennikarze, wynika, że departament zajmujący się wspomnianą ustawą w ministerstwie finansów miał być w czasie rządów "uwikłany". W związku z tym zdecydowano, że nowelizacja ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych zostanie przedstawiona w Sejmie jako projekt klubu PiS. O takie rozwiązanie sprawy prosił ówczesnego przewodniczący komitetu stałego Rady Ministrów Przemysława Gosiewskiego wiceszef klubu PiS Krzysztof Jurgiel. Sam Jurgiel miał otrzymać projekt ustawy z taką prośbą od wiceministra finansów Mariana Banasia.
Gosiewski zwrócił się następnie do szefa resortu finansów Stanisława Kluzy z prośbą o ocenę projektu, a ówczesny premier Jarosław Kaczyński przekazał notatkę Gosiewskiego w tej sprawie do szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Nie wiadomo, jakie działania służby podjęły później w tej sprawie.
Najbliższe posiedzenie komisji hazardowej planowane jest na wtorek i wówczas zgłoszony zostanie wniosek posłów Platformy.
Posłowie PO zaznaczyli jednak, że bez certyfikatów dopuszczających do materiałów ściśle tajnych przesłuchanie niektórych świadków mijałoby się z celem. Ale natychmiast po uzyskaniu certyfikatów i zapoznaniu się z dokumentami, szczególnie pochodzącymi z CBA, nie będzie już problemów z dalszą pracą w tej materii.
Źródło:IAR


























































