Prezes PKO BP negatywnie ustosunkował się do perspektywy udziału jego banku w przejęciu Pekao. Polski bank nie wyklucza jednak innych przejęć.
Wypowiedzi dotyczące Pekao Zbigniew Jagiełło przekazał dziennikarzom w trakcie spotkania odbywającego się w związku z dzisiejszym ZWZA spółki. Akcjonariusze zdecydowali dziś o warunkowej wypłacie dywidendy na akcję w kwocie 1 zł. Jednym z warunków jest jednak m.in. brak przejęcia kontroli nad innym podmiotem finansowym.
Pytania o udział w przejęciu jednego z największych banków na polskim rynku pojawiły się też na fali spekulacji mówiących, że UniCredit chciałby pozbyć się swoich udziałów (informacje te nie doczekały się oficjalnego potwierdzenia).
Zobacz także
Jagiełło potwierdził, że ekspansja poprzez przejęcia będzie częścią nowej strategii banku. Dwa tygodnie temu pojawiły się doniesienia, według których PKO BP planuje złożyć ofertę zakupu Raiffeisen Bank Polska.
Z Pekao częściej niż PKO BP łączone jest PZU. Prezes PZU Michał Krupiński poinformował 21 czerwca, że spodziewa się, że w ciągu najbliższych lat sektor bankowy skonsoliduje się wokół 5-6 graczy, a przejęty niedawno przez PZU Alior Bank będzie jednym z nich.
"Będziemy analizować wszystkie potencjalne możliwości akwizycji zarówno w odniesieniu do średnich banków, jak Raiffeisen, jak i banków większych" - powiedział wówczas Krupiński.
Z kolei minister Dawid Jackiewicz poinformował w czwartek, że jest przeciwny sytuacjom, w których nadzorowane przez Skarb Państwa podmioty miałyby ze sobą konkurować.
Idea repolonizacji przygasła w PZU

Wraz z wymianą władzy, w PZU nastąpiła zmiana strategii. Poprzedni prezes ubezpieczyciela chciał budować wielki bank, obecne władze spółki kwestie konsolidacji zepchnęły na Alior.
/mz






















































